Fonoholizm tak, iPhonoholizm nie, mobilny internet tylko w Chinach

04.07.2011
Fonoholizm tak, iPhonoholizm nie, mobilny internet tylko w Chinach

Dwadzieścia lat od pierwszego połączenia GSM, cztery lata po premierze telefonu definiującego na nowo idee smartfonów, jesteśmy otoczeni urządzeniami mobilnymi. Jak korzystają z nich młodzi ludzie na całym świecie ? W mediach pod hasłem „Uwaga fonoholizm” ruszyła kampania na rzecz przeciwdziałania nadmiernemu korzystaniu z telefonów komórkowych przez młodzież. Wraz z nią przedstawiono bardzo ciekawe dane opracowane przez TNS OBOP w raporcie „Młodzież a telefony komórkowe” . Dane które od razu pokazują, że wśród nastolatków królują fiuczerfony.

O uzależnieniu od telefonów niech wypowiadają się inni, zwłaszcza, że w dobie powszechnego dostępu do komórek wydaje się całkiem normalne noszenie ich w kieszeniach – w końcu to urządzenie mobilne. I pozwala chociażby na kontakt z rodzicem w niebezpiecznej sytuacji.

Jednak co najciekawsze  w raporcie to fakt, że aż 55% nastolatków nie korzysta z internetu mobilnego w telefonie. Tylko 12% nastolatków używa go codziennie. W dobie kiedy każdy nastolatek ma konto na serwisie społecznościowym wydaje się to nadwyraz średnim rezultatem. Badanie zostało przeprowadzone niestety na bardzo małej, choć podobno reprezentatywnej grupie 400 osób w wieku od 12 do 19 lat.

Trochę inaczej jest na świecie. Nielsen pod koniec ubiegłego roku opublikował raport na temat korzystania z telefonów przez młodzież w wieku 15-24 w Brazylii, Rosji, Indiach, Chinach, Wietnamie, Niemczech, Hiszpanii, Włoszech, Wielkiej Brytanii oraz Stanach Zjednoczonych. Wynika z niego, że najwięcej młodych posiadaczy smartfonów jest na Półwyspie Apenińskim, aż 47% włoskich uczniów i studentów z nich korzysta. Najmniej w Indiach 10% i tylko 1/3 młodzieży amerykańskiej. W dodatku w USA 55% badanych użytkowników smarfonów to kobiety, w pozostałych krajach przeważają mężczyźni.

Równie ciekawe jest to, że mniej niż połowa młodych Amerykanów korzysta z mobilnego internetu (48%), w rankingu prowadzą Chińczycy (aż 73%). Tu znamienny jest fakt pierwszego kontaktu z internetem. Młodzi Europejczycy czy Amerykanie zaczęli korzystać z sieci jeszcze jako dzieci przed erą iPhone’a czy nawet ficzerfona – ich pierwszy kontakt z internetem odbywał się na tradycyjnym komputerze.

W Indiach, Chinach, Egipcie i pozostałych krajach rozwijających się jest zupełnie odwrotnie – młodzi ludzie częściej mają dostęp do tanich telefonów z przeglądarką internetową wraz z relatywnie tanim połączeniem internetowym niż dostęp do komputera z szerokopasmowym łączem. Jeśli więc szukać potencjału mobilnych serwisów społecznościowych i aplikacji, to właśnie tam. Ludzie poznają sieć przez telefon, czasami nawet nie mając styczności z pecetami. Przyszłość i rozwój sieci przyjdzie właśnie z krajów BRIC (Brazylia,Rosja, Indie, Chiny). Tam młodzież już korzysta z internetu w komórce na szeroką skalę.

W raporcie Nielsena widać również olbrzymie różnice w metodach płatności za usługi mobilne. W Rosji aż 98% nastolatków korzysta z pre-paidów, w USA tylko 19%. Jednak w USA tylko 27% studentów samo opłaca swoje rachunki telefoniczne, gdyż za pozostałych płacą rodzice.

W polskim raporcie jedyne co może trochę przerażać to brak jakiegokolwiek savoir-vivre. 60% korzysta z telefonu komórkowego podczas zajęć lekcyjnych, 18% podczas sprawdzianów, 28% w kinie lub teatrze,a 8% podczas mszy w kościele.

Moment, w którym smartfony zaczną wyprzedzać sprzedaż ficzerfonów w Polsce pewnie nadejdzie w ciągu najbliższych lat. W USA chwila ta nastąpiła niedawno, ale dopiero po 4 latach od premiery iPhone’a i jego kolejnych ‚killerów’.

Młodzi są i będą coraz bardziej mobilni, dzieci mają pierwszy kontakt z  tabletami, smartfonami, komputerami od pierwszych lat życia, ponieważ tego nie da się uniknąć. Warto jedynie edukować rodziców a następnie dzieci i młodzież jak z tych rozwiązań korzystać mądrze. Wszystkie wspaniale mogą pomóc w rozwoju, edukacji, być źródłem rozrywki ale mogą zarówno szkodzić jak i być elementem zagrożenia. Trzeba sobie zdawać z tego sprawę, jednocześnie mieć na uwadze, że wykluczenie cyfrowe dzieci i młodzieży może być najgorszą rzeczą dla przyszłych społeczeństw.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement