komentarzy : 31

Trafił szóstkę w lotka i chce rozdać wygraną - czyja to akcja?

Jeśli jeszcze informacja „Trafiłem szóstkę w lotka… i chcę rozdać wygraną” nie zaśmieciła ścian Waszych profili na Facebooku, to pewnie macie mniej niż 20 znajomych lub nie zaglądacie często do tego serwisu. Od wczoraj akcja robi furorę w sieci – w ciągu niecałej doby kontrowersyjnym wpisem w serwisie Kwejk.pl podzieliło się na Facebooku ponad – uwaga uwaga – 95 tys. osób. O tym, że to jest jakaś ‚akcja promocyjna’ jestem przekonany. Nie wiem jeszcze kogo i po co. Jedno jest pewne – to stąpanie po cienkiej linie.

Media społecznościowe na czele z Facebookiem to dziś najlepsza platforma do szybkich akcji wiralowych. Prawie tak dobra jak YouTube, gdzie w ciągu kilku, kilkunastu godzin można wygenerować stosowny ruch. Wygenerować to dobre słowo – zazwyczaj za tak zwanymi akcjami wiralowymi stoją wyspecjalizowane agencje i/lub sami marketerzy, którzy ‚generują’ ruch wokół swojego przekazu reklamowego. Tyle, że zazwyczaj wirale są mało szkodliwe społecznie i prawnie bez zarzutu, jak choćby ostatni szał na YouTubie, gdzie każdy chciał zobaczyć jak David Beckham trafiał na plaży piłką do koszy na śmieci oddalonych o kilkadziesiąt metrów. Wiral na Kwejk.pl jest inny. Jest niebezpieczny zarówno pod kątem samego pomysłu, jak i konsekwencji prawnych. Ktoś, kto próbuje tu coś ugrać, może mieć kłopoty. Kłopoty mogą mieć także ci, którzy zdecydują się wziąć udział w grze.

O co chodzi? W serwisie Kwejk.pl pojawił się rewolucyjny wpis: Trafiłem szóstkę w lotka… i chcę rozdać wygraną. Kilka fragmentów z owego wpisu. Pisownia oryginalna (czyli z błędami stylistycznymi oraz interpunkcyjnymi):

Trafiłem szóstkę w totka, dopiero co odebrałem pieniądze. Dużo pieniędzy. Teraz grzeją mi się na koncie.

Prze puszczeniem losu obiecałem sobie, że ćwierć z wygranej oddam na cele charytatywne. A kolejne ćwierć przeznaczę na Kwejka. I choć z początku myślałem żeby przekazać je ekipie kwejk.pl, doszedłem do wniosku że oni swoje już zarobili i mam zamiar rozdać je użytkownikom kwejka.

Jakieś podejrzenia? Oczywiście – te najbardziej naturalne z naturalnych. To może być akcja samego Kwejka. W ostatnim czasie nie sposób nie zauważyć szybkiego wzrostu tego serwisu, który chce zapewne powtórzyć sukces Demotywatorów w krótkim czasie.

(…)

Osoba, która chce, żeby część pieniędzy przeznaczonych na kwejka trafiła do niej, niech udostępni ten obrazek. Nie ma tutaj haczyka, nie ma „konkursu” na wierszyk czy inne duperele. Każdy dostaje po równo.

Macie tydzień, po tym czasie zrobię nową notkę z wypisanymi osobami, które poproszę o wysłanie numeru konta (bez danych osobowych), lub zadeklarowanie, że chce się odebrać pieniądze osobiście (Warszawa). Wtedy też ogłoszę, ile złotych wypada na jedną osobę.

Tu zaczynają się poważne schody i jednocześnie jak na dłoni widać ‚haczyk’, którego miało nie być. Zbiórce numerów kont bankowych w ten sposób zapewne zechcą się przyjrzeć bliżej prawnicy. Podejrzanie brzmi również informacja o publikacji notki z wypisanymi osobami. A haczyk jest tu taki, że jeśli w ciągu niecałej doby udało się zebrać 95 tys. osób, które wykonały stosowną czynność polecenia, to w ciągu tygodnia liczba ta może dojść znacznie, znacznie wyżej. Do podziału może zostać naprawdę niewiele… z ćwierci wygranej w totka.

Macie podejrzenia? Ja mam – wygląda na sprytnie poprowadzoną akcję zbierania danych osobowych wraz z numerami kont bankowych. Za takie informacje się płaci. Tu wygląda na to, że też…, jeśli oczywiście dojdzie do wypłaty ćwierci wygranej.

Jest jeszcze ciekawe PS:

O fiskusa się nie martwcie, jutro idę do swojego prawnika żeby omówić sprawę ewentualnych podatków przy tej akcji (szczerze mówiąc nie mam pojęcia jak to wygląda od strony prawnej)

Czyli może to jednak akcja ‚szalonego indywidualisty’? Może, ale osobiście szczerze wątpię, bo – jak mówi popularne polskie powiedzenie – za darmo to można co najwyżej w mordę dostać.

Dużo osób da się zapewne wciągnąć w ‚zabawę’ na Kwejku. Pewnie w akcji zaplanowany jest jakiś nagły zwrot wydarzeń. Pewnie nie wszystkie karty zostały już odkryte. Na razie merytoryka akcji jest więcej niż podejrzana. Może być z tego większa afera.

Ja nie chcę od Pana Anonima ćwierci jego wygranej w totka. Czego i Wam życzę.

AKTUALIZACJA: Dokładnie taka sama akcja miała miejsce w 2009 r. w serwisie Wykop.pl. Jak widać, to nie przeszkadza internautom klikać w „lubię to” przy wpisie na Kwejk.pl. Już ponad 97 tys. kliknięć. Najprawdopodobniej chodzi o konkurs Kwejka, w którym do wygrania jest iPhone 4. Żałosne jak łatwo jest nabrać ludzi w internecie.

Zapisz się do naszego Newslettera, obserwuj nas na Twitterze, polub na Facebooku lub dodaj do czytnika RSS.


Sprawdź, dlaczego Spider's Web wybrał Oktawave Odbierz 25 zł na start swojego projektu w chmurze Polub nas na Facebooku
  • Robert Lange

    IMO sprawa jest całkiem jasna – chodzi o iPhona 4 i konkurs kwejka – http://kwejk.pl/obrazek/36873/info,o,konkursie,na,kwejk.pl.html

  • http://opalinski.me/ Sławomir Opaliński

    Stare to i żadna nowość – było chociażby na wykopie jakiś rok temu…

  • kamilza

    Dokładnie :)

  • Tomek Banasiak

    To przeklejka z nie tak dawnej akcji z Wykopu: http://www.wykop.pl/link/252876/trafilem-szostke-w-lotka/ Tam również padł rekord „wykopów”.

  • Bambo-5

    akcja bardzo podobna do tej z tykopu z przed 1,5 roku http://www.wykop.pl/link/252876/trafilem-szostke-w-lotka/

  • http://www.spidersweb.pl/ przemekspider

    Może i żadna nowość, ale jak widać grzeje – już 96 tysięcy osób podzieliło się tym na Facebooku.

  • http://opalinski.me/ Sławomir Opaliński

    na wykopie też grzała… o ile kojarzę nie doszło do żadnego zbierania żadnych osobowych

  • krakers

    http://demotywatory.pl/2948813/Z-serii Tutaj jest chyba wszystko jasno opisane :) Nie jest to nic nowego i w dobie kiedy wszystko trzeba lubić, czytać i bóg wie co jeszcze społecznościowo takich akcji myślę bedzie coraz więcej.

  • http://www.spidersweb.pl/ przemekspider

    Jak widać, ludzi klikają – już ponad 97 tys. kliknięć. Gdy zaczynałem pisać ten post było 93K, gdy kończyłem – 95K. Teraz w kilkanaście minut po publikacji – 97K. Akcja udana.

  • kamilza

    Może i akcja udana ale takie oszukiwanie ludzi nie jest do końca „fair”… Wiadomo, że część spośród tych 97 tysięcy osób wie, że to „fake” ale część naprawdę pomyśli, że mają szansę na kasę. Poza tym ciekawe jak do tego ma się Kodeks Cywilny bo ja znalazłem coś takiego ;)
    art. 919 § 1. Kto przez ogłoszenie publiczne przyrzekł nagrodę za wykonanie oznaczonej czynności, obowiązany jest przyrzeczenia dotrzymać.

  • krzysztofgorny

    lool, no pewnie, ze tu chodzi o konkurs, ktory jest widoczny na glownej, eh w SW tacy wnikliwi, a taki fakt pomineli

  • http://www.spidersweb.pl/ przemekspider

    No więc właśnie o to chodzi.

  • krakers

    Ale nie wygrał nic, więc niczego nie podzieli :) Co innego jakby wygrał. A to, że ludzie są naiwni to już tylko ich problem.

  • krakers

    Już jest 99k. Teraz tylko czekać i patrzeć jak bardzo naiwność jest u nas powszechna :)

  • Kolakowski Damian

    When money speaks, the truth is silent

  • Bartosz Milewski

    Ja mam ponad 100 znajomych na FB i jeszcze nie widzialem tej akcji u siebie na scianie. Czy to oznacza ze moi znajomi to myslacy ludzie ktorzy maja mozgi? Chyba powinienem sie cieszyc…..

  • krakers

    Zdecydowanie tak.

  • von.g

    Na swiecie pelno jest frajerow ktorzy mysla , ze ktos im da fortune za darmo. Wlasnie dla tego dzialaja Nigeryjskie przekrety.

  • http://kubaskoczek.com Kuba Skoczek

    Niektórzy się oburzali jak Mistewicz sugerował, że Facebook jest dla plebsu…
    teraz chyba mamy dość mocny dowód na poparcie tej tezy :)

  • kamilza

    Nigeryjskie przekręty są najlepsze :D Kiedyś zgłosił się do mnie gość aby kupić iPaqa wystawionego na allegro :D Chciałem 500 zł a ten „ktoś” dawał mi 550 euro :D Wtedy nabrałem podejrzeń, zgodziłem się wysłać mu ten sprzęt pod warunkiem zaksięgowania najpierw pieniędzy na moim koncie. Zgodził się. Po czym po paru dniach wysłał mi potwierdzenie przelewu zrobione chyba na kolanie :) Oczywiście przedmiotu nie wysłałem i dostałem parę maili, że zajmie się mną FBI :) Uśmiałem się i zapomniałem, do dzisiaj. Dzięki :)

  • von.g

    Ja za to odkrylem , ze mialem kuzyna Michaela w Beninie i byl bardzo bardzo bogatym czlowiekiem …

  • von.g

    Tak Ci ktorzy majac konto na fb uwazali sie za lepszych od posiadaczy konta na nasze-zenadzie.

  • Quaten

    „Żałosne jak łatwo jest nabrać ludzi w internecie.”
    FaceBook = 600 mln.

  • Karol

    Autor tego artykułu się chyba za dużo na PiS napatrzył i się dopatruje tajnych akcji marketingowych :)

    baaaardzo słabe.

  • http://blog.khron.net/ KHRoN

    Z jednej strony naiwność (albo pazerność) ludzi jest ujmująca, z drugiej zawsze to jakiś powód żeby odgrzać kotleta: http://vbeta.pl/2009/10/28/uzytkownik-wykop-pl-rozdaje-wygrana-z-totka

    ;3

  • Aubrey

    Stąpa się chyba po cienkim lodzie.

  • cthulhu

    Dobra, nawet jeśli typ pisze prawde, w co nie wierze, to:
    mógł wygrać nie więcej niż 15 milionów, a obiecał że odda ćwierć tego, obecnie ludzi którzy kliknęli „lubię to” jest ok 150k, 15000000/4/150000 to w przybliżeniu 25 zł, więc ten typ musiał by wysyłać 150000 razy 25 zł.
    reszte już sobie dopowiedzcie
    ave

  • owa@o2.pl

    ty się usmiales i zapomniales a FBI pamięta.

  • PrzemekP
  • Purysta jezykowy

    „Jedno jest pewne – to stąpanie po cienkiej linie.” Po cienkim lodzie nie linie, pismaku.

  • Midas

    Duzo zarabia i jeszcze gra w totka,yhym.

Reklama