Historie sponsorowane na Facebooku

18.02.2011
Historie sponsorowane na Facebooku

Facebook gigantem jest, przynajmniej ilościowym. Wszyscy zastanawiają się ile tak naprawdę jest wart, czy jest wielką bańką i czy/kiedy pęknie. W tym czasie Facebook twardo realizuje swoje plany na zarabianie na użytkownikach jak najwięcej. Sponsored Stories to świeży sposób na wykorzystanie użytkowników i ich potencjału reklamowego.

Sponsored Stories to nic innego, jak wyświetlanie wpisów ze ściany w kolumnie reklamowej po prawej stronie. Gdy ktoś ze znajomych polubi coś, napisze o jakimś produkcie lub firmie to taki wpis może być wykorzystany jako reklama i pojawić się w części reklamowej. Tylko w kręgu znajomych, do których i tak trafiła taka wiadomość. Mimo wszystko reklama w taki sposób wzbudza kontrowersje.

A przecież nie jest niczym innym, jak tylko kontynuacją linii reklamowej i monetyzacji serwisu. Facebook ma zarabiać – proste i logiczne. W jaki sposób? Na topie w internecie są reklamy, więc na reklamach zapewne. Już zarabia. Ale grzechem byłoby pozostać przy ogólnie stosowanych w internecie metodach reklamy – wykorzystanie 600 milionów zarejestrowanych użytkowników z sieciami wzajemnych powiązań, chętnie dzielącymi się osobistymi informacjami od początku było planem Zuckerberga.

Argument o tym, że reklamowe wykorzystanie wpisu ze ściany bez wiedzy autora nawet wśród znajomych jest bezsensowny. Od długiego czasu wszystko dąży na Facebooku w tym kierunku. Wprowadzenie przycisku ?like?, Places, Deals, rekomendacje… Tworzenie ekosystemu, w którym można zrobić wszystko. I ekosystemu, który zbiera jak najwięcej informacji. Ale co komu po informacji, której nie można sprzedać. Ktoś naiwnie myślał, że Facebook ma służyć tylko zacieśnianiu więzów między rodziną i znajomymi?

Facebook to symbioza. Użytownik dostaje bardzo rozbudowane narzędzia do kontaktu i dzielenia się praktycznie wszystkim. Dzięki nim może przenieść swoje życie do internetu. Ale nic za darmo. Skoro pochwalił się, że wczoraj był w KFC na ostrych skrzydełkach to sam powiązał swoją osobę z Kentycku Fried Chicken. A że KFC chce się reklamować, Facebook zarabiać… Prosta sprawa. Wykorzystanie tego wpisu jest naturalną konsekwencją.

Na nic zdadzą się tłumaczenia jak przy wprowadzeniu nowego regulaminu nk.pl. Szum był wtedy ogromny, użytkownicy tworzyli się w grupy przeciwników. Powodem był zapis, który upoważniał Naszą Klasę to wykorzystania wizerunku zarejestrowanych osób łącznie z profilowym zdjęciem w celach reklamowych. Większość zaakceptowała, część odeszła. A Naszej Klasie to i tak nie pomogło, bo od pewnego czasu mocno traci na rzecz właśnie Facebooka. Niesmak wokół nk.pl pozostał.

Facebook jednak ma lepszą pozycję. Abstrahując od globalnego zasięgu i 600 milionów użytkowników – model wykorzystania wpisów w reklamach jest o wiele bardziej przemyślany. Tylko wśród znajomych w zamkniętym gronie. Genialne posunięcie – osoba, której wpis zostanie użyty prawdopodobnie nawet się o tym nie dowie, bo sama go nie zobaczy. Poza tym reklama nie jest tak nachalna i mieści się w dotychczasowej przestrzeni reklamowej. Jej siłą są powiązania międzyludzkie.

Wiadomo nie od dziś, że chętniej zwraca się uwagę na to, co polecają znajomi a nie obcy. Nazwisko i zdjęcie znajomego nad sponsorowanym linkiem bardzo mocno uwiarygania i zwiększa potencjał reklamy. Sponsored Stories już działa od wtorku. Bez zbędnego szumu, bez tysięcy użytkowników niezadowolonych z tego, że Facebook zarabia na ich wpisach.

A jeśli nawet pojawią się tacy malkontenci, to Facebook to zignoruje – albo godzisz się na nasze zasady, albo się żegnamy. Użytkowników wciąż przybywa, a serwis musi zarabiać. Zarabiać wprowadzając w życie wielki plan sprzedawania wszystkiego, co jest możliwe.

Dołącz do dyskusji

Advertisement