Jest nowa wersja Edge’a. Przeglądarka w końcu potrafi synchronizować rozszerzenia

News/Oprogramowanie 22.05.2020
Jest nowa wersja Edge’a. Przeglądarka w końcu potrafi synchronizować rozszerzenia

Jest nowa wersja Edge’a. Przeglądarka w końcu potrafi synchronizować rozszerzenia

Microsoft opublikował nową wersję przeglądarki Edge dla Windowsa, macOS-a i Androida. Desktopowa wersja przeglądarki w końcu potrafi synchronizować rozszerzenia. Mobilna zyskała obsługę Kolekcji.

Edge 83 już jest do pobrania – choć nie każdy od razu otrzyma rzeczoną aktualizację. Microsoft zapowiedział, że od wersji 83 będzie udostępniał wszystkie kolejne wersje swojej przeglądarki falami, by uniknąć ewentualnych wpadek – czyli błędów, które jakimś cudem umknęły betatesterom. Żadne z moich urządzeń jeszcze nie widzi aktualizacji, choć w mediach społecznościowych wielu użytkowników już się chwali nową wersją.

Edge 83 – co nowego? Najważniejszą nowością jest synchronizacja rozszerzeń.

Microsoft z jakiegoś względu nie zdążył w pełni zaimplementować mechanizmów synchronizacji w swojej przeglądarce Edge, co nie przeszkodziło mu w udostępnieniu jej szerokiej publiczności. Na szczęście te braki są sukcesywnie usuwane, a Edge 83 potrafi już synchronizować zainstalowane w przeglądarce rozszerzenia. Oznacza to, że za każdym razem, jak uruchomimy przeglądarkę na nowym urządzeniu, wszystkie nasze rozszerzenia zainstalują się automatycznie – wystarczy zalogować się na Konto Microsoft lub AAD. Funkcja ta jest oczywiście opcjonalna.

To nie koniec nowości, choć inne są nieco mniej istotne. W nowej wersji Edge’a usprawniono mechanizm bezpieczeństwa SmartScreen, w szczególności w kwestii ochrony przed złośliwymi witrynami z redirectami i ramkami. W przeglądarce można już też dodawać ciasteczka do białej listy, które nie będą usuwane podczas oczyszczania przeglądarki. Usprawniono też obsługę przełączania się pomiędzy różnymi profilami użytkownika.

microsoft edge kolekcje

Poprawiono też działanie Kolekcji – a więc funkcji pozwalającej na zachowywanie grup witryn i eksport zawartych w nich informacji do innych aplikacji i usług. Łatwiej jest teraz przenosić elementy metodą przeciągnij-i-upuść, można też grupowo przenosić elementy zamiast, jak do tej pory, wyłącznie pojedynczo, jeden za drugim – w tym wszystkie karty z aktywnego okna.

Istotnej aktualizacji doczekał się też Edge dla Androida. Choć nowość jest tylko jedna.

Jest nią obsługa modułu Kolekcje, który do tej pory dostępny był wyłącznie w przeglądarce dla Windowsa i macOS-a. Niestety Kolekcje nadal są niedostępne na systemach iOS i iPadOS, choć mamy nadzieję, że to niedługo się zmieni. Podobnie jak wersja dla systemów desktopowych, również i aktualizacja dla Androida udostępniana jest falami – niektórzy mogą ją otrzymać dopiero za kilka dni.

Dołącz do dyskusji