Microsoft Edge z synchronizacją rozszerzeń. Rusza ostatnia faza testów

News/Oprogramowanie 28.03.2020
Microsoft Edge z synchronizacją rozszerzeń. Rusza ostatnia faza testów

Microsoft Edge z synchronizacją rozszerzeń. Rusza ostatnia faza testów

Jednym z największych braków nowej przeglądarki Microsoftu jest brak możliwości synchronizacji rozszerzeń pomiędzy naszymi urządzeniami. Na szczęście Edge już to potrafi – choć jeszcze w wersji Dev.

Jeżeli pracujemy tylko na jednym komputerze, to prawdopodobnie nawet nie zauważyliśmy, że nowy Edge od Microsoftu nie realizuje dość elementarnej funkcji, znanej z większości innych nowoczesnych przeglądarek. Chodzi o synchronizację rozszerzeń. Za każdym razem, gdy logujemy się na zupełnie nowym urządzeniu, wszystkie rozszerzenia musimy instalować i konfigurować na nowo.

Rozczarowujące, biorąc pod uwagę fakt, że Edge to nakładka na przeglądarkę Chromium. Większość innych nakładek– z Chrome’em na czele – potrafi synchronizować rozszerzenia od lat. Edge dopiero od bardzo niedawna, wyłącznie we wczesnej wersji rozwojowej Canary. Na szczęście testy wyraźnie idą dobrze.

edge synchronizacja rozszerzeń
Edge ma pewne zaległości w kwestii synchronizacji. Powoli są usuwane

Czy Edge potrafi synchronizować rozszerzenia? Jeszcze nie, ale mechanizm jest już testowany w kanale Dev.

Microsoft Edge ma aż trzy kanały testowe. Pierwszy – Canary – można przyrównać do wersji alfa i jest on bardzo wczesną i bardzo pobieżnie przetestowaną wersją. Sam Microsoft odradza korzystanie z Edge’a Canary z uwagi na fakt, że to bardzo niestabilna wersja tej przeglądarki. Jednak w momencie, gdy Microsoft jest już w miarę pewny jakości kodu źródłowego nowych elementów aplikacji, wdraża go do drugiego kanału o nazwie Dev.

Ten jest właściwym kanałem testowym dla entuzjastów. Edge Dev jest już w miarę stabilną i gotową wersją Edge’a, choć może jeszcze zawierać błędy i usterki, których Microsoft nie wykrył a które zostaną zgłoszone przez społeczność. Ostatnim kanałem testowym jest Edge Beta, który w zasadzie jest swoistym wentylem bezpieczeństwa – do niego trafiają gotowe nowości i jeżeli żaden problem nie zostanie wykryty w ostatniej chwili, ten sam kod trafia do produkcyjnej, przeznaczonej dla końcowego użytkownika wersji przeglądarki.

Edge w wersji 83 z mechanizmem synchronizacji rozszerzeń właśnie trafił do kanału Dev. To oznacza, że za około dwa miesiące będziemy mogli korzystać z niego wszyscy. Cóż, lepiej późno niż wcale.

Dołącz do dyskusji

Advertisement