Którego iPhone’a wybrać? W 2020 r. odpowiedź będzie trudniejsza niż kiedykolwiek

Artykuł/Sprzęt 14.01.2020
Którego iPhone’a wybrać? W 2020 r. odpowiedź będzie trudniejsza niż kiedykolwiek

Którego iPhone’a wybrać? W 2020 r. odpowiedź będzie trudniejsza niż kiedykolwiek

iPhone 9 określany też mianem iPhone’a SE 2 ma być zaprezentowany w marcu – donoszą różne źródła. To jednak nie koniec, bo jesienią zadebiutować ma przecież model o podobnych rozmiarach z – ekhm – „bezramkowym” ekranem  i Face ID.

Przecieki i plotki dotyczące nowych iPhone’ów należy co prawda traktować z ostrożnością, ale minione lata pokazały jednoznacznie, że duża część tych spekulacji czy wiedzy zdobywanej od dostawców podzespołów, pokrywa się z rzeczywistością w dniu premiery.

Patrząc na natężenie informacji można założyć, że niemal pewne jest pojawienia się iPhone’ 9 vel iPhone’a SE 2. Będzie to prawdopodobnie model bliźniaczo podobny do iPhone’a 8, ale z podzespołami z iPhone’a 11. Taki ruch producenta jest analogiczny do działań z 2016 r., gdy zadebiutował iPhone SE.

Wiele wskazuje na to, że w tym roku na rynek trafi pięć nowych iPhone’ów.

Na podstawie plotek i przecieków można sądzić, że w tym roku na rynek trafi 5 nowych iPhone’ów. Najpierw w marcu zobaczymy iPhone’a 9 vel iPhone’a SE 2. O czterech modelach, które pojawią się jesienią pisaliśmy już na początku grudnia.

W 3. kwartale zadebiutować mają:

  • iPhone 12 z ekranem OLED o przekątnej 5,4″ i podwójnym aparatem,
  • iPhone 12 z ekranem OLED o przekątnej 6,1″ i podwójną kamerą,
  • iPhone 12 z ekranem OLED o przekątnej  6,1″ i potrójnym aparatem oraz wsparciem skanowania 3D
  • iPhone 12 z ekranem OLED o przekątnej 6,7″, potrójną kamerą i skanowaniem 3D.

Model o przekątnej 5.4″ miałby być wielkości taniego iPhone’a zaprezentowanego wiosną i posiadać wyświetlacz „bezramkowy” i Face ID. Co ciekawe jedynym iPhone’em z ekranem LCD ma być właśnie następca modelu 8. Oprócz tego, pojawiły się jeszcze bardzo ciekawe doniesienia mówiące, że to model 5,4″ z Face ID będzie odświeżonym iPhone’em 8, trudno je jednak uznać za logiczne, a serwis 9to5mac mówi wręcz o „wymieszaniu plotek”.

W konsternację może wprawiać również fakt, że w zestawieniu oczekiwanych iPhone’ów widzimy dwa modele z ekranem 6,1″. Przyjmując zeszłoroczną nomenklaturę zakładamy, że iPhone’y 6,1″ i 6,7″ z potrójnym aparatem byłyby odpowiednio modelami 12 Pro i 12 Pro Max. A urządzenia z ekranem 5,4″ i 6,1″ oraz podwójną soczewką nazwane zostałyby po prostu iPhone’ami 12.

Którego iPhone’a wybrać? To pytanie będzie trudniejsze niż kiedykolwiek.

W sytuacjach, gdy Apple komplikuje swoje portfolio lubimy przywoływać historię powrotu Steve’a Jobsa do firmy. W 1997 r. miała miejsce następująca sytuacja, opisana w książce Być jak Steve Jobs Leandera Kahney’a:

Kiedy usiadłem w fotelu, zobaczyłem tysiąc i jeden produktów – tłumaczył się później Jobs. – Coś niesamowitego. Zacząłem rozpytywać, dlaczego polecają mi 3400, a nie 4400? Kiedy warto przesiąść się na 6500, ale nie na 7300? Po trzech tygodniach sam nie mogłem znaleźć odpowiedzi. A skoro ja nie mogłem, to co mieli powiedzieć nasi klienci?

O tym, że po śmierci Jobsa zrobił się bałagan pisaliśmy już kilkakrotnie. Należy jednak pamiętać, że współzałożyciel Apple’a, po pierwsze nie miał monopolu na dobre decyzje, a po drugie sytuacja rynkowa przez ponad 8 ostatnich lat od jego śmierci znacząco się zmieniła. Tim Cook jest znacznie bardziej czuły na potrzeby rynku, ale firma nadal potrafi iść pod prąd, co jej krytycy utożsamiają z zapóźnieniem na gruncie innowacji.

W kontekście pięciu potencjalnych modeli iPhone’a na rok 2020 pozostaje mieć nadzieję, że klienci znajdą odpowiedź na pytanie, który model wybrać.

Dołącz do dyskusji