Ile smartfona w Samsungu Galaxy Fold? Sprawdziłem, do czego ten mały ekran się nadaje

Artykuł/Sprzęt 07.11.2019
Ile smartfona w Samsungu Galaxy Fold? Sprawdziłem, do czego ten mały ekran się nadaje

Ile smartfona w Samsungu Galaxy Fold? Sprawdziłem, do czego ten mały ekran się nadaje

Niedawno zastanawialiśmy się, ile jest tabletu w Samsungu Galaxy Fold. Czas pójść za ciosem i odpowiedzieć na pytanie, jak Fold sprawdza się w roli smartfona.

Samsung Galaxy Fold w roli tabletu sprawdza się znacznie lepiej niż sądziłem. Codziennie wieczorem czytam na nim artykuły i po prostu przeglądam internet. W takim leniwym, kanapowym scenariuszu Fold naprawdę błyszczy.

A jak Samsung Galaxy Fold wypada w bardziej dynamicznym zastosowaniu? Czy jego przedni ekran nie jest za mały? Czy grubość urządzenia nie przeszkadza w używaniu? Czy duża bryła nie ciąży w kieszeni? Na te pytania odpowiem w dzisiejszym tekście.

Z przedniego ekranu korzystałem częściej, niż początkowo zakładałem.

samsung galaxy fold

Gdyby używać Samsunga Galaxy Fold tylko na domowej kanapie, sprzęt sprawdzałby się świetnie. W praktyce ze smartfona korzystamy też w komunikacji miejskiej, w drodze do pracy, czy w dziesiątkach innych sytuacji wymagających szybkiego działania i obsługi jedną ręką. W takich momentach jesteśmy skazani na przedni ekran.

Jaki jest przód Samsunga Galaxy Fold, każdy widzi. Ekranik ma zaledwie 4,6 cala przekątnej, co w połączeniu z proporcjami 21:9 sprawia, że panel jest wprost miniaturowy.

samsung galaxy fold

Wizualnie front Galaxy Folda wygląda po prostu źle. Potężne ramki u góry i u dołu nie przystoją w 2019 r. Do tego bryła Folda jest naprawdę masywna i gruba, a jednocześnie jest bardzo wąska. Mam wrażenie, że Samsung podjął złą decyzję projektową. Wolałbym, żeby Fold składał się wzdłuż drugiej, krótszej osi. Dzięki temu zyskalibyśmy bardziej proporcjonalny przód, a linia zgięcia wewnątrz byłaby krótsza, bo biegłaby równolegle do krótszej krawędzi.

Galaxy Fold pokazuje, że w wielu przypadkach nie potrzebujemy dużego ekranu w smartfonie.

Serio! Kiedy się spieszymy i potrzebujemy smartfona do szybkiej interakcji, duży ekran wręcz nas spowalnia, bo utrudnia obsługę jedną ręką. Znalazłem zaskakująco wiele codziennych sytuacji, w których malutki przedni ekran Folda w absolutnie niczym mi nie przeszkadzał.

samsung galaxy fold

Przykłady? Proszę bardzo:

  • sprawdzenie agendy kalendarza (mam ją zawsze na widżecie zajmującym cały ekran),
  • włączenie i ustawianie budzika,
  • włączenie latarki,
  • sprawdzenie powiadomienia, które właśnie przyszło,
  • obsługa Spotify,
  • włączanie audiobooka na spacerze,
  • pokazanie karty lojalnościowej w sklepie (na szczęście nie trzeba do tego rozkładać Folda),
  • płacenie zbliżeniowe,
  • dzwonienie jak i odbieranie połączeń. Tak, smartfony nadal potrafią to robić.

Mamy więc zestaw czynności, które są niezbędne w biegu. Wszystkie je można wykonać na Samsungu galaxy Fold jedną ręką, i to bez żadnej gimnastyki kciuka.

Gorzej robi się przypadku, gdy przychodzące powiadomienie wymaga interakcji.

samsung galaxy fold

Nie ma problemu z odesłaniem okejki w wiadomości na Messengerze. Prawdziwy problem zaczyna się wtedy, gdy trzeba użyć klawiatury. Pisanie na przednim ekranie Galaxy Folda to absolutny koszmar, nawet dla osoby, która nie ma wielkich dłoni.

Litery na klawiaturze są po prostu mikroskopijne, więc bardzo trudno uniknąć błędów. Co gorsza, domyślna klawiatura Samsunga nie obsługuje funkcji swipe, która bardzo pomaga w pisaniu na małym ekranie. Owszem, można wymusić klawiaturę Gboard, ale wtedy będzie się ona włączać również na rozłożonym ekranie, gdzie wygląda źle i jest niewygodna. Klawiatura Samsunga na dużym ekranie sprawdza się lepiej, bo jest podzielona na dwie części, dzięki czemu łatwiej obsługuje się ją kciukami. Aktualizacja: jest jednak taka funkcja w klawiaturze Samsunga, ale bardzo zakopana w ustawieniach i nie trafiłem na nią przed publikacją tego tekstu.

samsung galaxy fold

Odpisanie na wiadomość jednym zdaniem jest możliwe na małym ekranie Folda, ale jakakolwiek dłuższa rozmowa tekstowa jest bardzo uciążliwa. Jest to bardzo irytujące w sytuacjach, kiedy mamy tylko jedną wolną rękę i nie możemy rozłożyć smartfona.

Są też inne zastosowania, w których złożony Galaxy Fold sprawdza się gorzej od zwykłego smartfona.

Jedną z takich sytuacji jest nawigacja w samochodzie. Rozłożone urządzenie nie mieści się do uchwytu na smartfon, więc musiałem korzystać z nawigacji na małym przednim ekranie, gdzie po prostu niewiele widać. Właściciele Folda powinni kupić uchwyt na tablet… choć może nie będzie to konieczne. Bardzo możliwe, że w tej grupie docelowej ma się własnego kierowcę.

samsung galaxy fold

Drugim problemem, znacznie bardziej uciążliwym na co dzień, jest robienie zdjęć. Bardzo często jestem w sytuacji, kiedy chcę zrobić zdjęcie szybko. Nie mam wtedy czasu na rozkładanie Folda, więc korzystam z przedniego ekranu, na którym podgląd zdjęcia wygląda jak znaczek pocztowy. Co gorsza, domyślne proporcje zdjęcia (4:3) wypadają szczególnie źle, bo zajmują najmniejszą powierzchnię ekranu. Z kolei na rozłożonym ekranie sprawdzają się najlepiej, bo zajmują niemal cały panel. Nie da się wymusić zmiany proporcji tylko na jednym ekranie.

A jak Samsung Galaxy Fold leży w dłoni i w kieszeni?

samsung galaxy fold

Smartfon ma grubość… dwóch smartfonów, dzięki czemu trzyma się go bardzo pewnie. Nie pamiętam smartfona, który tak dobrze i pewnie leżałby w dłoni. Wraz z dołączoną do zestawu kevlarową osłonką całość nie jest ani trochę śliska.

samsung galaxy fold

Jak możecie się domyślać, większe wymiary oznaczają większy problem w kieszeni. Samsunga Galaxy Fold można nosić w kieszeni spodni i – zwłaszcza – kurtki lub płaszcza, ale czasami sprzęt za mocno ciąży. Można też zapomnieć o noszeniu smartfona w wewnętrznej kieszeni marynarki.

Mały ekran ma jedną kolosalną zaletą.

Nie zachęca do tracenia czasu w smartfonie. Przykład? Dostaję powiadomienie z Gmaila. Sprawdzam je i widzę, że to informacja prasowa, która mnie nie interesuje. Wyłączam Gmaila i… odkładam smartfon. Nie kusi mnie zajrzenie na Twittera albo Facebooka. Nie mam ochoty oglądać zdjęć z Instagramu na tak małym ekranie. Te czynności są niewygodne, więc odkładam urządzenie.

samsung galaxy fold

Dzięki temu nie łapię się na tym, że właśnie straciłem kwadrans na czytaniu politycznych przekomarzań na Twitterze. Nie sprawdzam, co nowego słychać na śmiesznym fanpage’u na Facebooku. W takim zastosowaniu Fold przypomina nieco smartwatch, na którym po prostu widzę podgląd powiadomienia i daję sobie spokój z dalszym wpatrywaniem się w ekran.

samsung galaxy fold

To tyle na dzisiaj. W trzeciej części mojego tryptyku o Samsungu Galaxy Fold przeczytacie, co przez dwa tygodnie mnie najbardziej irytowało, a co zachwyciło. Jeżeli macie konkretne pytania o Folda, zapraszam do komentarzy.

Przeczytaj teraz: Ile tabletu w Samsungu Galaxy Fold? Sprawdziłem, czy może zastąpić tablet

Dołącz do dyskusji