5 dni z 5G – oto wyniki moich testów

Artykuł/Operatorzy 29.10.2019
5 dni z 5G – oto wyniki moich testów

5 dni z 5G – oto wyniki moich testów

24 października Orange rozpoczął testy 5G w Lublinie. Sprawdziłem, jak działa sieć 5. generacji w moim rodzinnym mieście. Oto wyniki.

Orange rozpoczął testy z wykorzystaniem 10 stacji bazowych o architekturze non-standalone. Oznacza to, że sieć 5G zbudowana została w oparciu o nadajniki LTE i nie działa samodzielnie.

5G w Lublinie operuje na częstotliwościach od 3500 do 3580 MHz i paśmie o szerokości 80 MHz. Podczas konferencji z okazji rozpoczęcia testów operator podkreślał, że te częstotliwości będą przedmiotem przyszłorocznej aukcji regulatora.

Jak działa 5G w Lublinie?

Testy przeprowadzałem na urządzeniu Orange Neva Jet, który jest w istocie brandowaną wersją smartfona ZTE Axon 10 Pro 5G. To telefon z ekranem AMOLED o przekątnej 6,5”, pracujący pod kontrolą Snapdragona 855 i oferujący 6 GB RAM oraz 128 GB pamięci wewnętrznej. Kluczowy jest oczywiście modem 5G.

Miejsca, które wybrałem do sprawdzenia działania 5G znajdowało się w pobliżu nadajnika przy ul. Łęczyńskiej 51 w Lublinie.

Orange testuje 5G w Lublinie

Druga lokalizacja odwiedzona przez mnie to obszar wokół nadajnika przy ul. Kazimierza Przerwy-Tetmajera 51.

W obu przypadkach mamy do czynienia z kilkukondygnacyjnymi budynkami, na których znajdują się maszty z infrastrukturą LTE i 5G zlokalizowane na wysokości kilkudziesięciu metrów.

Jak działa 5G w zależności od odległości od nadajnika i przeszkód terenowych.

Testy zacząłem od zmierzenia prędkości przesyłu danych w różnych odległościach od nadajnika. Pomiary odległości robiłem za pomocą narzędzia dostępnego w Mapach Google’a, następnie sprawdzałem prędkość, korzystając z aplikacji Speedtest.

W odległości 100 m od nadajnika smartfon pokazał następujące wyniki: pobieranie – 721 Mb/s, wysyłanie – 27 Mb/s, ping – 20 ms.

W odległości 300 m: pobieranie – 322 Mb/s, wysyłanie – 10,7 Mb/s, ping – 20 ms.

Przy 500 m: pobieranie – 405 Mb/s, wysyłanie – 14,9 Mb/s, ping – 21 ms.

W odległości 1000 m: pobieranie – 454 Mb/s, wysyłanie – 21,8 Mb/s, ping- 15 ms.

Pierwszy pomiar odbył się dokładnie na wprost nadajnika. Nie znajdowały się przed nim przeszkody terenowe. W żadnym z kolejnych pomiarów (300 m, 500 m i 1000 m) nie miałem kontaktu wzrokowego z nadajnikiem. Na trasie znajdowały się liczne budynki o wysokości 1, 2 i maksymalnie 3 kondygnacji.

Prędkość zmierzyłem również w otoczeniu nadajnika przy ul. Tetmajera 51. W odległości około 80 m Speedtest pokazał pobieranie z prędkością 602 Mb/s, wysyłanie – 44,5 Mb/s i ping 21 ms.

Ciekawy jest fakt, że wyniki osiągane na wprost nadajnika potrafią być niższe niż w przypadku, gdy stoimy w załomie budynku czy na jego rogu. Inżynierowie Orange tłumaczyli podczas prezentacji przed kilkoma dniami, że kluczową rolę odgrywa odbicie fal od elementów architektury, które znacząco wpływa na wyniki.

Idąc tym tropem we własnych testach schowałem się za ścianą dwóch budynków znajdujących się w różnych odległościach.

Za budynkiem marketu o wysokości ok. 6 – 8 m, zlokalizowanym 150 m od nadajnika Speedtest pokazał: pobieranie – 733 Mb/s, wysyłanie – 27,1 Mb/s, ping – 15 ms.

Za podobnej wielkości budynkiem 50 m dalej: pobieranie – 372 Mb/s, wysyłanie – 23,3 Mb/s, ping – 35 ms.

Żeby skomplikować nieco zadanie udałem się też na pobliskie osiedle przy ul. Przyjaźni. Odległość była nieznaczna, bo wynosiła 250 – 300 m w linii prostej od nadajnika, ale na tym obszarze znajduje się gęsta zabudowa bloków mieszkalnych liczących 5 kondygnacji. W miejscu gdzie robiłem pomiar nadajnik przysłaniało 4 – 5 takich bloków. Jaki był wynik? Pobieranie – 391 Mb/s, wysyłanie – 6,94 Mb/s, ping – 17 ms.

Oczywiście test, byłby nic nie warty, gdybym nie sprawdził, jak działa 5G wewnątrz budynków. Pierwszy pomiar zrobiłem w markecie oddalonym o 90 m od nadajnika. Jak wypadł? Pobieranie – 263 Mb/s, wysyłanie – 17,3 Mb/s, ping – 21 ms.

Kolejny w parterowym budynku zlokalizowanym 300 m od stacji bazowej: 182 Mb/s, wysyłanie – 11,7 Mb/s, ping – 22 ms.

Jak szybko pobierzemy film lub grę przez 5G?

Co oznaczają te wszystkie liczby? Jak przekładają się na codzienne życie? Lub jeszcze inaczej: po co nam 5G w smartfonie?

Pobranie skompresowanego pliku 1,5 GB wysłanego wcześniej do usługi WeTransfer zajęło 1 min. 45 s. Oczywiście pomiar robiłem w miejscu, gdzie uzyskiwałem najwyższe prędkości według Speedtestu (600 – 786 Mb/s).

Pobranie z Google Play gry PUBG Mobile ważącej 1,84 GB zajęło 1 min. 7 s. Podobnej wielkości gra Asphalt 9 Legends (1,82 GB) ściągnęła się w 1 min. 3 s.

Błyskawicznie udało się pobrać na urządzenie filmy z Netfliksa. Obraz „Kurier” o Janie Nowaku-Jeziorańskim (244 MB) pobrał się w 15 s. Odcinek serialu „The Kominsky Method” (120 MB) ściągnąłem w 7 s.

Testy 5G w Polsce – przed nami jeszcze długa droga.

Sprawdzając 5G w moim rodzinnym mieście pamiętałem o kilku ważnych okolicznościach. Pierwsza związana jest z faktem, że obecnie mamy do czynienia z testami. Jean-Francois Fallacher, prezes zarządu Orange Polska podczas konferencji sprzed tygodnia zwracał uwagę, że tego typu testy wykraczają poza laboratoria i przeprowadzane są w rzeczywistych warunkach i w dużej skali.

Nadal jednak pozostają eksperymentem, a co za tym idzie są obarczone wszystkimi tego konsekwencjami. Pamiętając o tym, należy wstrzymać się od oceny osiąganych wyników. Nie są to końcowe (i ostateczne) wartości, co pokazują zresztą przykłady zagranicznych (głównie azjatyckich) sieci, gdzie 5G jest wdrażane komercyjnie.

Nie to, jaki wynik Speedtestu osiągniemy za pośrednictwem 5G, jest najważniejsze. Owszem, dla użytkownika końcowego będzie on atrakcyjny. Wszystkie (oprócz jednego) osiągnięte przeze mnie podczas dzisiejszych testów prędkości są wyższe niż w przypadku mojego domowego łącza (250 Mb/s).Poniżej przedstawiam zrzut ekranu z pomiarów o najniższym i najwyższym wyniku.

5G daje znacznie większe możliwości niż pobieranie w ciągu kilku sekund filmów z Netfliksa i gier z Google Play. 5G otworzy nas na systemy smart city, które pozwolą budować inteligentną i interaktywną infrastrukturę w miastach. Kolejnym hasłem, które wymienia się w kontekście sieci 5. generacji jest Przemysł 4.0. 5G to przede wszystkim komunikacja: ludzi z ludźmi, ludzi z maszynami i maszyn z maszynami. I tak należy na nie patrzeć.

Na komercyjną sieć 5G w Polsce musimy jeszcze poczekać. Wokół tematu dzieje się jednak bardzo dużo. 28 października przedstawiciele operatorów podpisali w obecności ministra cyfryzacji porozumienie w sprawie powołania spółki #Polskie5G. Celem ma być wspólna budowa infrastruktury pod egidą państwa.  Ministerstwo Cyfryzacji wraz z Ministerstwem Zdrowia pracują również nad podniesieniem norm promieniowania elektromagnetycznego. Jest to kluczowe dla budowy sieci 5. generacji

Dołącz do dyskusji