Piękny monitor do małego biura, ale straszą w nim błędy projektowe. Samsung Space – recenzja

Recenzja/RTV 07.10.2019
Piękny monitor do małego biura, ale straszą w nim błędy projektowe. Samsung Space – recenzja

Piękny monitor do małego biura, ale straszą w nim błędy projektowe. Samsung Space – recenzja

Jest piękny. Jest stylowy. Jest nowoczesny. Jest elastyczny. Zajmuje mało miejsca i pasuje do biura, gabinetu oraz salonu. Niestety, podczas korzystania z monitora Samsung Space szybko zdajemy sobie sprawę, że część elementów mogła zostać zaprojektowana znacznie, znacznie lepiej.

Dlaczego Samsung Space jest space? Ponieważ nie zabiera miejsca na blacie biurka lub stołu. Rozpoznawczą cechą testowanego monitora jest brak standardowej nóżki. W jej miejscu znajduje się baaardzo szeroki uchwyt, który dopasujemy i przymocujemy do każdego płaskiego mebla z powierzchnią roboczą. Dzięki temu Space w pozycji maksymalnie pionowej nie zajmuje ani odrobiny blatu.

Monitor 27 cali Samsung Space - recenzja

Monitor 27 cali Samsung Space - recenzja

Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie aby wysunąć i obniżyć ekran.

Właśnie w ten sposób korzystałem na co dzień z monitora Samsunga. Jeśli jednak ktoś chce dosunąć go maksymalnie do ściany, a następnie zastawić biurkiem czy stołem – nie ma z tym żadnego problemu. W ten sposób dla Space’a znajdzie się miejsce tam, gdzie nie ma go dla innych monitorów. Jeśli wasza przestrzeń robocza jest maksymalnie zapełniona, monitor Samsunga przytwierdza się po prostu do wolnej krawędzi.

Był problem, nie ma problemu.

Samsung Space cieszy oko. Podoba mi się niecodzienne wykończenie obudowy z pofałdowanego tworzywa. Jak gdyby ekran Koreańczyków był fragmentem jakiegoś płótna, obrazu albo drzeworytu. Świetnie to wygląda w naturalnym otoczeniu, aczkolwiek obawiam się, że nie udało mi się tego odpowiednio uchwycić na zdjęciach. Chociaż mówimy o modelu plastikowym, Space pozostawia miłe wrażenie obcowania z produktem premium. Do tego jak przystało na monitor oszczędzający miejsce, okablowanie można włożyć do specjalnego wyżłobienia w podstawie.

Jaki monitor 27 cali warto kupić? Samsung Space - recenzja

Jaki monitor 27 cali warto kupić? Samsung Space - recenzja

O ile monitor wygląda na premium, tak obraz niestety premium już nie jest.

Jak to zazwyczaj bywa w przypadku Samsungów, kontrast wypada kapitalnie. Do tego proporcje wyświetlacza idealnie nadają się do pracy biurowej. Mam tutaj na myśli zwłaszcza zabawę w edytorach tekstowych. Niestety, na tym kończy się większość pochwał, jakie mogę napisać pod adresem tego ekranu. Jakość oferowanego obrazu jest po prostu przeciętna. Space w żaden sposób nie wyróżnia się na tle konkurencji, nie zaskakuje, nie ma swojego obszaru w którym jest mistrzem. To przeciętny panel zamknięty w bardzo nieprzeciętnej obudowie.

Realna jasność podchodząca pod 290 cd/m2 gwarantuje, że monitor zda egzamin również w jasnych, nasłonecznionych pomieszczeniach i biurach. Nie spodziewajcie się jednak wsparcia dla treści HDR. Nie liczcie także, że obejrzycie na tym monitorze serial Netfliksa razem z innymi domownikami. Kąty widzenia są bardzo przeciętne. Jasność i czerń ulatuje mi już po 20 stopniach w lewo lub prawo. Będąc przy serialach, monitor nie obsługuje dimmingu, z kolei jednolitość czerni wypada plackowato.

Samsung Space - recenzja monitora 27 cali

Samsung Space - recenzja monitora 27 cali

Nie mogę za to powiedzieć złego słowa o smużeniu oraz częstotliwości odświeżania.

Samsung Space to monitor 144 Hz, który jest nie do zdarcia jeżeli chodzi o smużenie i migotanie. Okazuje się, że monitor reklamowany jako stricte biurowy zaskakująco dobrze spisuje się w grach wideo. Input lag mógłby być nieco mniejszy, ale te 11 ms to tylko milisekunda powyżej złotej dziesiątki rozpoczynającej standard typowo gamingowy. Jeśli nie macie pod ręką dobrego telewizora do gier, Samsung Space spisze się jako tymczasowe rozwiązanie dla PS4. Nie będzie idealnie. Nie będzie optymalnie. Będzie za to jak najbardziej znośnie.

Jeśli zaś chodzi o barwy i kolory, panel już po wyciągnięciu z wąskiego pudełka cechuje się bardzo dobrym odwzorowaniem. Dla przeciętnego użytkownika nie będzie potrzebna żadna profesjonalna kalibracja. Podłączasz, uruchamiasz, korzystasz. Jeśli jednak zdecydujecie się na skorzystanie z usług profesjonalisty, sRGB po kalibracji dociera w tym modelu do 95 proc, z kolei AdobeRGB do 75 proc. To bardzo dobre wyniki jak na taki monitor.

Niestety, Samsung Space kompletnie wykłada się na wszechstronności zastosowania.

Dacie wiarę, że taki monitor nie posiada żadnego gniazda USB, USB-C albo DisplayPort? Co dopiero pisać o DVI, VGA czy gnieździe słuchawkowym. Z tyłu Samsunga Space znalazło się miejsce wyłącznie na MiniDisplayPort oraz jedno HDMI 2.0. Jedno?! Fatalna decyzja, biorąc pod uwagę wsparcie dla rozwiązań PbP oraz PiP. Ktoś najpierw stworzył kapitalną obudowę, potem poprawny panel, a następnie doszedł do wniosku, że radykalnie ograniczy jego wszechstronność. Tak się nie robi. Tak nie wypada. Nie potrafię zrozumieć w takim podejściu projektowym sensu oraz logiki.

Biorąc pod uwagę ograniczoną liczbę portów, kiepskie kąty widzenia, brak wsparcia HDR i słabą czerń, Samsung Space wypada średnio zarówno jeśli chodzi o pracę biurową, jak i domowe oglądanie filmów czy seriali. Paradoksalnie monitor najlepiej spisuje się po podpięciu go do konsoli, ale również tutaj nie jest tak dobrze jak mogłoby być. Samsung Space daje sobie radę na każdym polu, ale w żadnym obszarze nie jest bardzo dobry. Szkoda, bo wygląd tego urządzenia jest świetny, a wygoda jego użytkowania olbrzymia.

Model Samsung Space 27R750Q
Panel VA
Przekątna 27 cali
Rozdzielczość 2 560 x 1 440
Proporcje 16:9
Częstotliwość odświeżania 144 Hz
Gniazda HDMI 2.0
MiniDisplayPort
Funkcje i dodatki
Tryb gry
PiP
PbP
Tryb Eco
Tryb oszczędzający wzrok
Wymiary (z podstawą) 614,8 x 730,3 x 115,5 mm
Waga (z podstawą) 5,8 kg
Cena od 1499 zł

Największe zalety:

  • Nowoczesny, elegancki design
  • Spisuje się zadziwiająco dobrze z grami wideo
  • Świetny kontrast, bardzo dobre kolory, poprawna jasność

Największe wady:

  • Opóźnienie mogłoby być mniejsze
  • Fatalne kąty widzenia
  • Brak alternatywnej, standardowej stopki w zestawie (oraz w ofercie)
  • Skandalicznie mało gniazd
  • Paradoksalnie spisuje się lepiej w domu niż w biurze

Trzymam kciuki za lepiej przemyślaną, równie elegancką wersję 2.0.

Dołącz do dyskusji