Blokada Huaweia zostaje, ale Trump robi furtkę i będzie rozdawał klucze

News/Operatorzy 10.10.2019
Blokada Huaweia zostaje, ale Trump robi furtkę i będzie rozdawał klucze

Blokada Huaweia zostaje, ale Trump robi furtkę i będzie rozdawał klucze

Jest światełko w tunelu dla fanów Huaweia. Możliwe, że niektóre amerykańskie firmy dostaną zgodę na współpracę z chińskim producentem smartfonów.

Huawei to ofiara wojny handlowej pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Chinami. Prezydent Donald Trump jednym podpisem pozbawił ją możliwości współpracy z amerykańskimi firmami, co zamknęło jej drogę do m.in. licencjonowania oprogramowania od Google’a.

Huawei Mate 30 i Mate 30 Pro niestety nie dostały usług Google Play.

W dodatku już obecne na rynku telefony miewają teraz problemy z certyfikacją i raczej nie ma co liczyć na to, że dostaną aktualizację do nowej wersji systemu Android. A jeszcze większym problemem dla Huaweia jest wykluczenie go z inwestycji w stacje bazowe 5G, również w Polsce.

Warto też dodać, że całkowity ban, którym prezydent Stanów Zjednoczonych straszy, został już dwukrotnie odsunięty w czasie o 90 dni, ale przyszłość Huaweia i tak od kilku miesięcy wisi na włosku. Pojawiło się jednak malutkie światełko w tunelu dla chińskiej firmy, o czym informuje The New York Times.

Prezydent Trump rozważa przyznanie licencji wybranym firmom na robienie interesów z Huaweiem.

Możliwe, że w niedalekiej przyszłości administracja prezydenta Stanów Zjednoczonych będzie wydawać licencje amerykańskim podmiotom na robienie interesów z Huaweiem. Nie wiemy co prawda, które przedsiębiorstwa mogłyby na to liczyć, ale nie jest wykluczone, że na liście znalazłby się Google.

Z pewnością firma z Mountain View na to liczy. Z jednej strony Apple, którego pozycję Huawei zaczął podgryzać oraz Samsung, dla którego chińska firma była największym rywalem, na banie Trumpa pod pewnymi względami zyskali. Z kolei inne firmy, z Google na czele, wręcz przeciwnie.

Amerykańskie przedsiębiorstwa również padają ofiarą wojny handlowej pomiędzy mocarstwami.

Ten sam Apple, który w ostatnich latach tracił na rzecz Huaweia udziały rynkowe, może dostać mocno po kieszeni, bo przecież właśnie w Chinach ma większość zakładów produkcyjnych. Z kolei Google w wyniku decyzji Donalda Trumpa stracił jednego ze swoich ważniejszych partnerów, który był przeciwwagą dla Samsunga.

Huawei nie jest co prawda obecny na rynku konsumenckim w Stanach, ale w Europie, w tym w Polsce, nawiązał równorzędną walkę z Samsungiem. To już jednak przeszłość. A osłabienie jego pozycji na Starym Kontynencie to cios nie tylko w chińską firmę, ale również w samego Google’a, dla którego sojusz z Koreą nigdy nie był łatwy.

Dołącz do dyskusji

Advertisement