Bez sztuczek, bez kombinowania. Xbox Scarlett ze sprzętową akceleracją śledzenia promieni

News/Gry 11.09.2019
Bez sztuczek, bez kombinowania. Xbox Scarlett ze sprzętową akceleracją śledzenia promieni

Bez sztuczek, bez kombinowania. Xbox Scarlett ze sprzętową akceleracją śledzenia promieni

Śledzenie promieni to przyszłość generowania grafiki 3D. Niestety, mechanizm ten wymaga ogromnej mocy obliczeniowej. Na szczęście Xbox Scarlett nie będzie stosował, jak wcześniej podejrzewano, sztuczek programowych.

Śledzenie promieni (ray tracing) uważane jest za definitywną metodę generowania wirtualnego świata. Symulowanie wirtualnej sceny na podstawie symulacji poszczególnych promieni świetlnych ma nam w przyszłości zapewnić możliwość łatwego generowania niemal fotorealistycznej grafiki. Łatwego dla twórców gier, bowiem śledzenie promieni to mechanizm wymagający ogromnej mocy obliczeniowej.

Nawet najmocniejsze karty graficzne dostępne na rynku, w tym GeForce RTX, krztuszą się i duszą przy próbie wygenerowania takiej sceny. Wspomniane wyżej karty Nvidii zawierają w sobie dedykowane rdzenie do przeliczeń związanych z ray tracingiem, a i tak metoda ta aplikowana jest tylko do niektórych elementów w wirtualnych światach gier. Zmuszając te karty do ogromnego wysiłku.

DirectX Raytracing
Scena wyrenderowana przez silnik SEED przy użyciu DirectX Raytracing

Dlatego też jak tylko się dowiedzieliśmy, że nowe konsole – a więc Xbox Scarlett i PlayStation 5 – mają oferować śledzenie promieni, byliśmy bardzo sceptyczni. Podzespoły do obu konsol są projektowane wspólnie z firmą AMD, a ta na razie nie ma w ofercie układu graficznego zoptymalizowanego pod ray-tracing. Na dodatek układy RTX od konkurenta są na razie kosmicznie drogie, a konsole do gier są z założenia sprzętem przystępnym cenowo.

Tymczasem twórcy Gears of War potwierdzają: Xbox Scarlett będzie sprzętowo akcelerował śledzenie promieni.

Nie mamy na razie nic do ogłoszenia w kwestii Gearów na nowym sprzęcie. Jestem jednak niesamowicie podekscytowany potencjałem nowego sprzętu. Dedykowane rdzenie do śledzenia promieni to ogromna rzecz – mówi Colin Penty z należącego do Microsoftu studia Coalition, które właśnie wydało rewelacyjne Gears 5. Nie jestem pewien czy Microsoft jest zadowolony ze szczerości pana Penty’ego, trudno jednak o pewniejsze źródło tej informacji niż podlegające bezpośrednio pod producenta Xboxa studio tworzące gry wideo.

Faktycznie, to wielka rzecz. I prawdopodobnie konkurencyjne PlayStation 5 również będzie dysponowało takimi rdzeniami – Sony i Microsoft korzystają z tego samego partnera technicznego, jakim jest AMD. Do tej pory spekulowano, że rzekomy ray-tracing w konsolach będzie realizowany programowo i w minimalnym stopniu. Potwierdzenie dostępności odpowiednich rdzeni obliczeniowych rodzi jednak więcej pytań niż odpowiedzi.

Jaka właściwie będzie moc obliczeniowa tych układów i co właściwie zapewnią? Jaką metodą? W jakiej dokładności i rozdzielczości będą wtedy renderowane gry? I ile właściwie mają kosztować następcy Xboxa One i PlayStation 4 (ich nazwy są tymczasowe, choć PlayStation 5 prawdopodobnie będzie również nazwą handlową). Intrygujące i ekscytujące. Choć na razie informacja ta jest, z uwagi na brak odpowiedzi na powyższe pytania, również niezmiernie frustrująca. Czekamy na dalsze ogłoszenia w tej sprawie – czy nawet te co bardziej wiarygodne plotki.

Dołącz do dyskusji