Na jego cześć pisano piosenki i nazywano samochody. Oto Telstar 1 – pierwszy prawdziwy satelita telekomunikacyjny

Artykuł/Nauka 06.09.2019
Na jego cześć pisano piosenki i nazywano samochody. Oto Telstar 1 – pierwszy prawdziwy satelita telekomunikacyjny

Na jego cześć pisano piosenki i nazywano samochody. Oto Telstar 1 – pierwszy prawdziwy satelita telekomunikacyjny

Po nieudanej próbie stworzenia pasywnej anteny telekomunikacyjnej nie próbowano więcej tego typu podejścia. Nie tylko ze względu na zły odbiór takich inicjatyw przez środowisko naukowe, a przede wszystkim dlatego, że powstał prawdziwy aktywny satelita telekomunikacyjny.

Telstar 1 był sporym wydarzeniem i jednym z pierwszych przykładów sytuacji, gdy opinia publiczna uświadomiła sobie, że technologia związana z kosmosem może być wykorzystywana przez wszystkich. Stało się to za pomocą ulubionej w 1962 r. rozrywki: telewizji.

Wyobrażacie sobie, że do 1962 r. nie istniało nawet pojęcie bezpośredniej transmisji telewizyjnej pomiędzy kontynentami? Jeśli amerykańska telewizja chciała nadać np. fragment relacji z wiadomości telewizyjnych z BBC, taśma musiała zostać wysłana przez ocean samolotem.

Tym sposobem telewizja przedstawiała wiadomości starsze niż radio i gazety. Wraz z wystrzeleniem na orbitę pierwszego Telstara, miało się to zmienić na zawsze, a media przeżyły krótką, ale intensywną fascynację technologią satelitarną.

Pierwszy krok w stronę globalnej komunikacji: SCORE

Wszystko zaczęło się w roku 1945, kiedy znany autor (ale i matematyk) Arthur C. Clarke opublikował w specjalistycznym czasopiśmie Wireless World artykuł opisujący metodę przekazywania radia, rozmów telefonicznych i sygnału telewizyjnego za pomocą orbitujących wokół Ziemi satelitów. Od tego czasu Amerykanie, trochę przestraszeni sygnałem nadawanym przez radziecki Sputnik w 1957 r., próbowali wykorzystać satelity do komunikacji.

Pierwsza udana próba, o której wiemy, to satelita SCORE, wystrzelony w 1958 r. Jego nazwa to skrót od słów Signal Communications by Orbiting Relay Equipment. W grudniu tamtego roku nadano z niego przesłanie świąteczne od prezydenta Eisenhowera – trochę oszukane, bo taśma z nagraniem została umieszczona na pokładzie przed umieszczeniem go na orbicie.

SCORE zakończył swój orbitalny żywot już w styczniu 1959 r., kiedy spalił się w atmosferze.

Telstar 1: światowa gwiazda

Pierwszym prawdziwym, w rozumieniu takim jak dziś, satelitą telekomunikacyjnym był Telstar 1. Wystrzelony w 1962 r. od początku był pomyślany jako pośrednik w transmisjach radiowych i telewizyjnych, ale mógł przesyłać również rozmowy telefoniczne i faksy. Całe przedsięwzięcie było współfinansowane przez amerykańskie, brytyjskie i francuskie stacje telewizyjne.

Jego planowane życie na orbicie miało być o wiele dłuższe niż SCORE, jednak, jak się miało okazać, nie do końca się to udało.

Ważący 35 kg satelita wystrzelony został z przylądka Canaveral na Florydzie, a rakietą nośną był pojazd Delta. Telstar miał sferyczny kształt, a na pokładzie znajdowały się 2,25-watowe nadajniki. Każda transmisja mogła trwać maksymalnie 30 minut – ze względu na niską orbitę satelita „wylatywał” z zasięgu naziemnej anteny po tym czasie. Dla porównania – współczesne satelity telekomunikacyjne pozostają na orbicie geostacjonarnej, czyli pozornie „wiszą” w stałym punkcie nad horyzontem. Całość energii dostępnej Telstarowi to 14 watów – generowanych przez ogniwa słoneczne. Satelita mógł obsługiwać jeden sygnał telewizyjny (czarno-biały) oraz do 600 rozmów telefonicznych.

Antena naziemna znajdująca się w stanie Maine, służąca do komunikacji z Telstarem.

Mimo tych ograniczeń świat zaczął wydawać się mniejszy. Pierwsza publiczna transmisja odbyła się 13 dni po wystrzeleniu. Uczestniczyły w niej największe wtedy osobowości telewizyjne, m.in. słynny amerykański prezenter Walter Cronkite. Program można było oglądać równocześnie po obu stronach oceanu. Jakość była bardzo słaba, jak na współczesne standardy, ale po raz pierwszy oglądano obraz na żywo na tak dużą odległość. To było inspirujące.

Telstar stał się gwiazdą pop-kultury. Artyści pisali o nim piosenki, od jego nazwy nazywano różne produkty (np. oficjalną piłkę mistrzostw świata oraz model Forda).

Ofiara zimnej wojny

Pierwszego satelitę telekomunikacyjnego spotkał niespodziewany i przedwczesny koniec. Działał bez przeszkód od momentu wystrzelenia w lipcu 1962 r. do listopada tego roku, kiedy testowe detonacje ładunków nuklearnych (prowadzone zarówno przez Stany Zjednoczone, jak i ZSRR) w górnych warstwach atmosfery spowodowały, że przestał działać kanał sterujący satelity. Pod koniec grudnia urządzenie udało się zrestartować, ale już w lutym 1963 r. na dobre przestał działać transmiter. Podejrzewa się, że to właśnie jonizacja pochodząca z wybuchu uszkodziła urządzenie nadające.

Dziś korzystamy z telewizji, usług VOD, internetu i telefonii pomiędzy kontynentami, nawet nie zastanawiając się, jak to działa. Takie jednak były początki „kosmicznej” komunikacji za pomocą satelitów, która dziś jest dla nas codziennością.

Dołącz do dyskusji

Advertisement