Samsung Galaxy S11 z matrycą 108 Mpix i 5-krotnym zoomem peryskopowym

News/Foto 26.09.2019
Samsung Galaxy S11 z matrycą 108 Mpix i 5-krotnym zoomem peryskopowym

Samsung Galaxy S11 z matrycą 108 Mpix i 5-krotnym zoomem peryskopowym

Chociaż premiera Samsunga Galaxy S11 będzie zapewne dopiero wiosną 2020 r., to już teraz wiemy całkiem sporo na temat jego możliwości. Szczególnie tych fotograficznych.

Według południowokoreańskiego portalu technologicznego The Elec Samsung Galaxy S11 otrzyma zupełnie nowy moduł fotograficzny z 5-krotnym zoomem optycznym w stylu peryskopu oraz aż 108-megapikselową matrycę.

Peryskop z 5-krotnym zoomem

Aparat z zoomem w stylu peryskopu to rozwiązanie, które jest już stosowane w smartfonach OPPO Reno 10x Zoom oraz Huawei P30 i P30 Pro. Szczególnie w P30 Pro jakość zdjęć robi naprawdę ogromne wrażenie. Samsung najwyraźniej widzi w takim rozwiązaniu przyszłość fotografii mobilnej i chce je zastosować w następcy modelu S10.

Aparat fotograficzny w Samusngu S11 ma mieć 5-krotny zoom optyczny w stylu peryskopu. Polega to na tym, że w module znajduje się malutki pryzmat, który odbija światło i kieruje je na matrycę. Matrycę, która jest ułożona bokiem do tafli obiektywu. Pomiędzy pryzmatem a sensorem, znajdują się jeszcze soczewki, odpowiedzialne za zmianę przybliżenia. Obiektyw ma być także stabilizowany, co jest szczególnie istotne przy większych przybliżeniach. Moduł aparatu ma mieć grubość zaledwie 5 mm, co sprawi, że smartfon nie będzie mieć garbu na aparat. Moduł ma być przygotowany przez Samsung Electro-Mechanics, czyli jedną ze spółek-córek Samsunga.

Pierwsze sugestie, że Samusung zastosuje tego typu rozwiązanie, padły już wcześniej. W tym roku Samsung kupił Izraelską firmę Corephotonics stojącą za technologią zoomu optycznego rozwijanego przez Oppo.

Matryca 108 Mpix. Czy to nie przesada?

Zdecydowanie nie. Co więcej, czas przyzwyczaić się do takich rozdzielczości w smartfonach. Samsung Galaxy S11 ma mieć sensor Samsung ISOCELL Bright HMX, który powstał przy współpracy z Xiaomi. Oprócz ogromnej rozdzielczości wyróżnia się także sporymi rozmiarami, jak na smartfona. Fizyczne gabaryty matrycy wynoszą 1/1,33 cala, co sprawia, że pojedynczy piksel ma wielkość 0,8 mikrometra. Czy to nie sprawi, że zdjęcia będą bardziej zaszumione? Nie.

Matryca korzysta z technologii Tetracell, czyli łączenia danych z czterech sąsiadujących pikseli, traktując je jako jeden. W ten sposób uzyskamy finalną rozdzielczość zdjęcia 27 megapikseli. Taki zabieg sprawia, że zdjęcia mają wyższą jakość, lepsze oddanie detali i niższe szumy. W dodatku Samsung zastosuje tu mechanizmem Smart-ISO, który ma inteligentnie dobierać poziom odszumiania w zdjęciach nocnych. Możemy się zatem spodziewać świetnej jakości zdjęć, zapewne konkurencyjnej lub nawet przewyższającej Huawei P30 Pro.

W dzisiejszych czasach dużą wagą przywiązuje się także do możliwości filmowych. Samsung Galaxy S11 z nową matrycą ma oferować imponującą rozdzielczość 6K (6016 × 3384 px), z szybkością 30 kl./s. i nagrywać całą swoją powierzchnią. Jeśli to prawda, to znaczy, że S11 musi mieć także niezwykle wydajny procesor, który będzie w stanie przetworzyć taki obraz.

1tb challenge samsung galaxy s10+ performance edition

Samusung już w maju ogłosił, że rozpoczął produkcję takiego modułu z 5-krotnym zoomem. Dopiero teraz jednak mam konkretne przecieki dotyczące ich wykorzystania z S11.

Nowy rok może być morderczy dla tanich aparatów

Coraz więcej obiektywów, ogromne rozdzielczości, filmy 6K, a do tego coraz bardziej rozwinięta sztuczna inteligencja, mnóstwo aplikacji do obróbki czy genialne ekrany. Nawet sztuczny bokeh i rozmycie tła zaczyna już dobrze wyglądać.

Współczesne smartfony już oferują bardzo wysoką jakość zdjęć przy prostej obsłudze. Jak patrzę, na to, co planują takie firmy, jak Samsung, Huawei, Sony, Xiaomi czy nawet Nokia to nie mam wątpliwości, że lada chwila smartfony zupełnie zabiją tanie aparaty.

Dołącz do dyskusji