Figma zmieniła sposób, w jaki tworzę projekty. Było dobrze, a z wtyczkami jest jeszcze lepiej

News/Technologie 05.08.2019
Figma zmieniła sposób, w jaki tworzę projekty. Było dobrze, a z wtyczkami jest jeszcze lepiej

Figma zmieniła sposób, w jaki tworzę projekty. Było dobrze, a z wtyczkami jest jeszcze lepiej

Figma to program, który stał się rewelacyjną alternatywą dla Adobe Photoshopa. Tym lepszą, że bezpłatną i naprawdę na tyle intuicyjną, że dla specjalisty z zakresu UX, UI czy nawet dla początkującego grafika bardzo łatwą w opanowaniu.

Sam zacząłem nieśmiało korzystać z Figmy prawie dwa lata temu, ale od tamtego czasu zrealizowałem w niej wiele projektów zarówno tu dla nas w Grupie Spider’s Web jak i dla innych klientów.

Jeszcze nie tak dawno wykorzystywaliśmy kilka różnych programów graficznych, łącząc ich najlepsze cechy i miksując wybrane możliwości ze sporą stratą czasu i kilkoma błędami, które wynikały z braku porozumienia pomiędzy twórcami.

Potem pojawiła się Figma i wszystko stało się prostsze. Wcześniej by edytować wektory używać trzeba było Illustratora, projekty webowe realizowane były w Photoshopie, na wielu plikach z brakiem historii wersji. Efekty prac trzeba było eksportować i wysyłać do klienta w formie załączników na maila albo z pomocą dysku wirtualnego.

W Figmie wszystko jest w jednym miejscu. Tam przerzuciliśmy część nawet najprostszych prac graficznych, a w naszym zespole coraz więcej osób zaczęło dostrzegać jej niesamowity potencjał.

Okazało się, że Figma udźwignie nasze potrzeby

Cześć narzędzi, które wykorzystaliśmy do pracy miało sporo mankamentów np. nad projektem jednocześnie nie mogło pracować kilka osób, a monitoring ich pracy był w zasadzie niemożliwy.

Z czasem okazało się, że próbne konspekty w Figmie, które powstawały przy udziale kilku grafików wcale nie wyglądają jak wstęp do pracy, a całkiem poważne projekty, które można przedstawić klientowi.

Figma udowodniła, że potrafi uprościć cały proces projektowania i usprawnić współpracę między kilkoma specjalistami różnych dziedzin.

Praca zespołowa nabrała skuteczności i przede wszystkim odbywała się znacznie szybciej. Naturalną konsekwencją była rezygnacja z części płatnych programów na rzecz jednego narzędzia trochę podobnego do Sketcha.

Projekty w chmurze

Cała zasługa w tym, że Figma działa w chmurze, na każdym systemie operacyjnym i w każdej przeglądarce.

Dostęp do projektu, jego spójność i przede wszystkim brak konieczności udostępniania go za pomocą innej ścieżki, przekonywały jeszcze bardziej niż to, że jedyną płatną opcją jest pakiet dla zespołów.

Nie ma drugiego takiego narzędzia, więc grzechem byłoby chociaż raz nie spróbować.

Teraz trudno nam sobie wyobrazić pracę bez Figmy, ponieważ wykorzystują ją u nas nie tylko graficy, projektanci i programiści, ale nawet dział content.

Figma ciągle się rozwija i potrafi zaskoczyć

Figma zaczęła jako start-up i od początku założeniem jej twórców był rozwój w kierunku olbrzymiego narzędzia do pracy graficznej.

Na szczęście nie odbywa się to w formie aktualizacji, a wtyczek, które zaczęły być prawdziwym zbawieniem dla branży. Tym sposobem, przez ostatni rok programiści poświęcili sporo pracy, aby dodać kilka rewelacyjnych możliwości, które ogłoszono kilka dni temu.

Stabilnie, szybko i bezpiecznie

Wydaje się to jedynie chwytem marketingowym, ponieważ Figma mogła zapewnić to już wcześniej, ale 40 nowych wtyczek to już coś i z pewnością usprawnią kilka procesów i tym samym zapewnią lepszą stabilność, większy komfort i poprawią wydajność programu.

Dla nas kluczowe znaczenie ma kilka z nich, między innymi wprowadzenie map bez konieczności wykonywania screenów (czy innych kreatorów map).

Co to oznacza? Wreszcie praca pod tym kątem będzie dla nas znacznie łatwiejsza – ustawiam adres we wtyczce, a Figma automatycznie generuje mapę w projekcie, nad którym aktualnie pracuję.

Inna fantastyczna wtyczka pozwoli na zintegrowanie Figmy wraz z oprogramowaniem Arkuszy Google, a to umożliwi łączenie grafiki i na bieżąco zmieniania contentu. Inne wtyczki pozwalą na dodawanie animacji (Figmotion), zmianę motywów (Themer), zmianę nazw warstw, ich organizację (Rename) i nie tylko.

Ponadto fantastycznie zapowiada się kilka innych możliwości np. korzystanie z Time Machine, czyli analiza wersji zaprojektowanych elementów, dodawanie grafik z Unsplash czy korzystanie z Viewporsts, gdzie łatwiej jest projektować z uwzględnieniem mobile first.

Czy trzeba będzie płacić za wtyczki Figma?

Na szczęście twórcy Firmy nie przewidują wprowadzenia opłat za najnowsze wtyczki i wygląda na to, że nigdy się to nie zmieni.

Założeniem projektu było dodawanie nowych możliwości tylko w celu podniesienia jakości programu, a nie żerowaniu na korzystających z niego użytkowników, co naprawdę się ceni.

Tym bardziej, że Figma chce również ułatwić samodzielne konstruowanie wtyczek przez bardziej zaawansowanych programistów i rozbudowę programu w środowisku fanowskim.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji