Mała kamera z wbudowanym karabińczykiem. Canon chce na nią zebrać pieniądze przez internet

News/Foto 02.07.2019
Mała kamera z wbudowanym karabińczykiem. Canon chce na nią zebrać pieniądze przez internet

Mała kamera z wbudowanym karabińczykiem. Canon chce na nią zebrać pieniądze przez internet

Firma Canon chce wykorzystać serwis Indiegogo, aby zebrać fundusze na produkcję Canon IVY REC — nowego lifestylowego aparatu czy też kamery, którą można mieć zawsze przy sobie. Zaraz, zaraz — tylko każdy z nas już nie ma takiego aparatu w kieszeni?

Crowdfunding kojarzy nam się ze start-upami, innowacjami, głośnymi produktami, które mają zmienić świat, ale w rzeczywistości często nawet nie powstają. Duże marki od lat istniejące na rynku rzadko decydują się na zbiórkę funduszy w ten sposób. To raczej domena mniejszych, bardziej zwinnych firm. Świetnym przykładem jest firma Peak Design, który zbiera miliony dolarów na każdy nowy produkt. Do tego świata chce wkroczyć Canon, zapowiadając akcję zbierania funduszy w serwisie Indiegogo. Niestety nie wiemy, kiedy ruszy zbiórka, ani w jakiej cenie ma być sprzedawane urządzenie. Wiemy, że pierwsi klienci uzyskają 30 proc. zniżki.

Na co Canon chce zbierać fundusze? Na kamerę bez ekranu, ale z karabińczykiem

Canon IVY Rec ma być bardzo prostym w obsłudze i niedużym aparatem kompaktowym czy też kamerką, którą można przyczepić przez wbudowany karabińczyk do smyczy czy kluczy i nosić zawsze przy sobie. Jej konstrukcja jest wodoodporna i odporna na upadki, zatem powinna się sprawdzić także w czasie podróży. Obsługa urządzenia jest niezwykle prosta. Na obudowie znajdziemy zaledwie jeden przycisk (zapewne spust), pokrętło trybów i włącznik w jednym. Wszystkie inne ustawienia będą zapewne dostępne z poziomu aplikacji na smartonie.

Canon IVY Rec bazuje na 13-megapikselowej matrycy CMOS o rozmiarze 1/3 cala. Sensor potrafi rejestrować filmy Full HD z prędkością 60 kl./s. I to w zasadzie wszystko, co wiemy o specyfikacji nowego urządzenia. Bez wątpienia nie są to imponujące możliwości — dużo poniżej nawet przeciętnego smartfona, jakiego większość z nas ma w kieszeni.

Canon IVY REC

Jaki jest zatem sens kupowania kolejnego gadżetu do robienia zdjęć i filmów?

Długo się nad tym zastanawiałem i tego sensu nie widzę. IVY Rec nie ma być kamerką do lifeloggingu. Kamery sportowej raczej nie zastąpi — nie ma jak jej przyczepić do kasku czy roweru. Jest wprawdzie bardzo mała, ale nie ma nawet ekranu, na którym widać podgląd zdjęć. Żeby go uzyskać, trzeba się połączyć z aplikacją na smartfonie. Tylko po co, skoro lepszą lub porównywalną kamerą mamy w samym smartfonie. Mam wrażenie, że jest to na tyle szalony pomysł, że Canon zdecydował się najpierw zebrać pieniądze od potencjalnych klientów, a dopiero potem zacząć produkcję IVY. A jeśli eksperyment nie wypali, to po prostu zakopie go.

Canon szuka nowych klientów, gdzie tylko może

Canon doskonale zdaje sobie sprawę, że rynek sprzętów fotograficznych dołuje i kurczy się z roku na rok. W jedynym z wywiadów, przedstawiciele firmy Canon zdradzili, że chcą „zgromadzić tylu klientów, ilu to możliwe”. Aby to zrobić, firma poszukuje nowych, nawet nieco niszowych sposobów na dotarcie do tych klientów. Wydaje się, że jednym z nich ma być właśnie Canon IVY Rec, którego pierwszy koncept można było zobaczyć na początku roku w trakcie targów CP+ w Japonii.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji