Porządna kampania powraca. Widzieliśmy fragmenty rozgrywki Call Of Duty: Modern Warfare

Artykuł/Gry 13.06.2019
Porządna kampania powraca. Widzieliśmy fragmenty rozgrywki Call Of Duty: Modern Warfare

Porządna kampania powraca. Widzieliśmy fragmenty rozgrywki Call Of Duty: Modern Warfare

Activision zaprezentował krótki fragment rozgrywki Call Of Duty: Modern Warfare.

Właściwie widzieliśmy prezentację podzieloną na trzy części: pierwsza to fragment cinematica gry, druga to krótka informacja od producentów, a trzecia to już samo mięcho: mały fragment kampanii rozgrywający się w Londynie w październiku 2019 roku – dokładnie w czasie kiedy przypada premiera gry.

Już po samym wyborze czasu akcji widzimy, że twórcy stawiają na maksymalne uwspółcześnienie kampanii. Podkreślają też że nie jest ikoniczne Call Of Duty 4 z podtytułem Modern Warfare – tytuł, który dla wielu graczy jest synonimem całej serii. Jest to jednak gra z serii Call Of Duty – najbardziej realistyczna z serii.

Oto jakie przesłanki przyświecały twórcom przy „ponownym wymyśleniu“ Modern Warfare:

  • Pole bitwy nie jest jasno określone. Wojna może się toczyć w każdej chwili i bez wypowiedzenia – na naszych ulicach, koło naszego domu.
  • Przeciwnicy nie są już jasno określeni. Nie noszą mundurów. Czasami zostajemy zaatakowani i nie wiemy przez kogo.
  • Współczesność jest złożona moralnie: zobaczymy dwuznacznie moralnie sytuacje i trudne wybory. Część z nich widzieliśmy nawet w trakcie tego krótkiego fragmentu rozgrywki.

Fragment gry, który widzieliśmy, został przygotowany na PlayStation 4 Pro.

Po krótkim wstępie, będącym typowym dla serii briefingiem i wprowadzeniem do akcji, zaczyna się nasza gra. Toczy się wieczorem w londyńskiej dzielnicy willowej. W towarzystwie kilku komandosów (oczywiście Bravo Six) rozpoczynamy podchodzenie do budynku. Aby wejść niepostrzeżenie, rozkładamy drabinę i wkraczamy przez okno na piętrze.

Akcja w środku budynku staje się bardzo taktyczna.

Przypomina trochę rozgrywkę z gier z serii Rainbow Six. Podejmujemy kluczowe decyzje, korzystamy z otoczenia aby przeprowadzić atak: strzelamy w żarówkę, by zdezorientować przeciwników i likwidujemy ich z pomocą noktowizorów.

W jednym z momentów widzimy, jak terrorysta trzyma niewinną kobietę jako żywą tarczę. Oszczędzamy ją – tymczasem ona sięga po upuszczony karabin. Takich sytuacji widzimy kilka. Szybko musimy podjąć decyzję na temat zagrożenia.

Trudno oceniać jakość reszty rozgrywki na podstawie tak krótkiego fragmentu, jaki zaprezentowano dziennikarzom, ale cieszę się, że do Call of Duty wraca kampania z prawdziwego zdarzenia. Podoba mi się również uwspółcześnienie opisywanych wydarzeń. W niektórych momentach miałem wrażenie że widzę fragmenty serialu Jack Ryan. Mam nadzieję, że zapowiada się powrót serii do dawnej jakości.

Dołącz do dyskusji