Ghost Recon Breakpoint to lepsze, brudniejsze i futurystyczne Wildlands. Na naszej drodze stanie Jon Bernthal

News/Gry 10.05.2019
Ghost Recon Breakpoint to lepsze, brudniejsze i futurystyczne Wildlands. Na naszej drodze stanie Jon Bernthal

Ghost Recon Breakpoint to lepsze, brudniejsze i futurystyczne Wildlands. Na naszej drodze stanie Jon Bernthal

Ghost Recon Wildlands nie było może najlepszą grą akcji pod słońcem, ale kooperacyjny charakter rozgrywki, otwarty świat i szeroka paleta możliwości generowała masę frajdy. Ubisoft wysłuchał jednak tych, którzy nie byli w pełni zadowoleni z gry. Francuzi wyciągnęli odpowiednie wnioski, tworząc Ghost Recon Breakpoint.

Ghost Recon Breakpoint to bezpośrednia fabularna kontynuacja gry Ghost Recon Wildlands. Świadczy o tym chociażby obecność sławnego aktora Jona Bernthala. Jego postać lada moment pojawi się w Wildlands, jako część darmowego DLC. Jon Bernthal będzie wtedy jednym z tytułowych Duchów, przynajmniej chwilowo współpracując z graczem. Zapewne coś pójdzie jednak bardzo nie tak, a na skutek tragicznych okoliczności Bernthal przejdzie na złą stronę mocy.

Ghost Recon Breakpoint przeniesie nas na fikcyjną wyspę, gdzie niegościnny klimat łączy się z lekkim sci-fi.

W przeciwieństwie do Boliwii w poprzedniej odsłonie Duchów, tajemnicza wyspa nie będzie gęsto zaludniona przez cywili. Atol ma być bazą dla potężnej firmy militarnej. Postać grana przez Jona Bernthala zostanie z kolei szefem jej zbrojnego ramienia. Organizacja najprawdopodobniej jest liderem w przemyśle zbrojeniowym, opracowując narzędzia zniszczenia o zabarwieniu delikatnego, nieodległego sci-fi. W fabrykach pilnowanych przez Bernthala powstają między innymi samodzielne drony oraz autonomiczne pojazdy bojowe.

Ten lekko futurystyczny aspekt silnie kontrastuje z prawdziwą naturą wyspy. Ta jest silnie zalesiona, błotnista, a do tego z obszarami pod grubą warstwą śniegu. Gracze zostaną przeniesieni do naprawdę niegościnnego miejsca. Być może to właśnie trudne warunki do życia na wyspie sprawiły, że tajemnicza ogranizacja ma tutaj swoje ośrodki badań oraz fabryki. Z dala od oczu postronnych gapiów, którzy mogliby zobaczyć coś, czego nie powinni.

Ghost Recon Breakpoint ma być znacznie bardziej survivalowy. Gra wyróżnia się modelem leczenia.

Jednym z wyróżników nowych Duchów będzie stan postaci gracza po odniesieniu obrażeń. W przeciwieństwie do większości gier akcji, krytycznie ranny bohater będzie w stanie strzelać co najwyżej z pistoletu. Korzystanie z karabinku szturmowego czy strzelby ma być już ponad jego siły. Taka krytycznie ranna postać kuleje, ciężko oddycha, a do tego porusza się wolniej niż normalnie. Gracz będzie więc musiał zadbać nie tylko o odzyskiwanie zdrowia, ale również tamowanie ran czy bandażowanie kończyn.

Wszystko wskazuje też na to, że w Ghost Recon Breakpoint będzie więcej bezpośredniego strzelania, a mniej filmowej akcji z udziałem helikopterów i wozów opancerzonych. Wielka dowolność znana z Wildlands zostanie nieco zredukowana, aby zyskała na tym narracja oraz bezpośrednia rozgrywka. Przygotujcie się więc na trochę mniej wybuchów. Jestem zdecydowanie na tak. Zwłaszcza, że zwiastun sugeruje, iż przeciwnicy nie będą tak zwanymi gąbkami. Jedna – dwie kulki i po sprawie. Liczę więc na satysfakcjonujący model ostrzału.

Pozostając przy survivalu, spore wrażenie zrobił na mnie fragment, w którym bohater zanurza się w błocie. Takie wykorzystanie środowiska na własną korzyść to element, który bardzo przyjemnie wspominam z niedawnego Shadow of the Tomb Raider. Jeśli Breakpoint będzie oferował zaawansowane formy kamuflażu terenowego, moja dusza amatorskiego strzelca wyborowego będzie piała z zachwytu.

Nie tylko kooperacja. Ghost Recon Breakpoint już na starcie zaoferuje tryb PvP.

Jednym z najczęściej podnoszonych braków w Wildlands była nieobecność trybu, w którym gracze mogliby walczyć ze sobą na przygotowanych do tego arenach. Ubisoft obiecuje, że ich nowa gra już od dnia debiutu będzie posiadała rozwinięty i udoskonalony moduł PvP. Co więcej, progresja systemów PvP i PvE ma być łączona. Oznacza to, że gracz lubiący rywalizację będzie mógł skorzystać z nagród zdobytych na arenach (bronie, gadżety, ulepszenia) eksplorując otwartą mapę trybu co-op.

Ubisoft podkreśla także, że Breakpoint będzie radykalnie bardziej przyjazny graczowi solo. W Wildlands kooperacja była obowiązkowa, z kolei samotni gracze dostawali do niańczenia średnio rozgarnięte boty. Na szczęście w nowym Ghost Recon rozgrywka solo oraz rozgrywka co-op mają być tak samo dobre. Samotne wilki mogą liczyć na zero niańczenia i profesjonalną, cichą eliminację całych baz wroga w pojedynkę. Jestem na tak! Do pełni szczęścia brakuje mi tylko wsparcia dla standardu cross-play między konsolami.

Ghost Recon Breakpoint zadebiutuje na PS4, XONE oraz PC 4 października 2019 r.

Dołącz do dyskusji