W ciągu dwóch lat Switch wyprzedził kultową konsolę Nintendo 64. Xbox One jest do pokonania

Artykuł/Gry 26.04.2019
W ciągu dwóch lat Switch wyprzedził kultową konsolę Nintendo 64. Xbox One jest do pokonania

W ciągu dwóch lat Switch wyprzedził kultową konsolę Nintendo 64. Xbox One jest do pokonania

Konsola Nintendo 64 była pierwszym produktem Japończyków w pełni wykorzystującym trójwymiarową grafikę. Łączną sprzedaż tej kultowej maszyny do grania właśnie przebił Nintendo Switch, na co potrzebował zaledwie dwóch lat. Następny do wyprzedzenia jest już Xbox One.

Niemal 35 mln sprzedanych pudełek z konsolą Nintendo Switch – takim wynikiem mogą pochwalić się Japończycy, zamykając fiskalny rok 2018. Ten skończył się wraz z 31 marca 2019 r., a Nintendo właśnie opublikowało oficjalne dane za ostatni kwartał. Wynika z nich, że przenośna konsola weszła w liczbową rywalizację bezpośrednio z Xboksem One, mając do nadrobienia 10 mln sprzedanych pudełek różnicy na korzyść Microsoftu.

W ciągu dwóch lat Nintendo Switch przegonił Xboksa, Wii U, Segę Genesis czy PS Vitę.

Miniony kwartał był czasem, w którym Nintendo przekroczyło kolejny próg ilościowy. Sprzedaż Switcha przerosła łączną sprzedaż kultowej konsoli Nintendo 64. Mam z nią wspaniałe wspomnienia, pamiętając takie tytuły jak absolutnie rewelacyjne Super Mario 64, GoldenEye 007 czy The Legend of Zelda: Ocarina of Time.

Pomimo świetnego katalogu gier, Nintendo 64 nie odniósł sukcesu oczekiwanego przez twórców. Na drodze Wielkiego N stanęło Sony, wydając pierwsze PlayStation. Co ciekawe, początkowo Sony pracowało właśnie dla Nintendo, jako producent napędu do ich pierwszej konsoli wykorzystującej natywną grafikę 3D. Współpraca nie była jednak łatwa, a początkowe nieporozumienia przemieniły się w konflikt, który zaowocował powstaniem PSX-a. Można więc napisać, że Nintendo po części samo wykopało sobie grób.

Teraz Switch rywalizuje bezpośrednio z Xboksem One – konsolą obecną na ryku 3 lata dłużej.

Black Friday 2017: konsole Xbox One S z pakietami gier dostępne w rewelacyjnych cenach

Łączna sprzedaż konsol z rodziny Xbox One szacowana jest na poziomie 45 mln egzemplarzy. Nintendo Switch ze swoimi 35 mln jest więc wyraźnie w tyle i zdecydowanie ma co nadrabiać. Biorąc jednak pod uwagę dynamikę sprzedaży obu produktów, już w 2020 r. Switch powinien posiadać większą bazę potencjalnych klientów niż Xbox One. Ta wizerunkowa kompromitacja Microsoftu nie będzie trwała jednak długo, ponieważ najprawdopodobniej w 2020 albo 2021 r. pojawi się nowa generacja X-konsoli, zerująca licznik sprzedaży Microsoftu.

Gdy Nintendo Switch przegoni Xboksa One, konsola zacznie gonić sprzedażą kultowego SNES-a (około 50 mln). Kolejne platformy majaczące na horyzoncie to z kolei NES, 3DS oraz ukochane przeze mnie PSP. Oczywiście marzeniem Nintendo jest pobić świetny wynik ustanowiony przez tanią konsolę Wii, który wynosi ponad 100 mln sprzedanych pudełek. Aby jednak odnieść podobny sukces, Nintendo musiałoby aktywnie wspierać Switcha przez kolejne 5 – 6 lat. Biorąc pod uwagę ograniczoną moc tej konsoli, będzie to spore wyzwanie.

Z drugiej strony Japończycy do teraz wspierają archaicznego 3DS-a, wydając na niego zupełnie nowe gry. Nintendo jest doświadczone w zapewnianiu długiej żywotności swoich produktów, o ile te są rentowne i zyskowne. Technologia, moc i teraflopy schodzą wtedy na drugi, albo nawet trzeci plan.

Nintendo odnotowało rekordowy przychód. Najlepszy od 2009 r., czyli czasów świetności Wii.

Nintendo Switch Mini Lite Pro XL

W ciągu całego fiskalnego roku Nintendo odnotowało przychód na poziomie 10,7 mld dol. To więcej niż 9,4 mld dol przychodu za ten sam czas 12 miesięcy wcześniej. Zwiększył się także zysk Japończyków. W fiskalnym 2018 dochód Wielkiego N wyniósł 2,2 mld dol. Dla porównania, fiskalny 2017 to dla tej firmy 1,6 mld dol. dochodu. Nintendo ma najlepsze wskaźniki finansowe od 2009 r. Za rok najprawdopodobniej będzie jeszcze lepiej, ponieważ moloch poważnie dywersyfikuje źródła przychodu.

Przychód Nintendo to nie tylko Nintendo Switch i gry na niego wydawane. Tzw. konsole retro – NES Mini oraz SNES Mini – sprzedają się bardzo dobrze, łącznie znajdując 6 mln nabywców w ciągu całego roku fiskalnego. Do tego Nintendo regularnie zwiększa dochód z własnych gier mobilnych na Androidzie oraz iOS. Fire Emblem Heroes, Animal Crossing: Pocket Camp oraz Dragalia Lost zarobiły łącznie o 17 proc. więcej niż przed rokiem. Niebawem do katalogu gier dotykowych dołączy Doctor Mario (nie mogę się doczekać!) oraz zręcznościowe Mario Kart Tour.

Jest bardzo dobrze, ale nie tak dobrze jak chciałoby Nintendo.

W ciągu minionego roku fiskalnego Nintendo sprzedało 16.95 miliona konsol. Zabrakło więc naprawdę niewiele, aby dotrzeć do zakładanych, prognozowanych w firmie 17 milionów pudełek. Trzeba jednak mieć na uwadze, że te 17 mln to wartość zredukowana i urealniona. Początkowe, hurraoptymistyczne plany Nintendo zakładały aż 20 mln sprzedanych konsol w ciągu 12 miesięcy. Japończycy ewidentnie liczyli na jeszcze szybsze tempo sprzedaży, jeszcze większy popyt i jeszcze większe zyski. Dla wielu analityków rozdmuchane oczekiwania tej firmy były w zasadzie nierealne.

Trzeba pamiętać, że Nintendo posiada w ręku potężne mechanizmy zwiększające sprzedaż. Switch wciąż jeszcze nie doczekał się obniżki ceny, na którą czeka naprawdę wielu graczy. Warto dodać, że w planach jest nowa, tańsza edycja konsoli, a także droższy model dla bardziej wymagających. Przed posiadaczami Switcha jest do tego kilka naprawdę głośnych premier.

W 2019 zadebiutuje na przykład Pokemon Sword/Pokemon Shield, Luigi’s Mansion 3, Fire Emblem: Three Houses, Marvel Ultimate Alliance 3, Astral Chain, Deamon X Machina, Super Mario Maker 2 oraz The Legend of Zelda: Link’s Awakening. To wszystko tytuły z potencjałem sprzedażowym powyżej miliona kopii. Z kolei najchętniej kupowaną grą dla Switcha jest aktualnie Super Smash Bros. Ultimate. W ciągu czterech miesięcy obecności na rynku bijatykę kupiło ponad 13 mln graczy. Tym samym SSBU zostało trzecią najpopularniejszą bijatyką w historii, stając na podium razem ze Street Fighterem II oraz Super Smash Bros. dla Wii oraz 3DS-a.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji