Jaki smartfon do 500 zł? TOP 3 modele, które nie są paździerzem

Artykuł/Technologie 16.04.2019
Jaki smartfon do 500 zł? TOP 3 modele, które nie są paździerzem

Jaki smartfon do 500 zł? TOP 3 modele, które nie są paździerzem

Musisz kupić nowy telefon, ale masz na to tylko 500 zł? Podpowiadamy, jaki smartfon do 500 zł wybrać.

Celowo używam tu słowa „musisz”, zamiast „chcesz”. Jeśli bowiem mam być szczery… trudno w cenie do 500 zł nabyć sprzęt, który nie byłby paździerzem i w 9 przypadkach na 10 moja odpowiedź na pytanie „jaki smartfon do 500 zł wybrać?” brzmi „dołożyć dwie stówki i kupić coś porządnego”.

W tej cenie bowiem musimy liczyć się z rozlicznymi kompromisami: absolutnie podstawowymi możliwościami, słabą lub bardzo słabą specyfikacją techniczną, niezbyt urodziwą konstrukcją, brakiem nowoczesnych rozwiązań (USB-C, NFC) i złym, lub bardzo złym aparatem.

Dlatego zazwyczaj polecam w takiej sytuacji chwilę odczekać i dołożyć do sprzętu, który rzeczywiście będzie się mieścił w kategorii „smartfon”.

Zawsze można też skorzystać z oferty operatorów, którzy smartfony z niskiej półki rozdają praktycznie za darmo do abonamentów – czasem to bardziej korzystne rozwiązanie, niż kupienie takiego telefonu za gotówkę, bo smartfony kosztujące w wolnej sprzedaży 700-800 zł możemy tam otrzymać za symboliczną opłatą.

Jeśli jednak 500 zł to sztywna, nieprzekraczalna granica cenowa, a zakup u operatora nie wchodzi w grę, trzeba się liczyć z dość ograniczonym wyborem. Oto trzy sprzęty kosztujące 500 zł lub mniej, które warto wybrać w 2019 r.

Jaki smartfon do 500 zł? Xiaomi Redmi 6A

Nowy budżetowy Xiaomi, wzorem poprzednika – Redmi 5A – to megahit sprzedaży. Tylko czekać, aż trafi do Biedronki w jeszcze bardziej okazyjnej cenie.

Za niespełna 400 zł otrzymujemy niezbyt urodziwy, ale za to dość poręczny smartfon z ekranem o przekątnej 5,45” i rozdzielczości 1440 x 720 px. Całością zawiaduje procesor MediaTek Helio A22, wespół z 2 GB RAM-u i 16 GB pamięci na dane.

Niestety, teoretycznie niezłe podzespoły skutecznie spowalnia marne oprogramowanie – nałożona na Androida 8.1 nakładka MIUI to wzór ociężałości, ale za to pozwala ona na niemal nieskończone dostosowywanie wyglądu i funkcji telefonu do swoich potrzeb.

Ładowany przez microUSB akumulator ma 3000 mAh, więc smartfon bez trudu przetrwa od rana do wieczora z dala od gniazdka. Aparaty – 13 Mpix z tyłu i 5 Mpix z przodu – są absolutnie podstawowe i raczej nie nadają się do niczego więcej, jak zrobienia zdjęcia dokumentom. Brakuje tu także NFC i czytnika linii papilarnych.

Jednak jak na 400 zł… to nie jest zły telefon. O ile tylko liczymy się z wszystkimi kompromisami.

Jaki smartfon do 500 zł? Motorola Moto E5

Nie ukrywam, że to moja ulubiona propozycja w cenie do 500 zł i gdybym absolutnie musiał wybrać coś z tej półki, wybrałbym właśnie Motkę.

Za 499 zł otrzymujemy dość zbliżoną specyfikację do Xiaomi Redmi 6A – Snapdragona 425, 2 GB RAM-u, 16 GB pamięci na dane.

Ekran ma tę samą rozdzielczość – 1440 x 720 – lecz jego przekątna wynosi 5,7”.

Kluczowa różnica polega na tym, jak Motorola wykorzystuje ów ekran i podzespoły. Otóż na pokładzie Moto E5, jak w każdej Motoroli, mamy czystego Androida 8.0 z użytecznymi dodatkami Moto: ekranem wyświetlającym użyteczne informacje po zablokowaniu, gestami szybkiego uruchamiania aparatu czy latarki czy filtrem światła niebieskiego.

Na pleckach znajdziemy też czytnik linii papilarnych, który może również służyć do obsługi podstawowych funkcji telefonu.

O wiele większy jest też akumulator. Ma on aż 4000 mAh, a do tego ładowany jest szybką ładowarką Fast Charge. Przy tak energooszczędnych podzespołach spokojnie możemy liczyć tu na dwa dni pracy bez zasilania.

Nie możemy za to liczyć na dobre zdjęcia. Aparaty 12 Mpix z tyłu i 5 Mpix z przodu ledwo mieszczą się w kategorii „akceptowalne”, ale jak pisałem we wstępie: to typowy kompromis, na który musimy przystać, kupując smartfon z tej półki.

Przed zakupem warto jeszcze przejrzeć promocje w różnych sklepach – a nuż uda się za 500 zł wyrwać większą odmianę, Moto E5 Plus, która ma więcej RAM-u (3 GB), więcej pamięci na dane (32 GB), większy wyświetlacz (5,99″) i jeszcze większy akumulator (5000 mAh). I to już byłby telefon, który naprawdę może zadowolić nawet co bardziej wybrednych konsumentów.

Jaki smartfon do 500 zł? A może coś z Androidem Go?

Czasem bywa tak, że ktoś szuka smartfona do 500 zł, podczas gdy tak naprawdę potrzebuje po prostu czegoś prostego – dla dziecka, dla babci, etc.

Warto się wówczas zastanowić, czy w takiej sytuacji nie lepiej kupić coś prostego w obsłudze, a przy tym zaoszczędzić kilkadziesiąt złotych, i zdecydować się na smartfon z Androidem Go. Uproszczona wersja systemu operacyjnego Google’a z pewnością nie przypadnie do gustu wymagającym użytkownikom, ale może się okazać jak znalazł dla osób starszych, którym opornie idzie poznawanie nowych technologii, czy dla najmłodszych, którzy dopiero mają z nią swój pierwszy kontakt.

O smartfonach z Androidem Go opowiedział w ostatnim materiale wideo Dawid Kosiński i do niego was odsyłam po więcej informacji:

Jaki smartfon do 500 zł wybrać?

Z jednej strony chciałoby się powiedzieć „najlepiej żaden”, ale z drugiej… wszyscy wiemy, że nie każdy może sobie pozwolić na zakup urządzenia kosztującego choć odrobinę więcej.

Trzeba tylko pamiętać, że pomimo wielu dostępnych na rynku modeli w tej cenie, większość z nich to po prostu sterta elektrośmieci, niewartych jakiejkolwiek uwagi konsumenta (brutalna prawda, ale prawda).

Powyższe propozycje to jedne z nielicznych urządzeń, na które naprawdę warto zwrócić uwagę, rozważając zakup smartfona do 500 zł.

Dołącz do dyskusji