Nowa reklama Apple rzuca rękawicę GoPro, ale nie mówi wszystkiego

Artykuł/Sprzęt 05.04.2019
Nowa reklama Apple rzuca rękawicę GoPro, ale nie mówi wszystkiego

Nowa reklama Apple rzuca rękawicę GoPro, ale nie mówi wszystkiego

Najnowszy spot reklamowy Apple z cyklu „Shot on iPhone” skupia się na nagrywaniu pod wodą. To rękawica rzucona w kierunku GoPro.

„Shot on iPhone” to prawdopodobnie najlepsza seria reklamowa w świecie smartfonów. Apple pokazuje w niej filmy i zdjęcia wykonane iPhone’em, a ma w tym duże doświadczenie i wyjątkowo dobry gust. Doceniam zwłaszcza te zdjęcia, które są wykonywane przez użytkowników iPhone’a, a następnie pokazywane w reklamach Apple.

O ile zdjęciom trudno coś zarzucić, to w przypadku filmów Apple często nie mówi nam wszystkiego. Reklamowy spot nagrany na chiński nowy rok wygląda niczym produkcja kinowa, do której zaangażowano sprzęt klasy hollywoodzkiej. I choć jeszcze nikt nie udowodnił Apple, że to nie iPhone nagrywa imponujące spoty, to jednocześnie tajemnicą poliszynela jest taka, że na planie zdjęciowym stosuje się naprawdę pokaźny zestaw dodatków, w tym gimbale, obiektywy i całe klatki pełne osprzętu.

Nowa reklama iPhone’a została częściowo nagrana pod wodą.

W najnowszym klipie Apple pokazuje urywki z życia kubańskiej społeczności skupionej wokół surfingu. Na świetnie wyglądającym materiale widać wiele ujęć wykonanych pod wodą.

Jak wykonano te ujęcia? Oczywiście korzystano w nich z iPhone’a XS, natomiast był on umieszczony w obudowie podwodnej, co widać na klipie zza kulis.

Czy iPhone faktycznie może zastąpić GoPro?

W dobie odpornych na wodę i pył smartfonów, które dodatkowo mają coraz lepsze tryby filmowe, wiele osób może kwestionować potrzebę zakupu kamerki sportowej. Szczególnie, jeśli na co dzień nie uprawia sportów ekstremalnych, a podwodnych nagrań potrzebuje raz w roku, na wakacjach.

Smartfony spełniające normę IP68 – a należy do nich iPhone XS – mogą być zanurzane w wodzie do głębokości 2 metrów na czas do 30 minut. Czy to oznacza, że można z nimi nurkować? Niekoniecznie. Norma określa ciśnienie wody przy braku ruchu urządzenia, a więc przy skokach do wody lub nawet przy pływaniu możemy złamać warunki normy nawet jeśli nie przekroczymy głębokości 2 m.

A co na to wszystko mówią warunki gwarancji Apple?

Większość producentów chwali się normą IP68, ale jednocześnie nie bierze odpowiedzialności za szkody wynikające z zalania urządzenia. Tak samo jest w przypadku Apple. Na oficjalnej stronie poświęconej szczelności iPhone’ów znajdziemy poniższe zapisy:

Odporność na zachlapanie, wodę i kurz nie jest permanentna i może spadać na skutek normalnego używania produktu. Uszkodzenia powstałe przez ciecze nie są objęte gwarancją.

Niżej czytamy z kolei, że Apple nie zaleca pływania z iPhone’em:

Aby zapobiec uszkodzeniom spowodowanym przez ciecz, unikaj pływania lub kąpieli z iPhone’em.

Widać więc wyraźnie, że Apple w nowej reklamie stąpa po cienkim lodzie. Jeżeli użytkownik skuszony spotem zacznie nagrywać iPhone’em podwodne ujęcia, to niestety ewentualne uszkodzenia będzie musiał wziąć na własne barki. Pamiętajcie o tym, zanim pojedziecie z iPhone’em na wakacje, nie tylko na Kubę.

Dołącz do dyskusji