IEM 2019 to nie tylko CS i Dota. Polskie studio The Farm 51 reklamuje World War 3, ściągając do Katowic… Tura

Artykuł/Gry 01.03.2019
IEM 2019 to nie tylko CS i Dota. Polskie studio The Farm 51 reklamuje World War 3, ściągając do Katowic… Tura

IEM 2019 to nie tylko CS i Dota. Polskie studio The Farm 51 reklamuje World War 3, ściągając do Katowic… Tura

AMZ Tur to polski pojazd opancerzony produkowany w Kutnie. Maszyna o masie sześciu ton znalazła się w samym środku strefy IEM Expo. Jej zadanie to zwracanie na siebie uwagi oraz promowanie gry World War 3 gliwickiego studia The Farm 51.

IEM kojarzy się z e-sportowymi rozgrywkami oraz wystawami producentów sprzętu. Słuchawki, myszki, klawiatury, obudowy – tego w katowickim Spodku zawsze było pod dostatkiem. Brakowało mi za to deweloperów gier. Twórców, z którymi możesz przybić piątkę, porozmawiać o najnowszej aktualizacji oraz wymienić spostrzeżenia na temat konkurencji. To chyba zaczyna się zmieniać.

Odwiedzając IEM Expo nie sposób pominąć stanowisko polskiego studia The Farm 51.

Ekipa z Gliwic ściągnęła do Międzynarodowego Centrum Kongresowego najprawdziwszego Tura. Oczywiście nie chodzi o wymarły gatunek ssaka z rodziny wołowatych, ale wojskowy pojazd opancerzony produkowany przez AMZ-Kutno. Stalowa bestia rzucała się w oczy i przyciągała do stoiska, na którym promowana jest gra World War 3. To sieciowa strzelanina od The Farm 51, która zadebiutowała we wczesnym dostępie pod koniec minionego roku.

Na miejscu każdy odwiedzający miał szansę wzięcia udziału w drużynowym turnieju. Najlepsi żołnierze mogli liczyć na drobne upominki. Do tego od czasu do czasu pracownik studia w pełnym umundurowaniu organizował konkursy z większymi nagrodami dla widowni. Na pierwszy rzut oka strefa World War 3 wyglądała jak każde porządne stoisko IEM Expo. Jednak sam fakt, że odpowiada za niego deweloper gry, nie sprzedawca myszek czy klawiatur, czyni je dosyć wyjątkowym.

Wystawcy na IEM to w zdecydowanej większości firmy z olbrzymim zapleczem: Pepsi, MSI, Razer, Lenovo, Samsung i tak dalej. Na tym tle The Farm 51 jest zupełnie innym podmiotem o kompletnie odmiennej strukturze. Mówimy wszakże o samodzielnym studio bez bogatego wydawcy. Polska firma zatrudnia około 100 osób. Nie ma filii w dziesiątkach krajów na całym świecie ani potężnej centrali wysyłającej dyspozycje. Sami sobie są sterem, żeglarzem i okrętem. Dlatego ich obecność na IEM 2019 tym bardziej cieszy.

World War 3 bardzo zyskuje w bezpośrednim kontakcie.

Sieciowa strzelanina zbiera bardzo przeciętne oceny na Steam. M.in. z tego powodu nigdy nie dałem jej szansy. Teraz tego żałuję. Podczas IEM 2019 wziąłem udział w turnieju wraz z innymi odwiedzającymi stoisko wystawowe. Chociaż jestem graczem głównie konsolowym, to bawiłem się zaskakująco dobrze. O wiele lepiej, niż przypuszczałem. World War 3 budził delikatne skojarzenia z pierwszym Modern Warfare, co jest oczywiście wielkim komplementem.

Oczywiście gra wciąż jest grubo ciosana po bokach. Czołganie się to katorga. Grafika jest mocno przeciętna. Jednak sama wymiana ognia, sama walka o każdy korytarz i każdy placyk – łał. Bawiłem się naprawdę dobrze. Zmieniłem swoje zdanie o World War 3, czego nigdy bym nie zrobił, gdyby nie bezpośredni kontakt z sieciową strzelaniną. Być może dlatego The Farm 51 zdecydował się na promocję w Spodku. Gliwiccy deweloperzy wiedzą, że mają solidny produkt i chcą nim dotrzeć do jak najszerzej grupy odbiorców.

Mimochodem pochwalę się, że moja drużyna wygrała, a mój stosunek K/D wypadał dosyć korzystnie (1,52). Całkiem nieźle jak na zadeklarowanego konsolowca.

Hej Intel, poproszę więcej deweloperów. Więcej twórców gier.

Rozumiem, że finały Intel Exteme Masters to impreza e-sportowa. Igrzyska w Spodku nigdy nie będą drugim Gamescomem. Nie powinny nim być. Dzięki e-sportowi IEM stał się wydarzeniem rozpoznawalnym na całym świecie, które jest bezkonkurencyjne w swojej lidze. Rywalizacja z niemieckimi targami nie miałaby żadnego sensu. Mimo tego muszę zauważyć, że obecność deweloperów gier jest dla IEM niezwykle ożywcza i odświeżająca.

Stoiska producentów myszek, klawiatur i słuchawek zazwyczaj są do siebie bliźniaczo podobne. Gdy własną strefę IEM Expo rozkłada deweloper gier, wygląda to o wiele inaczej. Osoby na miejscu z zaangażowaniem opowiadają o swoim dziele. Angażują odwiedzającego. Dzielą się swoją pasją. To kompletnie inne podejście od koszulek z logo producenta rzucanych w tłum nastolatków. Dlatego chciałbym, aby w 2020 r. takich inicjatyw było jeszcze więcej.

PS World War 3 to nie jedyna gra promowana na IEM 2019. Innym tytułem jest na przykład Mad Machines.

Dołącz do dyskusji