Ursus z przetargiem na autobusy elektryczne. Zdobył zamówienie za 3 mld zł i akcje wystrzeliły w górę

News/Biznes 20.02.2019
Ursus z przetargiem na autobusy elektryczne. Zdobył zamówienie za 3 mld zł i akcje wystrzeliły w górę

Ursus z przetargiem na autobusy elektryczne. Zdobył zamówienie za 3 mld zł i akcje wystrzeliły w górę

Ursus wyprodukuje tysiąc elektrycznych autobusów – decyzja Narodowego Centrum Badań i Rozwoju zelektryzowała warszawską giełdę. Wycena firmy dynamicznie szła w górę od samego otwarcia, a na zamknięciu za jedną akcję trzeba było zapłacić przeszło dwukrotnie więcej niż z samego rana.

1.06 zł – to wartość akcji Ursusa o 9 rano. Przed 17.00 za jeden udział trzeba było dać już w granicach 2 zł i 40 gr. Ten dziki rajd na GPW to efekt ogłoszenia przez NCBR wyników przetargu na opracowanie i dostarczenie autobusów elektrycznych.

Ursus do konkursu stanął jako konsorcjum wraz ze swoją spółką zależną Ursus Bus. W przetargu udział brało także Volvo, Autosan, Solaris i Politechnika Śląska.

Wartość projektu to ponad 3 mld zł brutto. Składają się na niego trzy fazy. Pierwsza – badawczo-rozwojowa (22,35 mln zł netto) – ma polegać na opracowaniu dokumentacji pojazdu o długości 12 m. Następne to stworzenie prototypu, a potem – typoszeregu tych prototypów. Jeżeli całość zostanie przez NBCR oceniona pozytywnie, Ursus przejdzie do wdrożenia swoich koncepcji w życie na co dostanie kolejne 2,514 mld zł netto.

Umowa zakłada wyprodukowanie maksymalnie 1082 bezemisyjnych autobusów do końca 2023 r. Autobus ma się składać w całości z polskich podzespołów.

Tego jeszcze nie było

Elektryczne autobusy już jeżdżą po polskich miastach, NCBR zarzeka się jednak, że czegoś takiego jeszcze nie widzieliśmy. Pojazdy mają dawać możliwość jazdy autonomicznej co najmniej na poziomie 3. To znaczy, że będą potrafiły wjechać do zatoki i poruszać się po terenie zajezdni bez udziału kierowcy.

Autobusy mają mieć 10-letnią gwarancję, zakładając, że rocznie będą pokonywać minimum 80 tys. km. Będą ładowane za pomocą kabla (plug-in) z możliwością instalacji pantografu.

Stylistyka powinna być dopracowana w szczegółach, a krzywizny powinny być wyrazem nowoczesności i zmniejszać optycznie wielkość pojazdu. Kształt powinien być źródłem pozytywnych emocji u obserwatora. Pojazd nie powinien zawierać ekstrawaganckich elementów stylistyki zewnętrznej ani wewnętrznej. Przód pojazdu powinien być spłaszczony, a jego kształt mieć wyraźnie zarysowane krawędzie i może być uzupełniony profilami reflektorów. Stylistyka wnętrza ma być wyrazista, bez elementów przesytu – czytamy w specyfikacji.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji