Twój e-PIT dostępny jeszcze w tym miesiącu, ale nie dla wszystkich. Część podatników musi poczekać rok

Artykuł/Biznes 11.02.2019
Twój e-PIT dostępny jeszcze w tym miesiącu, ale nie dla wszystkich. Część podatników musi poczekać rok

Twój e-PIT dostępny jeszcze w tym miesiącu, ale nie dla wszystkich. Część podatników musi poczekać rok

W tym roku zmora wypełniania samemu zeznania podatkowego ominie wiele osób szerokim łukiem. Od nowego roku to już obowiązek Krajowej Administracji Skarbowej. To, jak im poszło, będziemy mogli niebawem sprawdzić w usłudze Twój e-PIT. Ale nie wszyscy. W przyszłym roku katalog tych, którzy będą mogli skorzystać z tego nowego rozwiązania, ma być poszerzony.

Chociaż teraz worek programów i aplikacji pomagających właściwie wypełnić zeznanie podatkowe wręcz przepełnia się z nadmiaru dostatku, to jednak dla wielu coroczne wypełnianie nie dla wszystkich jasnych druków było sporą przeprawą. No właśnie: już było, a nie jest. Od 1 stycznia 2019 r. podatników zastąpiła w tym zadaniu Krajowa Administracja Skarbowa.

To pokłosie przyjętych w październiku 2018 r. przez Sejm przepisów o podatku dochodowym od osób fizycznych. Wedle tych regulacji podatnik nie musi już osobiście wypełnić deklaracji PIT. Nie musi przesyłać druku pocztą tradycyjną lub elektroniczną. Wszystko za niego zrobi fiskus. Można liczyć na późniejszą korektę wypełnionego przez system druku. Ale trzeba taką inicjatywę zgłosić.

Chcesz sprawdzić? Usługa Twój e-PIT zaprasza.

O tym, czy PIT jest dobrze wypełniony i czy rzeczywiście trzeba będzie zgłaszać chęć korekty – przekonamy się już za chwilę. Od 15 lutego podatnicy uzyskają bowiem dostęp do swoich zeznań podatkowych – w ramach usługi Twój e-PIT.

Nasze systemy informatyczne są już na tyle zaawansowane i wyposażone w odpowiednie dane, że możemy zaproponować zupełnie nowe podejście do rozliczeń podatkowych. Na bazie informacji przesyłanych od płatników udostępnimy propozycję rocznego zeznania. To istotna zmiana w duchu filozofii 3xP, czyli prostych, przejrzystych i przyjaznych podatków – przekonuje minister finansów prof. Teresa Czerwińska.

Podatkowa rewolucja na razie nie dla wszystkich.

Zeznania podatkowe będą udostępnione na portalu podatkowym Ministerstwa Finansów od 15 lutego do 30 kwietnia. Ale usługa Twój e-PIT na razie nie będzie dostępna dla wszystkich.

Już za chwilę będą mogli z niej skorzystać ci wypełniający PIT–37 i PIT–38. Pierwszy druk przeznaczony jest dla tych, którzy w roku podatkowym osiągnęli jakiekolwiek przychody, ale nie prowadzą działalności gospodarczej. PIT–38 zaś dotyczy prywatnych inwestorów – w przypadku uzyskania przychodów z tytułu udziałów w spółkach oraz papierów wartościowych, pożyczonych papierów wartościowych, pochodnych instrumentów finansowych i realizacji praw z nich wynikających.

Wypełniający pozostałe deklaracje PIT na razie muszą obejść się smakiem, ale już za rok z usługi Twój e-PIT będą mogli skorzystać kolejni podatnicy, którzy rozliczają się na formularzach PIT–36, PIT–36L i PIT–28. Wszystko jak teraz – bezpłatnie, bezpiecznie i bez konieczności składania jakichkolwiek dokumentów.

Twój e-PIT i nasze dane.

W portalu podatkowym resortu finansów już za chwilę będziemy mogli sprawdzić deklarację podatkową, która będzie zawierać nasze dane osobowe. To te same, które posiada administracja podatkowa. Chodzi o informacje od pracodawców, dane z ubiegłorocznych zeznań dotyczące ulgi na dzieci, czy informacje o organizacji pożytku publicznego, którą podatnik wskazał rok wcześniej.

Jeżeli chcemy skorzystać np. z odliczenia darowizny na cele krwiodawstwa albo kultu religijnego, wydatków na cele rehabilitacyjne lub użytkowania internetu albo wpłat na IKZE (indywidualnego konta zabezpieczenia emerytalnego) – musimy zrobić to samodzielnie. Ale przy okazji zmiany zasad rozliczania ministerstwo obiecuje pomoc każdemu i zaprasza do kontaktu w razie wątpliwości.

Jak skorzystać z usługi Twój e-PIT?

Pierwszym krokiem muszą być odwiedziny portalu podatkowego resortu finansów. Zaraz potem trzeba się tam uwierzytelnić. Robimy to na dwa sposoby – albo wpisujemy swój PESEL, albo NIP wraz z datą urodzenia. Dokładamy kwotę przychodu z deklaracji za rok wcześniejszy (tym razem to będą dane z 2017 r.) i PIT–11 (informacja wystawiana oraz dostarczana przez płatnika, który w trakcie roku pobiera i wpłaca zaliczki na podatek dochodowy). Zamiast tego wszystkiego możemy uwierzytelnić się też za pomocą profilu zaufanego.

Potem powinniśmy zobaczyć swój PIT, tym razem przygotowany bez naszego udziału – przez fiskusa. Mamy przy tej okazji kilka możliwości wyboru. Możemy zaakceptować takie zeznanie i nie zgłaszać żadnych uwag. Mam też możliwość zmiany rozliczania – np. wspólnie z małżonkiem albo jako osoba samotnie wychowująca dzieci. Mamy prawo także w tym miejscu wskazywać organizację pożytku publicznego, na którą chcemy przekazać 1 proc. naszego podatku oraz dodawać do zeznania inne, nieujęte jeszcze w nim ulgi.

Możemy też jak najbardziej z naszym PIT-em nie robić nic. Wtedy 30 kwietnia system uzna taki dokument za złożony. Możemy również fiskusową propozycję naszego zeznania podatkowego po prostu odrzucić. Wtedy zostaje przy pomocy usługi Twój e-PIT samodzielnie wypełnić dokument. Albo dostarczyć skarbówce naszą deklarację w inny sposób.

Dołącz do dyskusji