Co się dzieje w Skycash? Zmiana przepisów chyba ich przerosła. Klienci są wściekli

Artykuł/Technologie 26.02.2019
Co się dzieje w Skycash? Zmiana przepisów chyba ich przerosła. Klienci są wściekli

Co się dzieje w Skycash? Zmiana przepisów chyba ich przerosła. Klienci są wściekli

Skycash zbiera cięgi w internecie za dostosowanie się do przepisów prawa polskiego/ Co gorsza, przynajmniej w części, zbiera je zasłużenie. 

Piszecie nam w mailach, żebyśmy sprawdzili, co dzieje się w Skycash. Na Facebooku firmy kipi wręcz od negatywnych komentarzy, a jeden rzut oka na opinie w Sklepie Google wystarczy, by wiedzieć, że dzieje się źle. Skycash przeżywa poważny wizerunkowy kryzys, a setki jego użytkowników publicznie deklarują porzucenie aplikacji.

Zła komunikacja, nieskuteczny system weryfikacja i niewydajna pomoc – to trzy grzechy SkyCash.

Aplikacja SkyCash gromadzi różnego rodzaju opłaty pod jednym szyldem — nieważne, czy chcesz kupić bilet na tramwaj w Warszawie, czy na Tramwaj zwany pożądaniem w najbliższym kinie — możesz to zrobić kilkoma ruchami kciuka. SkyCash ułatwiało życie ponad 2 milionom użytkowników, co doceniają wierni fani. A raczej doceniali. Część z nich chwyciła właśnie za internetowe widły (czytaj komentarze na Facebooku) i ruszyła obalać niedawnego pupila.

Nie widzę powodu dzielenia się z wami moim danymi. Jeśli zakup biletu na ZKM za 3zł będzie wymagał moich danych wrażliwych to się pożegnamy “drodzy” Państwo.

Takich komentarzy jest bardzo dużo. Zirytowani użytkownicy zarzucają firmie, że wyłudza ich dane i straszą ją RODO. Nie mają jednak racji.

Dlaczego SkyCash chce tyle moich danych? Co na to RODO?

Bardzo mnie cieszy ta troska o własne dane i niechęć do wysyłania ich w świat każdemu, kto o to poprosi. Mniej mnie raduje wieszanie psów na firmie, która prosić o nie ma nie tylko pełne prawo, ale wręcz obowiązek.

Dyrektywa AML (Anti-Money Laundering) wymaga od określonych instytucji finansowych weryfikacji tożsamości klienta w wypadku konkretnych akcji. Ponieważ SkyCash do tej puli się zalicza, jest prawnie zobowiązany do proszenia o wyszczególnione w ustawie dane. Firma po prostu nie może bez tego pozwolić na korzystanie z wirtualnej portmonetki lub przesyłanie środków pomiędzy użytkownikami aplikacji.

Problemy z weryfikacją danych w SkyCash.

Problem z weryfikacją ciągnie się od dwóch tygodni — na maile szanowni państwo nie odpowiadają. – pisze zirytowana klientka.

Żeby zweryfikować swoje konto, trzeba przesłać takie dane jak: imię, nazwisko, adres miejsca zamieszkania, numer PESEL czy numer dowodu osobistego, a także zrobić przelew, który te dane potwierdzi. I tu pojawia się problem. Poważny problem

Robiliśmy na początku miesiąca dosyć dużą analizę, opartą o kilka tysięcy wniosków weryfikacyjnych, by ustalić najczęściej występujące przyczyny negatywnej weryfikacji. Okazało się, że ponad 93 proc. przypadków było związanych z różnicą między danymi podanymi przez użytkownika w formularzu a tym, co przychodziło wraz z przelewem z banku. Najczęściej występującym błędem jest różna notacja adresu (np. “Al. 3 Maja” podana w formularzu vs “Aleja 3-maja” widniejąca w danych banku) i pomylenie adresu korespondencyjnego z adresem zameldowania, ale nie brakuje przypadków złożenia przelewu z konta należącego do współmałżonka albo popełnienia czeskiego błędu i zamienienia numeru mieszkania z numerem domu. Pozostałe przypadki są związane m.in. ze składaniem przelewów ekspresowych, których w procesie weryfikacji (jeszcze) nie obsługujemy. – tłumaczy Kamil Skowroński ze Skycash.

System weryfikacji działa więc, ale jest bardzo (ale to bardzo) daleki od doskonałości Pewnie część klientów byłaby w stanie nawet to przełknąć, gdyby tylko ktoś pomógł im rozwiązać ten problem w inny sposób, ale tu trafiamy na trzeci, potencjalnie najgroźniejszy grzech.

Brak odpowiedzi na maile i zapchana obsługa klienta.

SkyCash nie od dziś znany jest z tego, że na drzwiach jego Biura Obsługi Klienta powinno wisieć motto co nagle to po diable.

To jest jakiś żart!!!😡😡😡Kompletne ignorowanie klienta!!! Po nieudanej weryfikacji brak odpowiedzi na maila, dzwoniąc na infolinię czekałem ponad pół godziny na połączenie z konsultantem, a gdy już byłem „pierwszy w kolejce” zostałem rozłączony. – skarży się na Facebooku inny użytkownik.

W związku z problemami i wątpliwościami związanymi z weryfikacją problem się nasilił, prowadząc do komunikacyjnej katastrofy. Takie zachowanie w wypadku firmy zajmującej się finansami może być frustrujące. W końcu wszystkie znaki na niebie, ziemi i w internecie wskazywały na to, że już w normalnych warunkach, obsługa klienta nie wyrabia się z odpisywaniem klientom, a mimo to nadciągającego kryzysu nikt nie przewidział.

Jeśli jesteście klientami SkyCash, nie macie powodów do paniki. Teoretycznie w firmie nie dzieje się nic złego. Nie ma żadnego „naciągania na dane”, przekrętów czy unikania wypłacania pieniędzy. To słaba komunikacja i niewydolny system obsługi klienta doprowadziły do kryzysu.

Dołącz do dyskusji