Liczba dnia: 1000. Tyle Polaków codziennie dołącza do Revoluta. Fintech potrzebuje rąk do pracy

News/Bankowość 22.02.2019
Liczba dnia: 1000. Tyle Polaków codziennie dołącza do Revoluta. Fintech potrzebuje rąk do pracy

Liczba dnia: 1000. Tyle Polaków codziennie dołącza do Revoluta. Fintech potrzebuje rąk do pracy

Revolut ma precyzyjny plan. W ciągu pięciu lat chce zwiększyć liczbę swoich klientów o 100 mln. Patrząc na dotychczasowe wyniki jest to jak najbardziej możliwe. Zwłaszcza, że za słowami przedstawicieli fintechu idą jak najbardziej czyny. Revolut zapowiada nowe inwestycje i szuka pracowników. W Polsce też.

W Europie każdego dnia liczba użytkowników Revolut zwiększa się o 10 tys. To o aż 40 proc. więcej niż jeszcze pół roku temu. W naszym kraju codziennie decyduje się na ten krok tysiąc osób. A na Starym Kontynencie korzysta już z tego rozwiązania 4 mln ludzi.

Ale wsłuchując się w zapowiedzi fintechu nie sposób nie zobaczyć, że to dopiero ma być początek globalnej ekspansji. Ta w ciągu najbliższych pięciu lat ma dostać kosmicznego wręcz przyspieszenia. Revolut chce bowiem w tym czasie przyciągnąć 100 mln klientów.

Są klienci – muszą być pracownicy.

Takie plany będą możliwe do zrealizowania tylko wtedy, kiedy zadba się o własne zasoby. To tłumaczy pojawienie się na stronie fintechu 280 ogłoszeń o pracę. Od Londynu, przez Moskwę, Sofię, Porto, gdzie Revolut buduje biuro obsługi, czy wreszcie Kraków.

Obecnie dla fintechu pracuje w sumie 740 osób (najwięcej, bo ok. 400 w Krakowie). Do końca tego roku ma być ich dwa razy więcej. Proces rekrutacji koordynują zespoły z Warszawy i Budapesztu.

Przyspieszamy wzrost w Europie i zdobywamy skalę, dzięki której dziesiątki milionów Europejczyków uzyskają większą kontrolę nad swoimi finansami. Revolut założyliśmy 4 lata temu. Dopiero zaczynamy. Podczas gdy nasi menedżerowie ds. ekspansji pracują nad udostępnieniem usługi poza Europą, na starym kontynencie budujemy mechanizm wzrostu na poziomie państw i miast, gdzie usługa jest już łatwo dostępna – przekonuje Nik Storoński, CEO i założyciel Revolut.

Revolut celuje w pięć polskich lokalizacji.

Nowa strategia jak najbardziej dotyczy też naszego kraju, gdzie firma obsługuje już 340 tys. klientów i przeszło tysiąc firm. Polska jest dla tego fintechu trzecim największym rynkiem, a do tego spośród tych europejskich – najszybciej rosnącym.

Revolut zwiększa swoje inwestycje w Polsce. To dla firmy szczególny rynek. Po pierwsze, z uwagi na silną społeczność użytkowników, po drugie, zlokalizowane w Polsce centrum usług. To tu pracuje większość pracowników naszej firmy. Planujemy tworzenie kolejnych miejsc pracy i dalsze inwestycje w Krakowie – zapowiada Karol Sadaj, country manager Revolut w Polsce.

Fintech szuka ludzi do pracy w Krakowie, Wrocławiu, Katowicach, Warszawie i Trójmieście. Potrzebują tam city community menedżerów. A w Warszawie dodatkowo marketing menadżera i business development menedżera. Największe zapotrzebowanie na nowych pracowników ma rozbudowywane krakowskie biuro. Tutaj pracę mogą znaleźć programiści (5 specjalizacji), inżynierzy danych, rekruterzy (4 specjalizacje), specjaliści ds. compliance (14 specjalizacji) i supportu (15 specjalizacji).

Ekspansja nie dotyczy jednak tylko i wyłącznie naszego kontynentu. Cały czas na możliwość skorzystania z Revolut czekają przecież klienci z Australii, Nowa Zelandii, Singapuru, Japonii, czy Kanady i Stanów Zjednoczonych.Nie dziwi więc, że fintech szuka też pracowników w Melbourne, Hong-Kong, Taiwan, Tokio, New Delhi, Sao Paulo, Nowy Jork czy Toronto.

Dołącz do dyskusji