Oto najważniejsze odkrycia w medycynie dokonane w 2018 r.

Artykuł/Nauka 02.01.2019
Oto najważniejsze odkrycia w medycynie dokonane w 2018 r.

Oto najważniejsze odkrycia w medycynie dokonane w 2018 r.

Przełomowe odkrycia w medycynie nie zdarzają się zbyt często. Niemniej jednak kilka eksperymentalnych terapii i badań zaprezentowanych w 2018 r. daje ogromne nadzieje na przyszłość. Wybrałem te najciekawsze.

Jeśli chodzi o całokształt, to moim zdaniem najszybciej rozwijającą się gałęzią medycyny w najbliższych latach będzie medycyna regeneracyjna. Z miesiąca na miesiąc poznajemy coraz więcej właściwości komórek macierzystych oraz radzimy sobie coraz lepiej z ich programowaniem. Przewrotnie zacznijmy jednak od czegoś innego.

Nobel z medycyny

Obaj nobliści, czyli James P. Allison i Tasuku Honjo, otrzymali swoje nagrody za zasługi w walce z rakiem. Allison i Honjo odkryli bowiem dwa różne receptory białkowe, które przy odpowiedniej stymulacji moglibyśmy zmusić do walki z komórkami nowotworowymi.

Oba odkrycia wymagały bardzo długiej i żmudnej pracy, ale dają nadzieję na przyszłość, w której uda nam się zmapować cały układ odpornościowy i poznać wszystkie sztuczki, które pomogą nam w walce z chorobami nowotworowymi. Na razie jednak skuteczność leków stymulujących oba receptory pozostawia wiele do życzenia.

Alzheimer kontra… przypadkowe odkrycie.

Już sam pomysł testowania leków opracowanych z myślą o innych chorobach w leczeniu Alzheimera uważam za genialny. W ten oto sposób zespół prof. Christiana Hoelschera z Lancaster University szukał środków, które pomogłyby nam w walce z inną, równie poważną co nowotwory chorobą cywilizacyjną – Alzheimerem. W trakcie tych badań okazało się, że kombinacja leków na cukrzycę doskonale radzi sobie ze zwalczaniem najpoważniejszych objawów Alzheimera.

Testy przeprowadzono co prawda na myszach, ale wyniki okazały się na tyle obiecujące, że w tym roku Hoelscher z pewnością będzie starał się o pozwolenie na testy kliniczne na ludziach.

Pozytywny wynik badań to również kolejna poszlaka, jeśli chodzi o poszukiwania wszystkich zależności pomiędzy poziomem insuliny w naszym organizmie i ryzykiem zachorowania na Alzheimera. Jeśli ta metoda nie przyniesie skutków, zawsze istnieje szansa na stworzenie skutecznej szczepionki przeciwko Alzheimerowi.

Badania nad komórkami macierzystymi przyspieszyły.

Głównie dzięki nowej metodzie rozmnażania samych komórek. Klinika Mayo Clinic otrzymała w styczniu oficjalną zgodę od Amerykańskiej Agencji Żywności i Leków na wykorzystanie zautomatyzowanego bioreaktora, w którym komórki dzielą się i dojrzewają znacznie szybciej niż w przypadku wcześniej stosowanych metod ich rozmnażania.

Nowa metoda oznacza, że naukowcom o wiele łatwiej będzie testować swoje nowe pomysły związane z medycyną regeneracyjną. Do tego możemy być niemal pewni, że nowa metoda pozwoli na o wiele szybsze poznanie pełnych możliwości samych komórek macierzystych. Ich potencjał jak na razie wydaje się być wręcz nieskończony.

Dzięki komórkom macierzystym wiek dawcy szpiku kostnego wkrótce przestanie mieć znaczenie.

Indyjskim naukowcom udało się bowiem znaleźć metodę, dzięki której możliwe stało się odmłodzenie komórki szpiku kostnego. Oznacza to, że w przyszłości będziemy mieć o wiele mniej problemów, jeśli chodzi o znalezienie odpowiedniego dawcy szpiku.

Nowa metoda odmładzania komórek szpiku może okazać się również skuteczna w odmładzaniu innych komórek macierzystych. A stąd już tylko krok do zabawy z procesem starzenia się. Pobudza wyobraźnię, prawda?

Możliwości komórek macierzystych wydają się nieskończone.

Nie wiem, które odkrycia powinienem wyróżniać bardziej od innych. Na przykład brytyjskim lekarzom udało się zregenerować plamkę żółtą, której zwyrodnienia potrafią zniszczyć wzrok u osób starszych. W Austrii z kolei zespół prof. Süleymana Ergüna wydaje się mieć całkiem niezły pomysł na regenerację mięśnia sercowego, dzięki czemu niewydolność pozawałowa być może wkrótce stanie się zapomnianym pojęciem.

W Japonii komórki macierzyste odnoszą całkiem obiecujące początkowe sukcesy w walce z chorobą Parkinsona, a i mój ulubiony news: wyobraźcie sobie, że komórki macierzyste mogą w przyszłości puścić dentystów z torbami. Adam Celiza musi się tylko pospieszyć ze swoimi badaniami i dopracować metodę regeneracji specjalnego materiału, który byłby w stanie odbudowywać wszelkie ubytki powstałe w naszym uzębieniu. Świat bez leczenia kanałowego brzmi cudownie.

Inżynieria genetyczna wygląda równie obiecująco.

Świat nie kończy się jednak na komórkach macierzystych. Całkiem nieźle radzimy sobie, jeśli chodzi o szerszy zakres inżynierii genetycznej. W tym roku udało nam się na przykład wyhodować dojrzałe i gotowe do zapłodnienia ludzkie komórki jajowe. W warunkach laboratoryjnych. Dokonanie to otwiera zupełnie nowe możliwości.

Co prawda do osiągnięcia tego sukcesu naukowcy z Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych nadal potrzebowali próbki tkanki jajnikowej pobranej od pacjentek, ale ten krok w przyszłości można byłoby zastąpić hodowlą takiej tkanki na bazie naszych cudownych komórek macierzystych. Możliwości, jakie implikuje to odkrycie, jeśli chodzi o leczenie bezpłodności, jest ogromne.

Równie imponującym osiągnięciem jest wykorzystanie metody CRISPR-Cas9 do wyleczenia – jak dotąd nieuleczalnej – Hemofilii B. Jak? Usuwając ją z kodu genetycznego komórek pobranych od myszy i wszczepiając je z powrotem.

Pomyślcie jeszcze, ile takich szkodliwych kawałków kodu uda nam się znaleźć. Rozwój tych badań może oznaczać, że w przyszłości będziemy w stanie modyfikować kod DNA u nienarodzonych dzieci, skazanych na którąś z chorób genetycznych. Takie możliwości oznaczają oczywiście, że ktoś prędzej, czy później zacznie modyfikować ludzkie DNA w innych celach.

Przedsmak takich eksperymentów mogliśmy zobaczyć w Chinach, gdzie na świat przyszły dwie dziewczynki ze wzmocnioną odpornością na HIV. Modyfikacje ich DNA zostały przeprowadzone w tajemnicy i wywołały ogromne oburzenie w środowisku naukowym.

Coś mi jednak mówi, że powtórzenie się tego typu sytuacji to tylko kwestia czasu. Tak samo, jak masowa hodowla organów przeznaczonych do transplantacji w oparciu o chimery.

Medycyna regeneracyjna i inżynieria genetyczna sprawiają wrażenie najszybciej rozwijających się gałęzi medycyny.

Badania w tych dziedzinach pozostają na razie w sferze mocno eksperymentalnej, ale w kolejnych latach coraz większa liczba terapii powstałych w oparciu o powyższe odkrycia przenikać będzie do sfery publicznej.

Oznacza to, że cięcie, szycie i usuwanie niechcianych kawałków naszego organizmu zastąpimy w końcu ulepszonymi metodami ich regeneracji. A te niechciane elementy będziemy w stanie coraz częściej usuwać lub poprawiać na poziomie samego DNA. Z takiej perspektywy przyszłość wygląda bardzo zachęcająco.

Dołącz do dyskusji