Layers of Fear 2 na zwiastunie. Polacy rozwinęli skrzydła przy Observerze i nie mogę się doczekać ich gry

News/Gry 21.01.2019
Layers of Fear 2 na zwiastunie. Polacy rozwinęli skrzydła przy Observerze i nie mogę się doczekać ich gry

Layers of Fear 2 na zwiastunie. Polacy rozwinęli skrzydła przy Observerze i nie mogę się doczekać ich gry

Osadzony w futurystycznym Krakowie Observer to najlepszy przykład na to, jak studio o wątpliwej renomie potrafi zmienić się w zespół naprawdę utalentowanych, pomysłowych i ambitnych producentów gier wideo. Teraz Bloober Team pokazuje na pierwszym wideo swój kolejny wielki projekt – Layers of Fear 2.

Chyba wszyscy zgodzimy się, że pierwszy Layers of Fear był dla studia Bloober Team przełomowym projektem. Ekipa z Krakowa pokazała, że zrywa z wizerunkiem firmy wypompowującej dotacje na rzecz kiepskich gier wideo. Wydany w 2016 r. psychologiczny horror o szalonym malarzu i jego rodzinie może nie był grą doskonałą, ale tytułowi nie można było odmówić poprawnej jakości.

Blooberzy pokazali na co ich stać, wydając w 2017 r. świetnego Observera.

Cyberpunkowa produkcja dochodzeniowa z elementami horroru była lepsza niż zakładałem. Nawet w tych w najbardziej pozytywnych scenariuszach. Klimat futurystycznego Krakowa połączonego z PRL-owskim osiedlem i starą kamienicą – łał, to było coś. Świetna warstwa wideo, wciągająca historia, ciekawe dochodzenia, akceptowalne przerywniki z pogranicza thrillera psychologicznego, a nawet misje poboczne – prawie wszystko tutaj zagrało.

Observer to w moich oczach bilet Blooberów do drugiego rzędu najlepszych polskich deweloperów. Do miejsca, w którym znajdują się tak znane i uznane podmioty jak 11bit Studios (This War of Mine), The Astronauts (Zaginięcie Ethana Cartera) czy Flying Wild Hog (Shadow Warrior 2). Wyżej jest już tylko CD Projekt RED (Wiedźmin 3) oraz Techland (Dying Light). Na przestrzeni ostatnich kilku lat studio z Krakowa przepięknie się rozwinęło, toteż na ich kolejne projekty czekam z nieudawaną ekscytacją.

Layers of Fear 2 będzie zupełnie inny, a jednocześnie podobny do pierwszej odsłony.

Niezwykle przypadło mi do gustu osadzenie akcji gry na wielkim statku wycieczkowym. Przyjemne skojarzenia z Call of Cthulhu oraz Resident Evil Revelations nasuwają się same. Liczę, że ciasne korytarze między kajutami będą się przeplatać z wystawnymi salami bankietowymi, wielkimi jadalniami i pełnymi przepychu salonami barowymi. Już samo kołysanie kadłubem to dobry pretekst do jakieś naprawdę unikalnej mechaniki urozmaicającej rozgrywkę. Szukasz klucza do szuflady, statek przechyla się na sterburtę, a metalowy obiekt zjeżdża po pochyłej powierzchni. To by było coś.

Jednocześnie Layers of Fear 2 będzie nawiązywać motywami do pierwszej odsłony. Po raz kolejny poznamy historię niespełnionego artysty. Tym razem zamiast malarza dostaniemy aktora, który na statku miał odegrać rolę życia. Jestem ciekaw, co poszło nie tak i do jakiej tragedii musiało dojść na pokładzie, aby akcja gry zamieniła się w psychologiczny horror.

Layers of Fear 2 nie jest produkcją tworzoną wyłącznie przez ekipę z Krakowa.

Bloober Team połączył siły z Gun Media Holdings – amerykańskim wydawcą gier wideo, który współtworzył, współfinansował i wydał kontrowersyjny z licencyjnego punktu widzenia tytuł Friday the 13th: The Game. Interaktywny Piątek Trzynastego znalazł się w samym centrum sporu prawnego między wydawcą gry, a właścicielami prawa do marki. Podczas cyklu procesowego dalszy rozwój projektu miał ulec zamrożeniu, toteż Gun Media zadecydowało o całkowitym zaprzestaniu prac nad nową zawartością do gry.

Z Layers of Fear 2 nie będzie tego problemu. To autorska marka Bloober Team, którą współtworzy od teraz Gun Media. Oczywiście wciąż obawiam się o jakość produktu. Friday the 13th: The Game nie powalał pod względem niezawodności, dopracowania i dbałości o detale. Na szczęście Polacy z Bloobera będą nadzorować cały proces, a głównym producentem Layers of Fear 2 został Bartosz Kapron – lead designer udanego Observera.

Dołącz do dyskusji