Intel nadal stawia na kobiecą scenę CS:GO w Katowicach. Stawka jest wysoka, ale nadal za niska

News/Gry 23.01.2019
Intel nadal stawia na kobiecą scenę CS:GO w Katowicach. Stawka jest wysoka, ale nadal za niska

Intel nadal stawia na kobiecą scenę CS:GO w Katowicach. Stawka jest wysoka, ale nadal za niska

Podczas IEM-u w Katowicach zmierzą się ze sobą najlepsze kobiece drużyny w CS: GO. 8 zespołów składających się wyłącznie z dziewczyn będzie walczyło ze sobą od 28 lutego do 2 marca. W puli nagród jest 200 tys. zł.

Intel Challenge, zawody stworzone z myślą o kobiecych drużynach, odbywają się od 2015 r. Idea stojąca za wyodrębnieniem osobnej sceny dla kobiet jest prosta. Dzięki tego typu turniejom przyklejone do ekranów komputerów lub wałęsające się po targach dziewczynki mają mieć okazję zobaczyć, że kobiety też mogą uprawiać profesjonalnie e-sport.

Intel Challenge to turniej, dzięki któremu mamy okazję pokazać zmagania najlepszych zawodniczek esportowych na świecie, rozgrywane na jednej z największych scen esportowych. Są one wzorem do naśladowania dla aspirujących zawodniczek, a ich rywalizacja wzbudza zawsze wiele emocji – mówi Morgan Romine, PhD, dyrektor ds. inicjatyw w AnyKey.

Trudno nie zauważyć, że kobiet na międzynarodowych turniejach jest niewiele, o ile w ogóle się pojawiają. Profesjonalne graczki są postrzegane raczej jako ciekawostka niż normalny element profesjonalnego krajobrazu.

Pula nagród w kobiecym turnieju Intel Challenge wyniesie 200 tys. zł. To ułamek tego, o co grają mężczyźni.

Porozmawiajmy o wielkim szarym trąbowcu, który pojawia się zdecydowanie zbyt często, gdy mówimy o kobiecych wersjach popularnych zawodów – o pieniądzach. Choć organizator chwali się wysokością puli nagród, to nie sposób nie myśleć o niej trochę jako o nagrodach pocieszenia. Na tym samym turnieju mężczyźni będą walczyć o 1 mln dol. I nie, dolar nie spadł na tyle, żeby przepaść między tymi sumami nie przerażała.

Wiemy, z czego wynikają te różnice. Kobiece zawody e-sportowe nie przyciągają tak wielu widzów jak te męskie. Nie przyciągają w związku z tym też tak wielu sponsorów, a to oznacza, że nie idą za nimi tak duże pieniądze. Wiem to i rozumiem. Nie zmienia to faktu, że za każdym razem, gdy słyszę o wysokości nagród w zawodach dla kobiet czy bocznych scenach, na których grają, czuję, jakbym rozgryzła bardzo gorzką pigułkę rzeczywistości.

Na tym etapie osobne kobiece turnieje e-sportowe mogą mieć więcej sensu, niż bym tego chciała. Kobiety oswojone ze sceną i turniejową atmosferą mogą mieć większe szanse przebić się do „normalnej” drużyny. Pytanie tylko, czy ktoś je tam przyjmie. I nie chodzi tylko o skilla. Problem z kobietami w e-sporcie wykracza nieco poza ewolucyjne dowodzenie o szybszym refleksie i koordynacji oko-ręka, a składa się na niego mozaika aspektów społecznych, psychologicznych i biznesowych.

Do boju znów staną mistrzynie z zeszłego roku.

Wiadomo, że na turnieju z pewnością pojawi się panie z Team Dignitas. Reszta drużyn jeszcze nie została wyłoniona. Eliminacje do Intel Challenger będą się odbywały w Europie, Azji, Ameryce Północnej i Południowej pod koniec stycznia. Najpełniej reprezentowany będzie Stary Kontynent, z którego do Katowic przyjadą aż 4 drużyny. Reszta kontynentów wyśle po jednej.

Dołącz do dyskusji