Nieudolność Zuckerberga nie zaszkodziła Facebookowi. Dowodzą tego wyniki finansowe firmy

Artykuł/Social media 31.01.2019
Nieudolność Zuckerberga nie zaszkodziła Facebookowi. Dowodzą tego wyniki finansowe firmy

Nieudolność Zuckerberga nie zaszkodziła Facebookowi. Dowodzą tego wyniki finansowe firmy

Trochę to smutne, a trochę straszne, że po koszmarnym roku pełnym wpadek i skandali, Facebook chwali się doskonałymi wynikami finansowymi.

Facebook zaprezentował wyniki za IV kwartał i cały rok 2018. Znaczyły je wzrosty we wszystkich obszarach. Przedsiębiorstwo kierowane przez Marka Zuckerberga zdawało się być odporne na kolejne huragany. Tsunami, jakim była afera Cambridge Analytica, również musiało zostać przeszacowane, skoro nie wpłynęło znacząco na kondycję firmy.

Facebook zanotował 55,8 mld dol. przychodu w 2018 r. Było to o 38 proc. więcej niż w roku 2017. IV kwartał zamknął z przychodem na poziomie 16,9 mld dol., który był z kolei o 30 proc. wyższy niż w analogicznym okresie wcześniejszego roku. Za ponad 98 proc. kwoty końcowej odpowiadały przychody z reklam. Zysk netto w ostatnim kwartale wyniósł 6,8 mld dol., a w całym roku 22,1 mld dol. Dla porównania w 2017 r. Facebook zarobił 15,9 mld dol. Średni przychód na użytkownika wyniósł globalnie 7,37 dol. wobec 6,09 dol. w poprzednim kwartale.

Tradycyjnie już pokażę swój ulubiony slajd z prezentacji Facebooka, który unaocznia graficznie, jakie są źródła przychodów spółki i tym samym pomaga zrozumieć kontekst jej działalności. Poniżej widzimy, jaką część przychodu stanowi reklama (granatowy kolor).

Facebook: przychód za IV kwartał 2018 r.

Mamy za sobą tę nudniejszą dla zwykłego użytkownika część raportu kwartalnego i rocznego. Po trudnym roku, medialnej wrzawie, występach menadżerów Facebooka przed instytucjami rządowymi, można by na zdrowy rozum przypuszczać, że serwis zaliczy przynajmniej spadek użytkowników. Przesłanką ku temu nie były jednak pobożne życzenia, ale wyniki z poprzedniego kwartału, gdy można było zaobserwować niekorzystną zmianę dynamiki przyrostu użytkowników.

W swoich raportach Facebook stosuje dwie miary – liczbę aktywnych użytkowników dziennie i w miesiącu. W ostatnim kwartale serwis notował 1,52 mld użytkowników dziennie – to zaledwie 1,87 proc. więcej niż w kwartale poprzedzającym. Miesięczna liczba aktywnych użytkowników wyniosła zaś 2,32 mld użytkowników (2,27 kwartał wcześniej), co daje 2,15 proc. wzrostu.

Wzrosty, można powiedzieć, są symboliczne, ale warto zwrócić uwagę, że przyrost aktywnych użytkowników w miesiącu w IV kwartale jest i tak wyższy niż w III kwartale (2,15 proc. wobec 1,66 proc.).

Co mówią nam wyniki Facebooka?

Wyżej wspomniałem o pobożnych życzeniach. Stwierdzenie, że „Facebook się kończy” można było usłyszeć w ubiegłym roku wielokrotnie. Choć sam należę do krytyków działań Marka Zuckerberga, nie jestem skłonny do łatwego spisywania na straty spółki, z której sztandarowej usługi korzysta 1,5 mld użytkowników dziennie i 2,3 mld miesięcznie.

Owszem, media – w tym Spider’s Web – trąbią o kolejnych aferach. Piszą o wyciekach i wpadkach Facebooka, ale do statystycznego użytkownika te informacje docierają zniekształcone przekonaniem, że wszystkie te skandale go nie dotyczą. Serwis zbudował tak potężną bazę użytkowników, że nawet jeżeli zdołalibyśmy w cudowny sposób policzyć tych zniechęconych, zniesmaczonych czy wreszcie wkurzonych działaniami firmy, będą oni stanowić margines wszystkich korzystających z usług Facebooka.

Zuckerberg wyznaczył cztery priorytety na 2019 r. To już kolejna zapowiedź sanacji po burzliwym 2018 r. Po pierwsze (i bardzo ogólnie), szef Facebooka chce uczynić postępy w zwalczaniu problemów, które dotknęły – uwaga – Internet i jego firmę. Po drugie, zamierza wdrażać ulepszenia mające „poprawić codzienne życie”. Po trzecie, chce wspierać biznes, głównie małe firmy, bo jego zdaniem Facebook przyczynia się do poprawy ich kondycji, dając narzędzia dotarcia do klientów. Po czwarte, wreszcie, kolejny raz zapowiada większą przejrzystość w informowaniu o działaniach jego firmy.

Z powyższej krótkiej litanii łatwo wywnioskować jedno: do realizacji punktu drugiego i trzeciego Zuckerberg będzie potrzebować jeszcze więcej danych.

Na koniec można cynicznie zapytać, w kontekście tytułowego stwierdzenia o nieudolności szefa Facebooka, czy rzeczywiście można o takowej mówić, skoro wyniki są aż tak dobre? Pomimo przeciwności, nieprzychylnych mediów, Zuckerberg zbudował potężne imperium, odporne na trzęsienia ziemi i huragany. To co pozornie wygląda na nieudolność było po prostu zimną kalkulacją

Dołącz do dyskusji