Bilety tramwajowe w przyszłym roku mogą znacząco podrożeć. Podziękujmy podwyżkom cen prądu

Artykuł/Biznes 20.12.2018
Bilety tramwajowe w przyszłym roku mogą znacząco podrożeć. Podziękujmy podwyżkom cen prądu

Bilety tramwajowe w przyszłym roku mogą znacząco podrożeć. Podziękujmy podwyżkom cen prądu

Związek Miast Polskich po zebraniu danych z ok. 100 miast szacuje, że samorządy muszą przygotować się na podwyżki cen prądu w granicach od 50 do 70 proc. To źle wróży dla usług publicznych, w tym komunikacji miejskiej. Przepytaliśmy transportowe centrale. Wychodzi na to, że na najgorsze muszą szykować się bezpieczne dla środowiska tramwaje.

Zamrożenie stawek – to jeden z najnowszych pomysłów rządzących, by podwyżki cen prądu były jak najmniej odczuwalne. Zmuszanie w roku wyborczym Polaków do głębszego sięgania do kieszeni jest bardzo ryzykowną grą. A przed podwyżkami i tak nie uciekniemy. I to nie jest wina tego rządu. Jak już to tego i wszystkich poprzednich.

Nie jest to również pieśń jednego sezonu. Bo winna jest światowa koniunktura na węgiel. Ten staje się coraz droższy – za tonę w europejskich portach trzeba już płacić ponad 100 dolarów. W górę też mocno poszybowały ceny emisji CO2. To oznacza droższe wytwarzanie energii elektrycznej w gospodarkach w dominującym stopniu opartych na węglu. Niestety, Polska jest tego doskonałym przykładem.

Przez ostatnie dwie dekady żaden rząd nie zrobił wyraźnego kroku w kierunku zmiany miksu energetycznego, by węgiel nie stanowił jego 80 proc. Nie otworzył też na oścież drzwi dla odnawialnych źródeł energii. I teraz przyjdzie nam się zmierzyć ze skutkami takiej a nie innej postawy. Może zaboleć.

Podwyżka cen prądu uderzy w samorządy.

Związek Miast Polski sprawdził w ok. 100 miastach jak planowane podwyżki cen prądu wpłyną na miejskie budżety.

Liczymy na rządowy program osłonowy, bo podwyżki cen prądu o 50–70 proc. spowodują ogromne koszty społeczno-ekonomicznemówi dla Rzeczpospolitej Marek Wójcik, pełnomocnik ds. legislacyjnych Zarządu ZMP.

Najbardziej narażone na wzrost cen są usługi publiczne, w tym komunikacja miejska. W najgorszej sytuacji zdecydowanie są tramwaje. Zarządzający niskoemisyjnym transportem na szynach podwyżkę cen prądu liczą u siebie w milionach złotych.

Tramwaje dostaną mocno po kieszeni.

Samorządowcy od lat zachęcają do korzystania z komunikacji miejskiej. Zwłaszcza tramwaje są przez nich uparcie propagowane. Trudno się dziwić, wszak jest to transport niskoemisyjny, w kontrze do otulającego Polskę zimą smogu. Tylko że w przyszłym roku ceny biletów, właśnie przez nadchodzącą podwyżkę stawek za prąd, mogą naprawdę znacząco wzrosnąć. Na razie nikt z żadnego zakładu tramwajowego tego głośno nie powie, ale skoro za prąd mają płacić więcej o kilka nawet milionów, to budżet da się zbilansować tylko planując droższe bilety. Nie ma innego wyjścia.

Tramwaje Warszawskie poszukają ponad 17 mln zł.

Postanowiliśmy to sprawdzić. Zwróciliśmy się z prośbą do Tramwajów Warszawskich sp. z o.o. o wyliczenie, o ile może być dla nich droższy 2019 r. – przez podwyżki prądu.

Cena jednostkowa energii elektrycznej na cele trakcyjne (bez uwzględnienia kosztów dystrybucji) wynosi w 2018 roku 220,65 zł netto/MWh, a w 2019 roku 341 zł netto/MWh. Wzrost kosztów spółki w 2019 roku przy realizacji 53,5 mln tak zwanych wozokilometrów z tytułu wzrostu ceny jednostkowej wynosi 55%, co stanowi ok 14 mln 393 tys. zł, z tytułu wzrostu zadań przewozowych wzrost kosztów wyniesie 7% tj. ok. 2 mln 957 tys. zł. Łączny wzrost kosztów zużycia energii elektrycznej na cele trakcyjne z tytułu wzrostu cen i zadań przewozowych szacowany jest na około 17 mln 350 tys. zł – stawia sprawę jasno Maciej Dutkiewicz, rzecznik prasowy Tramwajów Warszawskich sp. z o.o.

A jak w walczącym na pierwszej linii ze smogiem Krakowie?

To Małopolska dała pierwsza sygnał do walki z zanieczyszczonym powietrzem. To tutaj samorząd wojewódzki przyjął w formie prawa miejscowego uchwałę antysmogową. Potem, śladem Małopolski, poszli inni. Informację o obecnym stężeniu pyłów w grodzie Kraka naprawdę trudno ominąć. Można to też sprawdzić ze swojego smartfonu – korzystając z aplikacji Powietrze Kraków.

Trudno się dziwić, że tramwaje – transport niskoemisyjny – jest oczkiem w głowie włodarzy Krakowa. Tylko że w nadchodzących 12 miesiącach może być wyjątkowo trudno zachęcać krakowian do takiego sposobu przemieszczania się. Oto powód:

Wzrost cen energii elektrycznej od przyszłego roku wyniesie ponad 60 proc., co oznacza, że te koszty energii wykorzystywanej w komunikacji miejskiej wzrosną o ok. 13 mln zł – informuje Spider’s Web Marek Gancarczyk, rzecznik prasowy Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego S.A. w Krakowie.

Drożej też w Poznaniu, Gdańsku, Szczecinie i Łodzi.

W Poznaniu tramwajowy przewoźnik szacuje, że po podwyżkach cen prądu za energię elektryczną będzie musiał płacić o ok. 50 proc. więcej. Z kolei w Łodzi też wiedzą, że zapłacą więcej, chociaż nie dzielą się dokładnymi wyliczeniami.

Zaobserwowaliśmy problem wzrostu cen i obecnie analizujemy możliwe rozwiązania tego problemumówi Agnieszka Manguszewska, rzecznik MPK-Łódź.

W Gdańsku, przy okazji kreślenia budżetu na przyszły rok, zdecydowano się na zabezpieczenie dodatkowych 10 mln zł.

Spodziewamy się w przyszłym roku dramatycznych podwyżek cen prądu. Wchodzimy w niezwykle trudny czasprzekonuje Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska.

Na podwyżki szykują się też w Szczecinie.

Od dnia 1 stycznia 2019 nowa cena wynosić będzie 359,8 zł netto za 1 MWh i będzie wyższa o 144,8 zł netto za 1 MWh w porównaniu do ceny w roku 2018wylicza Hanna Pieczyńska, rzecznik Tramwajów Szczecińskich.

Inni śpią jeszcze spokojnie, bo kupili prąd wcześniej.

Ale nie wszędzie tramwaje szykują się na podwyżki cen prądu. Spokojni są tam, gdzie o odpowiednie kontrakty zadbano wcześniej. Od razu jednak warto postawić sprawę jasno. To nie zniweluje podwyżek, a jedynie przesunie je w czasie. Tak jest np. w Tramwajach Śląskich S.A.

Do czerwca 2019 roku spółka Tramwaje Śląskie S.A. ma zagwarantowaną cenę energii elektrycznej, wynikającą z umowy podpisanej w połowie 2018 roku. Szczegóły opisane są w Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia w przetargu na dostawę energii dla spółki Tramwaje Śląskie S.A., rozstrzygniętym przed wakacjami. Cały czas obserwujemy zachowania rynku na Towarowej Giełdzie Energii, jednak kolejny przetarg będziemy ogłaszać dopiero w II kwartale 2019 roku, zatem dziś jakiekolwiek dywagacje w zakresie cen energii w kontekście dostaw do Spółki na kolejne 12 miesięcy są bezcelowe, gdyż do tego czasu może się to jeszcze mocno zmienić – informuje Andrzej Zowada, rzecznik TŚ.

Podobnie jest w Olsztynie, gdzie tamtejsze MPK podpisało umowę z Tauronem na dostawę energii elektrycznej. Jej zapisy mają być gwarantem niezmienionych stawek w 2019 r.

Nowa grupa taryfowa dla samorządów?

W tym tygodniu doszło do spotkania samorządowców z wiceministrem energii, Tadeuszem Skoblem oraz prezesem Urzędu Regulacji Energetyki, Maciejem Bando.

Samorządy są dla nas bardzo ważnym elementem. Zastanawialiśmy się m.in., czy nie wprowadzić nowej grupy taryfowej lub cennikowej w ich działalności wrażliwej społeczniestwierdził wiceminister Skobel.

Z kolei szef URE miał zasugerować, że podwyżki to polityka trzech największych spółek energetycznych w kraju, które w ten sposób miałyby wykorzystywać swoją monopolistyczną pozycję. Tym samym dla Macieja Bando planowany wzrost cen energii jest nieuzasadniony.

Zerwanie umów ze względu „na ważny interes społeczny”.

W ramach Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego ma powstać specjalny zespół. Zadanie będzie miał dosyć trudne. Ma bowiem szukać możliwości wycofania się z podpisanych już przez samorządy w wyniku przetargów umów na zakup energii elektrycznej. Jednym z powodów może być „ważny interes społeczny”.

Dołącz do dyskusji