Przez trzy miesiące próbowałem znaleźć wady tego głośnika, ale się nie udało. Sony SRS-XB31 – recenzja

Recenzja/RTV 20.11.2018
Przez trzy miesiące próbowałem znaleźć wady tego głośnika, ale się nie udało. Sony SRS-XB31 – recenzja

Przez trzy miesiące próbowałem znaleźć wady tego głośnika, ale się nie udało. Sony SRS-XB31 – recenzja

Początkowo byłem do niego nastawiony sceptycznie – nieduży głośnik z migającymi diodami LED, pełen mocnych basów. W dodatku biały. Kto kupuje białe głośniki? Z pewnością nie ja. Po trzech miesiącach codziennego słuchania muzyki na Sony SRS-XB31, wciąż jest mi trudno znaleźć jakieś większe wady.

Sony SRS-XB31 to stosunkowo nieduży (231 × 87 × 81 mm) i lekki (890 g) głośnik bezprzewodowy, który jest odporny na rdzę, wodę, pył i upadki. Na tle konkurencji (głównie JBL Charge 3) urządzenie wyróżnia się także kolorowymi diodami LED, migającymi w rytm muzyki. To obecnie jeden z ciekawszych głośników tego typu na rynku. Test Sony SRS-XB31 zajął mi aż 3 miesiące, ale dzięki temu dokładnie mogłem sprawdzić, jak się sprawuje.

Sony SRS-XB31 jest odporny na wodę, pył i upadki

SRS-XB31 ma dosyć ciekawą, jednokolorową bryłę. Producent chwali się, że zewnętrzny materiał został wykonany w Japonii, co ma gwarantować jego wysoką jakość. Z racji koloru mocno obawiałem się o jego odporność na zabrudzenia.

I rzeczywiście, materiał można łatwo zabrudzić, co jednak nie powinno dziwić, bo jest przecież biały. Na szczęście, równie łatwo można go umyć – czy to zwykłą szmatką czy po prostu myjąc pod strumieniem wody. Dzięki temu głośnik po trzech miesiącach codziennego używania wygląda jak nowy.

Sony SRS-XB31 - recenzja
Sony SRS-XB31 jest odporny na wodę. Można go myć pod kranem czy prysznicem.

Urządzenie spełnia normę IP67, czyli jest odporne na pył i wodę, a w dodatku może przetrwać upadek 1,2 metra. Na dole konstrukcji znajdują się cztery okrągłe nóżki z gumy, dzięki którym głośnik nie rysuje się pod spodem, ani nie stuka przy stawianiu. Jest też stabilny, nie ślizga się nawet na szkle.

Z tyłu znajdziemy niedużą komorę z kilkoma przyciskami oraz gniazdami USB (wyjście do ładowania np. telefonu), microUSB (wejście do ładowania głośnika) i portem minijack. Komora jest zamykana gumową klapką, która szczelnie przywiera do konstrukcji.

Z kolei u góry ulokowano zestaw przycisków pokrytych gumą – on/off, plus, minus (do regulacji głośności) oraz przycisk do odbierania połączeń, a także diodę sygnalizującą połączenie Bluetooth (niebieska) i tryb pracy (biała).

Moc Sony SRS-XB31 zapewniają dwa przetworniki o przekątnej 48 mm i woofer, a jakość dźwięku jest zadziwiająco dobra.

Moc głośnika jest imponująca, jak na tak nieduże urządzenie. XB31 spokojnie wypełni dźwiękiem nieduży pokój. Mi jednak bardziej imponuje jakość dźwięku, która jest naprawdę dobra, a barwa przejrzysta i kontrastowa.

Urządzenie oferuje częstotliwość dźwięku w zakresie 20-20000 Hz. Głośnik łączy się ze smartfonem przez Bluetooth, a dzięki aplikacji „Sony Music Center” można zmienić charakter dźwięku. I ta zmiana naprawdę jest zauważalna. Standardowo XB31 wręcz atakuje głębokim, dudniącym basem, ale można to zmienić i uzyskać dużo bardziej klarowny, przejrzysty dźwięk. W ustawieniach aplikacji do wyboru są ustawienia „Standard”, „Extra Bass” oraz „Live Sound”, a do tego podstawowy korektor, który również realnie działa i zmiany od razu słychać w dźwięku.

Sony SRS-XB31 - recenzja

Ustawienie „Standard” jest raczej płaskie i mało ciekawe. Głośnik zupełnie odmienia swoje brzmienie po wyborze trybu EXTRA BASS, który skutecznie podbija już i tak mocne basy. Ja na stałe ustawiłem tryb „Live Sound” dający mniej basów, ale za to oferujący przestrzeń i nasyconą barwę dźwięku. To zasługa technologii DSP oraz ustawienie głośników pod kątem, dzięki czemu dźwięk lepiej się rozchodzi w przestrzeni. Ku mojemu zdziwieniu to naprawdę działa, a różnice pomiędzy poszczególnymi trybami są realnie zauważalne.

 

Sony SRS-XB31 można spokojnie zabrać ze sobą na wakacje, na boisko czy nawet na plażę, bez obawy o uszkodzenie w prosty sposób.

Jego mobilność i gotowość do pracy w terenie potwierdza fakt, że głośnik potrafi grać bez ładowania nawet do 24 godzin. A gdyby była taka potrzeba, może też awaryjnie pełnić rolę powerbanka, ładując przez USB np. smartfona. W sam raz, kiedy zabranie nam prądu w lesie czy na plaży.

Sony SRS-XB31 - recenzja
Sony SRS-XB31 towarzyszył mi także w czasie grania w kosza.

Możemy go także zaprosić na imprezę, a on zadba, aby nie było nudno. Nie tylko skutecznie ją nagłośni, ale jego diody LED migające w rytm muzyki, zapewną ciekawe efekty wizualne, niczym kolorowa kula wisząca pod sufitem.

Sony SRS-XB31 - recenzja

Kolor diod jest zmienny i dostosowany do rytmu muzyki. Dodatkowo, w środku po obu bokach, ulokowano pojedyncze białe światła, spełniające funkcję stroboskopu. Tę funkcję można wyłączyć – czy to w aplikacji, czy ręcznie przyciskiem z tyłu. To wszystko robi wrażenie, chociaż trzeba takie wizualne fajerwerki lubić.

Ja jednak korzystałem z niego głównie w domu, gdzie niemal zupełnie zastąpił mi nieduże głośniki.

Początkowo byłem do niego nastawiony nieco sceptycznie, a basy wydawały się zbyt intensywne. Dzisiaj, przy wyłączonych diodach, Sony SRS-XB31 jest moim głównym głośnikiem do słuchania nie tylko muzyki, radia, ale też oglądania YouTube’a i moich ulubionych meczy NBA. Jest jakby niedużym soundbarem, który trzymam pod 27-calowym monitorem. I w tej roli wywiązuje się wzorowo.

Sony XRS-XB31 - recenzja

 

Muzyki czy radia słucham w zasadzie cały czas. Będąc w dużym pokoju, gdzie pracuję, robiłem to z leciwych, ale sprawdzonych głośników Logitech podłączonych do adaptera Bluetooth. Kiedy jednak szedłem do łazienki, kuchni czy sypialni, muzykę odtwarzałem głównie ze smartfona. Teraz po prostu zabieram ze sobą SRS-XB31 i mam o niebo lepszą jakość dźwięku. Co ważne, smartfon leży wtedy podpięty do ładowarki na biurku. A co jak ktoś zadzwoni? Głośnik ma mikrofon, można jednym przyciskiem odebrać rozmowę w razie potrzeby.

Mankamentem bezprzewodowych urządzeń jest niestabilność łączności Bluetooth. Tu połączenie działa wzorowo.

Po początkowym sparowaniu, głośnik w kilka sekund łączy się ze smartfonem czy laptopem i jest gotowy do pracy. W przypadku wielu innych urządzeń Bluetooth, które mam w domu, niestety miewam problemy – a to muszę je restartować, aby się połączyć, a to same się czasami rozłączają. W przypadku testowanego Sony SRS-XB31 takie problemy praktycznie nie występują. Złego słowa nie mogę też powiedzieć o zasięgu – głośnik bez problemu radzi sobie w 50-metrowym mieszkaniu, a na otwartej przestrzeni gra oddalony od smartfona nawet o kilkanaście metrów.

Sony SRS-XB31 - recenzja

Sony SRS-XB31 – recenzja. Czy warto go kupić?

Sony SRS-XB31 to jeden z bardziej popularnych głośników bezprzewodowych na rynku. Nic dziwnego – to udana konstrukcja, która oferuje naprawdę wiele. Co więcej, jego cena spada. Kiedy otrzymałem głośnik do testów w sierpniu, urządzenie kosztowało ok. 600 zł. Dzisiaj można je kupić już za ok. 490-500 zł, co jest naprawdę rozsądną kwotą za tak dobry sprzęt. Przez okres testów próbowałem znaleźć w SRS-XB31 jakieś realne, istotne wady. Próbowałem, ale mi się nie udało. I niech to będzie najlepszą recenzją tego głośnika.

Dołącz do dyskusji

Advertisement