Co nowy procesor Samsunga mówi nam o aparacie w Galaxy S10?

Artykuł/Foto 14.11.2018
Co nowy procesor Samsunga mówi nam o aparacie w Galaxy S10?

Co nowy procesor Samsunga mówi nam o aparacie w Galaxy S10?

Samsung zaprezentował procesor, który będzie sercem Samsunga Galaxy S10. Ta premiera pokazuje, jakie możliwości fotograficzne może mieć nowy sztandarowy smartfon.

Samsung pochwalił się, że nadchodzący sztandarowy smartfon, Galaxy S10, będzie wyposażony w procesor Exynos 9820. To nowy układ, który będzie 15–20 proc. wydajniejszy od poprzednika i do tego będzie zużywał o 40 proc. mniej energii. Więcej o nowym procesorze pisał Dawid.

Nowy procesor mówi wiele o tym, jaki aparat może się znaleźć w Samsungu Galaxy S10.

W dzisiejszej fotografii – nie tylko tej mobilnej – procesor ma szalenie istotne znaczenie dla jakości zdjęć. Matryca aparatu cały czas jest kluczowym komponentem, ale to procesor odpowiada za obróbkę obrazu realizowaną na żywo. Ma to bezpośredni wpływ na możliwości wideo, na przetwarzanie obrazu w wysokiej rozdzielczości jak i na wszelkie zaawansowane tryby fotografowania łączące wiele klatek w jedną. A takich trybów pojawia się przecież coraz więcej.

samsung galaxy s10

Pod tym względem Exynos 9820 błyszczy. Procesor jest wyposażony w moduł fotograficzny ISP (Image Signal Processor), który będzie w stanie kodować i dekodować obraz 8K w 30 kl./s lub 4K aż w 150 kl./s! Co więcej, możliwe będzie przetwarzanie obrazu HDR w 10 bitach.

Zapis wideo w 8K brzmi fenomenalnie, choć trzeba pamietać, że taka funkcja nie musi trafić do Samsunga Galaxy S10. Wszystko zależy od matrycy, a także od tego, jak daleki krok naprzód będzie chciał wykonać Samsung. Jak pokazuje historia różnych producentów, przy projektowaniu urządzeń decydujący wpływ miewają księgowi.

Z tego względu bardziej przemawia do mnie 10-bitowy zapis obrazu HDR. Od tego już prosta droga do płaskiego profilu obrazu wideo (już dziś jest on dostępny w profesjonalnych aplikacjach do filmowania), a to pozwoli uzyskać śliczny obrazek.

Już dziś twórcy są w stanie wycisnąć kinowy look z filmów nagrywanych smartfonem, a zapis HDR w 10 bitach będzie wielkim krokiem naprzód. Takie możliwości przez długi czas były zarezerwowane tylko dla profesjonalnych kinowych kamer, a dopiero od niedawna trafiają na tzw. półkę prosumencką.

Procesor pozwoli na wykorzystanie pięciu obiektywów.

Moduł ISP w procesorze pozwoli na obsługę obrazu z pięciu kamer. Jak być może pamiętacie, według przecieków Samsung Galaxy S10 ma być wyposażony w potrójny aparat z układem teleobiektywu, standardowego kąta widzenia i ultraszerokokątnego obiektywu. Samsung podaje nawet rozdzielczości obsługiwane przez ISP. Są to 22 megapiksele z przodu, tyle samo z tyłu i podwójny układ z matrycami po 16 megapikseli. Jeśli mam strzelać, stawiam na 22 megapiksele w podstawowym aparacie i po 16 MP w module z teleobiektywem i z ultraszerokim kątem.

Trzy obiektywy na tylnej ściance zostawiają miejsce na podwójny aparat przedni (bo przecież łącznie ma być pięć obiektywów), ale w tym miejscu może kryć się niespodzianka. Samsung pisze, że procesor może obsłużyć do pięciu matryc, w tym sensor podczerwieni. Nie liczyłbym jednak na aparat operujący na świetle podczerwonym. Byłoby to ciekawostką (takie zdjęcia mają swój urok), ale obecnie w fotografii dąży się raczej do wycinania pasma światła podczerwonego, aby nie miało ono wpływu na jakość kolorów w paśmie widzialnym przez człowieka.

Sensor IR może być jednak wykorzystywany jako system bezpieczeństwa, czyli skaner tęczówki oka, lub twarzy. Wiele systemów biometrii wykorzystuje dodatkową kamerę działającą w podczerwieni i obstawiam, że o to właśnie chodzi Samsungowi, kiedy zwraca uwagę na obsługę sensora podczerwonego.

Jest na co czekać.

Czuję, że Samsung Galaxy S10 będzie bardzo mocnym uderzeniem fotograficznym. Przez lata Samsung dominował w kwestii jakości zdjęć mobilnych, natomiast w ostatnim roku Koreańczycy wyraźnie poczuli na plecach oddech konkurenta z Chin. Mam tu na myśli firmę Huawei, a konkretnie smartfon Mate 20 Pro, który robi prawdziwe cuda w kwestii foto.

Jestem przekonany, że ta sytuacja bardzo uwiera Samsunga i mam wielką nadzieję, że zadziała to jak płachta na byka. Samsung jest synonimem świetnych, a wręcz najlepszych aparatów na rynku mobilnym, więc byłoby wielką szkodą oddać ten tytuł w ręce konkurenta. Kibicuję i czekam z wypiekami na twarzy. Jeśli moje przypuszczenia okażą się prawdziwe, Samsung Galaxy S10 może mocno podnieść poprzeczkę w kwestii jakości zdjęć. Na to liczę!

Dołącz do dyskusji

Advertisement