Sprawdziłem, ile czasu marnuję na korzystanie z Instagrama. Ty też możesz

Felieton/Technologie 15.11.2018
Sprawdziłem, ile czasu marnuję na korzystanie z Instagrama. Ty też możesz

Sprawdziłem, ile czasu marnuję na korzystanie z Instagrama. Ty też możesz

Giganci technologiczni postanowili w tym roku pokazać nam, jak bardzo jesteśmy uzależnieni od ich produktów. Właśnie sprawdziłem statystyki z Instagrama.

Lubię statystyki. Z przyjemnością patrzę na wszelkie dane liczbowe, również te mnie dotyczące. W bieżącym roku dostawcy sprzętu i usług cyfrowych postanowili zasypać nas informacjami w formie słupków i podsumowań. Od iOS 12 mogę sprawdzić, jak wiele czasu poświęcam iPhone’owi i iPadowi. Gdy zacząłem korzystać z funkcji Czas przed ekranem nie opuszczało mnie poczucie, że zapewniając narzędzia do śledzenia aktywności, Apple zachowuje się trochę tak, jakby Polmos do wódki dołączał esperal. Z drugiej strony świadomość tego, jak często sięgam po iPhone’a budzi refleksję na temat mojego stylu życia.

Gdy patrzę na listy najczęściej używanych aplikacji z całą pewnością mogę powiedzieć, że najwięcej zajmują mi te związane z pracą. Pierwsze miejsce zajmuje Slack, czyli nasze centrum zarządzania wszechświatem, w którym tęskni życie redakcji. Wysoką pozycję zajmują Feedly czy Safari. Na tej liście znajduje się również Instagram.

Instagram wprowadził funkcję monitorowania aktywności.

Instagram rozpoczął udostępnianie funkcji Twoja aktywność. Po kliknięciu hamburgera w prawym górnym rogu znajdziemy zakładkę o tej nazwie. Na ekranie zobaczymy średni czas jaki spędziliśmy w aplikacji w minionym tygodniu. Oraz statystyki dla poszczególnych dni.

Instagram Twoja aktywność

Oprócz tego aplikacja oferuje ustawienie przypomnienia, gdy przekroczymy ustalony przez nas dzienny czas jej użycia.

Korzystając z  funkcji Czas prze ekranem porównałem dane dotyczące Instagrama i zgadzają się one co do minuty. Dziś poświęciłem serwisowi 6 min., co wykazuje zarówno aplikacja wbudowana w iOS, jak i nowa funkcja Instagrama. Średnia dzienna dla tego z minionego tygodnia wyniosła w moim przypadku 16 min. Poniedziałkowy peak, widoczny na powyższym zrzucie ekranu jest związany z faktem, że tego dnia udostępniałem… zdjęcia w serwisie.

Mam na imię Rafał, jestem uzależniony od smartfonu i cyfrowych usług.

Analiza danych zarówno z aplikacji i systemu mobilnego Apple’a, jak i bezpośrednio z aplikacji nie pozostawia złudzeń – jestem uzależniony od smartfonu, tak jak miliony innych użytkowników, dla których stał się narzędziem pracy, komunikacji i rozrywki. Statystyki użycia będą wysokie, bo dziś smartfon jest czymś więcej niż tylko gadżetem. Za jego pośrednictwem kontaktujemy się ze znajomymi, płacimy, robimy listy zakupów i same zakupy, sprawdzamy przepisy kulinarne, potrzebne w danej chwili informacje. Urządzenie mobilne mamy praktycznie zawsze pod ręką.

Gdy spojrzymy na statystyki z poczuciem zmarnowanego czasu, być może przerażą nas one. Uświadomienie sobie bowiem, że wpatrujemy się w  niewielki ekran telefonu przez kilka godzin dziennie, musi zrodzić pytanie o stronę, w którą zmierza nasz świat. Osobiście patrzę na to nieco inaczej. Owszem, zdaję sobie sprawę, że przesadzam, ale też nie ograniczam się do zerkania na skumulowany czas użycia.

Gdy pierwszego dnia miesiąca wzrasta czas korzystania z aplikacji banku, oznacza to, że wypełniałem swoje domowe obowiązki. Jeszcze niedawno musiałem włączyć komputer, zalogować się do aplikacji banku, poświęcić konkretną chwilę na załatwienie spraw finansowych, a jeszcze wcześniej, w dobie przedcyfrowej, udać się na pocztę czy do placówki banku. Dziś załatwiam sprawę rachunków w międzyczasie, choćby w komunikacji miejskiej. Ten przykład pokazuje, że smartfon z jednej strony przywiązał nas do siebie, a z drugiej pozwala załatwić o wiele szybciej sprawy, które kiedyś wymagały szczególnej troski. A to tylko jeden przykład.

Czas przed ekranem w iOS czy Digital Wellbeing od Google’a, które wyszło właśnie z bety (i jest dostępne na telefonach Pixel) to dopiero początek. Statystyki użycia możemy sprawdzać też m.in. na YouTubie. Podobna funkcja ma trafić też do Facebooka. Mój redakcyjny kolega, Piotr Grabiec, kąśliwie podsumował ten trend stwierdzając, że wkrótce godzinę dziennie poświęcimy na sprawdzanie, jak dużo czasu spędziliśmy w aplikacjach.

Dołącz do dyskusji

Advertisement