Revolut nie będzie kusił Polaków promocjami

Artykuł/Bankowość 04.10.2018
Revolut nie będzie kusił Polaków promocjami

Revolut nie będzie kusił Polaków promocjami

Revolut chce powtórzyć sukces osiągnięty w Polsce na Węgrzech, w Czechach i na Słowacji. W najbliższym czasie fintech zaproponuje sporo nowości, w tym bezprowizyjny handel akcjami spółek notowanych w Nowym Jorku i Londynie.

Na polskim rynku są raptem od marca. Aplikacja pozwalająca stworzyć wirtualną kartę, która jest wystarczająca do korzystania z zagranicznych sklepów, na przykład Amazona lub Aliexpress szybko podbiła serca Polaków. Dość powiedzieć, że tylko w sierpniu skorzystało z niej ok. 200 tys. z nas realizując przy tym transakcje na łączną kwotę 100 milionów euro.

W przypadku Revolut i opłat za przewalutowanie było jasne, że w Polsce jest to utrapienie konsumentów i rozwiązanie, którego aktywnie poszukują. Świadczy o tym lokalny sukces kantorów online i aplikacji pomagających w przesyłaniu pieniędzy z kraju do kraju.

 

Revolut co do zasady nie pobiera prowizji za te usługi. Jest więc tańszy i pozwala zaoszczędzić do 8 procent na każdej transakcji – tak widzi powody popularności fintechu nad Wisłą Karol Sadaj, country manager Revolut w Polsce.

Czas na europejską ekspansję.

Obecnie Polska jest dla fintechu trzecim rynkiem, zaraz po Wielkiej Brytanii i Francji, i drugim najszybciej rosnącym (tu wyprzedza nas już tylko Wielka Brytania). Niedaleko z tyłu jest Irlandia, Litwa i Hiszpania. W każdym z tych krajów Revolut ma powyżej 125 tysięcy klientów.

Są jurysdykcje jak Malta czy Gibraltar, gdzie Revolut jest już używany przez znaczną część społeczeństwa, na innych dopiero zaczynamy. Są też rynki, które czekają na możliwość doładowywania Revolut z lokalnych kont, walutą narodową. Z naszego doświadczenia otwiera to drogę do szybkich wzrostów i łatwej adopcji usługi. Przykładowo, czekamy obecnie na możliwość doładowania Revoluta w Forincie – mówi Spider’s Web Karol Sadaj.

Teraz chcą powtórzyć doskonałe wyniki z Polski na Węgrzech, w Czechach i na Słowacji. Celem długofalowym jest poważniejsze zaistnienie na dłużej w całej Europie.

Revolut pomoże handlować akcjami. Bez prowizji.

Brytyjski fintech ma swój plan i będzie go realizować. Europejczycy jeszcze przychylniej mają patrzeć na aplikację, dzięki udostępnianiu im nowych mechanizmów. W najbliższym czasie kilka z nich ma zadebiutować właśnie na terenie Starego Kontynentu. Mowa o handlu akcjami spółek notowanych w USA i Londynie bez pobierania prowizji oraz o rozszerzeniu oferty usług biznesowych dostępnych na platformie Revolut Connect dla klientów firmowych.

Wielu przedsiębiorców jest zainteresowanych automatyzacją procesów w swoich firmach i integracją poprzez otwarte API z Revolut i naszymi partnerami, to dla nas priorytetowy kierunek. Chcemy sprawdzić, jak duże oszczędności czasu i pieniędzy może przynieść integracja procesów firmy z Revolut for Business – tłumaczy Karol Sadaj.

W Polsce zaś używanie aplikacji ma być jeszcze łatwiejsze. Fintech zamierza wprowadzić polskie numery kont IBAN (International Bank Account Number). To międzynarodowy standard numeracji kont bankowych, pozwalający na przelew środków finansowych na zagraniczne rachunki oraz na otrzymywanie przelewów od podmiotów zagranicznych na krajowe konto bankowe. Ma to ułatwić codzienne posługiwanie się Revolutem i zasilanie go stałym przelewem, który będzie rozpoznawany jako przelew krajowy.

Nie będzie promocji. Chcą nas zachęcać inaczej.

Karol Sadaj obiecuje, że w żadnym razie nie planują promocji w stylu „100 zł. w zamian za założenie konta”. Chcą rozwijać swój unikatowy produkt i robić wszystko, żeby to sami ich użytkownicy polecali fintech rodzinie i znajomym.

Już teraz wiele osób używa Revolut jako podstawowej aplikacji do codziennych wydatków, dzielenia się kosztami za czynsz, imprezę czy paliwo, do bezpiecznych zakupów online, przesyłania pieniędzy rodzinie – zauważa country manager Revolut w Polsce.

Tak też ostatnio dzieje się wśród Polaków pracujących w Norwegii. Fintech jest dla nich finansową furtką na zewnątrz. Wielu użytkowników zaczyna też testować aplikację w ramach swojej jednoosobowej działalności gospodarczej. Zdaniem przedstawicieli fintechu po wprowadzeniu polskich numerów IBAN takich użytkowników będzie jeszcze więcej.

Dołącz do dyskusji