Sprawdziliśmy, ile płacimy za Netfliksa, HBO i inne abonamenty. Średnia redakcyjna to aż 254 zł. Jak jest u was?

Artykuł/Media 22.10.2018
Sprawdziliśmy, ile płacimy za Netfliksa, HBO i inne abonamenty. Średnia redakcyjna to aż 254 zł. Jak jest u was?

Sprawdziliśmy, ile płacimy za Netfliksa, HBO i inne abonamenty. Średnia redakcyjna to aż 254 zł. Jak jest u was?

Dokładnie 254 zł i 33 gr. Tyle wyliczyliśmy redakcyjnej średniej, pochodzącej z kwot, jakie blogerzy Spider’s Web co miesiąc płacą za multimedialne usługi abonamentowe typu HBO, Spotify czy Netflix. Ciekawi nas, jak to wygląda u was i ile wy wydajecie na subskrypcje i abonamenty.

Zajrzeliśmy w portfel każdego kolegi z pracy, który był pod ręką. Od Maćka „kto bogatemu zabroni” Gajewskiego po Karola „macie jakieś rabaty?” Kopańko.

Szymon Radzewicz – płacę więcej niż bym chciał

Moje miesięczne wydatki abonamentowe mają dosyć zdrową strukturę. Jedna trzecia idzie na gry wideo (PS Plus, Gold, Pass, Switch), jedna trzecia jest związana z muzyką i wideo (Netflix, Spotify, HBO GO), a ostatnia jedna trzecia to narzędzia pracy (Adobe, Office, iCloud, Dysk Google). Średnio w każdym z tych trzech obszarów wydaje około 90 zł, co nie jest przesadnie wielką kwotą.

Gorzej, gdy wszystkie obszary się zsumuje. Wychodzi wtedy, że co miesiąc z mojej karty znika prawie 300 zł. To naprawdę dużo. Więcej, niż chciałbym wydawać. Z czego jednak powinienem zrezygnować?

Na pewno nie z Netfliksa oraz HBO. Pozostali domownicy by mnie za to rozszarpali. PS Plusa potrzebuję do katowania Destiny 2, dzięki Goldowi i Passowi gram po sieci w Forzę Horizon, a abonament Switcha pozwala strzelać się na serwerach Splatoon 2. Nie będę też rezygnować z narzędzi do pracy.

  • Netflix: 52 zł
  • HBO GO: 20 zł
  • PS Plus: 20 zł (rozliczenie roczne)
  • Xbox Live Gold: 21 zł (rozliczenie roczne)
  • Xbox Pass: 40 zł
  • Nintendo Switch Online: 7 zł (rozliczenie roczne)
  • Spotify: 20 zł
  • Office 365: 30 zł
  • Adobe plan fotograficzny: 52 zł
  • iCloud: 5 zł
  • Dysk Google: 10 zł

Suma: 277 zł miesięcznie

Płacę znacznie więcej niż bym chciał. Pozwoliłem, żeby usługi abonamentowe weszły mi na głowę. Muszę coś zmienić. Tylko co?

Marcin Połowianiuk – staram się unikać subskrypcji, ale bez niektórych nie mógłbym funkcjonować

Myślę, że wypracowałem optymalne podejście do abonamentów. Opłacam subskrypcje, które naprawdę lubię, bez poczucia płacenia za coś, czego nie potrzebuję. Jednocześnie w przypadku oprogramowania, kiedy tylko mam możliwość, staram się unikać planów subskrypcyjnych.

Na przestrzeni ostatniego roku zrezygnowałem z wielu usług, jak np. Dropbox (przesiadłem się na domowe NAS-y), PlayStation Plus (nie gram w multi, a przez ostatni rok nie uruchomiłem ani jednej gry, którą dostałem w ramach usługi), czy Adobe Creative Cloud (przesiadłem się na programy bez abonamentu, w tym Final Cut Pro X i Affinity Photo, ale coraz częściej myślę o powrocie do planu Fotograficznego).

Moja lista subskrypcji:

  • Spotify Premium w planie rodzinnym: 30 zł
  • Netflix Premium: 52 zł
  • Evernote Premium: 11 zł (rozliczane rocznie)
  • Todoist Premium: 13 zł (rozliczane rocznie)
  • Allegro Smart: 4 zł (rozliczane rocznie)
  • VSCO X: 8 zł (rozliczane rocznie)
  • Wyborcza Premium: 25 zł (rozliczane rocznie)

Suma: 143 zł miesięcznie

Z tego zestawu jestem w pełni zadowolony.

Piotr Grabiec – jabłka, wideo na żądanie i klęska urodzaju

Nie mam problemu z płaceniem za treści i usługi. Trudno zresztą, żeby było inaczej, skoro sam jestem twórcą. Nie widzę też szansy na to, by zrezygnować z serwisów VOD – nie ma miesiąca, by nie miały jakiejś premiery, której po prostu nie mogę przegapić.

Nie wyobrażam też sobie konsoli PlayStation 4 bez dostępu do gier multiplayer. Za miesiąc dojdzie też kolejny abonament na Nintendo Switch Online do Pokemonów, a jak wrócą Amerykańscy Bogowie wykupię znów dostęp do Amazon Prime Video.

Moja lista subskrypcji:

  • Apple Music: 30 zł
  • iCloud Drive 2 TB: 40 zł
  • Netflix: 52 zł
  • Showmax: 20 zł
  • HBO GO: 20 zł
  • PlayStation Plus: 20 zł (abonament roczny)

Suma: 182 zł miesięcznie

Może się wydawać, że są to spore koszty miesięczne, ale z części tych usług korzysta więcej niż jedna osoba – jakbym miał płacić tylko za siebie lub rozliczał się z bliskimi, byłoby to wszystko nieco tańsze.

Łukasz Kotkowski – abonamenty zwracają mi się po dziesięciokroć

Subskrypcji na różne narzędzia i usługi mam sporo, ale każda w jakiś sposób na siebie „pracuje”. Pakiety Adobe czy MS Office w sposób oczywisty – w końcu to moje podstawowe narzędzia pracy.

Usługi rozrywkowe jednak też się zwracają, bo staram się nie marnować czasu np. na takie filmy czy seriale, które nic do życia nie wnoszą.

Moja lista subskrypcji:

  • Netflix: 52 zł (pakiet rodzinny)
  • Spotify: 29 zł (pakiet rodzinny)
  • HBO Go: 20 zł
  • Evernote: 11 zł (rozliczane rocznie)
  • Todoist: 13 zł (rozliczane rocznie)
  • Last Pass: 9 zł (rozliczane rocznie)
  • MS Office: 43 zł (rozliczane rocznie)
  • Adobe Photo: 104 zł (2x 52 zł)

Suma: 281 zł miesięcznie

Nie przeczę, ta kwota boli. A coś czuję, że niebawem zaboli jeszcze bardziej wraz z przejściem na pełny pakiet Adobe (300 zł) i koniecznością kupienia Dropboxa Premium (50 zł). Cieszę się teraz, że nie mam konsoli, bo wtedy musiałbym doliczyć do zestawienia jeszcze Xbox GamePass…

Maciej Gajewski – Ja to widzę jako podatek dochodowy oraz ryczałt za rozrywkę

Mój zestaw subskrypcji jest dość pokaźny. A mimo tego nie widzę zbyt wielu pozycji w nim, z których mógłbym zrezygnować. Abonamenty związane z oprogramowaniem? Przecież używam go do pracy, to dzięki pracy się rozwijam i mam pieniądze, a tańsze alternatywy się nie sprawdzają.

Abonamenty związane z grami wideo? Ale przecież to moja ulubiona forma rozrywki, nie chcę rezygnować. To może te konsumpcyjne, związane z wideo i muzyką? Tylko tu widzę miejsce na oszczędności. Choć też nie tak wiele…

Moja lista subskrypcji:

  • Microsoft Office 365 – 36 zł (rozliczenie roczne)
  • Adobe Creative Cloud – 265 zł (rozliczenie roczne)
  • Xbox Live Gold – 21 zł (rozliczenie roczne)
  • Xbox Game Pass – 29 zł (rozliczenie półroczne)
  • EA Access – 7 zł (rozliczenie roczne)
  • Spotify – 20 zł
  • Apple Music – 20 zł
  • Netflix – 52 zł
  • Amazon Prime Video – 26 zł (rozliczenie roczne)
  • Showmax – 20 zł
  • HBO GO – 20 zł
  • Player+ – 20 zł
  • Jakdojade – 1 zł

Suma: 537 zł miesięcznie

Losie drogi, teraz już wiem czemu tak szybko kurczy się saldo na koncie. Z drugiej strony widzę tu miejsce na porzucenie Apple Music (wolę Spotify, obędę się bez świetnego radia Beats 1), Showmax (bardzo rzadko zaglądam), HBO GO (doskonałe treści, ale tak bardzo złe aplikacje, że częściej to nie działa niż działa…) oraz Player+, którego też rzadko używam. Poniżej 457 zł jednak już nie zejdę… auć.

Karol Kopańko – studenci mają… taniej.

Moje zestawienie wygląda dość ubogo na tle abonamentów kolegów. Powód ku temu jest prosty: na część produktów cyfrowych mam licencje studenckie (dzięki Microsoft!), a innych używam w formie darmowej lub „gratisowej”.

Do zarządzanie zadaniami wystarcza mi Keep, przestrzeń w chmurze dostałem razem z zakupem laptopa, hasła zapamiętuje mi wbudowany w Chrome’a manager, a filmy składam w DaVinci Resolve 15. Choć sam opłacam poniższe subskrypcje, to korzysta z nich kilka osób, więc w głowie księguję te 106 złotych dzieląc przez 2 lub 3.

Moja lista subskrypcji:

  • Netflix: 52 zł (pakiet rodzinny),
  • Spotify: 29 zł (pakiet rodzinny),
  • Wyborcza Premium: 25 zł (rozliczane rocznie).

Suma: 106 zł miesięcznie

Poniżej „stówki” nie zejdę na pewno, bo nie zrezygnuję ze świetnych seriali i dokumentów, muzyki offline czy dobrych artykułów. Suma miesięcznych abonamentów tylko urośnie, ale i tak wolę ten sposób rozliczania się, bo motywuje dostawcę usługi do utrzymywania wysokiego poziomu. Niestety nie zawsze można to powiedzieć w kontekście produktów opłacanych jednokrotnie.

 

Dołącz do dyskusji

Advertisement