Huawei Mate 20 Pro to pierwszy smartfon z Androidem, jaki widziałem, który zrobił notcha dobrze

Felieton/Sprzęt 16.10.2018
Huawei Mate 20 Pro to pierwszy smartfon z Androidem, jaki widziałem, który zrobił notcha dobrze

Huawei Mate 20 Pro to pierwszy smartfon z Androidem, jaki widziałem, który zrobił notcha dobrze

W 2018 roku mnóstwo smartfonów z Androidem zaadaptowało notcha, ale praktycznie wszystkie robiły to źle. Dopiero Huawei Mate 20 Pro pokazał, jak to powinno wyglądać.

Huawei Mate 20 Pro nareszcie został zaprezentowany. Dawid przygotował szerszy opis, natomiast jeden element tego smartfona szczególnie przykuł moją uwagę. Jest to notch, czyli wcięcie w ekranie.

Na pierwszy rzut oka notch w Huawei Mate 20 Pro nie różni się od podobnych rozwiązań. Bardzo przypomina wcięcie z iPhone’a X i XS, z poprzednich smartfonów Huawei, czy z dziesiątek innych smartfonów wyprodukowanych w 2018 roku.

W trybie pionowym wszystkie notche są jednakowe.

iPhone X, w którym pierwszy raz pojawił się szeroki notch, ma dość prosty system działania. Kiedy trzymamy telefon w pionie, notch wycina środek górnej belki, a po bokach widzimy zegarek i status łączności smartfona.

Podobnie jest we wszystkich Androidach z notchem: na górze widzimy przecięty pasek powiadomień. W zależności od aplikacji bywa on czarny, kolorowy, albo (pół)przezroczysty, ale domyślnie zawsze obok notcha są wyświetlane zegarek, powiadomienia i statusy połączeń bezprzewodowych.

Różnice pojawiają się w trybie poziomym, a więc podczas grania lub oglądania filmów.

iPhone’y X, XS i XS Max starają się wypełnić obrazem całą powierzchnię ekranu. Jeżeli włączymy grę, obraz będzie rozciągnięty za notcha, a więc zobaczymy wcięcie po lewej stronie. W aplikacjach do wideo takich jak YouTube i Netflix mamy wybór: oryginalny kadr 16:9 z ramkami po bokach, albo pełne wypełnienie całego ekranu. I ponownie, pełne oznacza to, że notch nachodzi na obraz.

Tymczasem w dotychczasowych Androidach było zupełnie inaczej. W trybie poziomym notch był ukryty na czarnym pasku, tak jak na poniższym zdjęciu przedstawiającym Huaweia Mate 20 Lite.

Obraz nie wypełnia dodatkowych przestrzeni obok notcha, nawet jeśli powiększyliśmy go w takich aplikacjach jak YouTube czy Netflix. W trybie poziomym notch zawsze jest ukryty na czarnym pasku, a więc ekran wygląda na mniejszy.

Huawei Mate 20 Pro działa pod tym względem tak, jak iPhone.

Tylko spójrzcie, jak wyglądają multimedia na Huawei Mate 20 Pro. Obraz jest rozciągnięty na całą powierzchnię ekranu.

huawei mate 20 pro

Nie znam innego zanotchowanego urządzenia z Androidem, które działałoby w taki sposób. Czarny pasek w trybie horyzontalnym jest w smartfonach LG, OnePlus, Xiaomi, Honor, a także we wszystkich poprzednich Huaweiach. Chcę podkreślić, że nie testowałem wszystkich urządzeń na rynku (zwłaszcza mniejszych chińskich producentów), ale w pierwszej lidze nie było jeszcze smartfona z Androidem i z notchem, który robiłby użytek z pełnego ekranu w trybie poziomym.

Do tego smartfony z Androidem stosują różne dziwne zabiegi z zaokrąglaniem rogów w trybie poziomym. Większość ekranów z notchem ma zaokrąglone rogi na dolnej krawędzi. W trybie horyzontalnym pojawia się programowe zaokrąglenie rogów, ale naprawdę rzadko ma ono taką samą krzywiznę, jak fizyczne zaokrąglenie po drugiej stronie. W efekcie powstaje wizualny potworek.

W dużych ekranach chodzi o to, żeby były duże, prawda?

Zdaję sobie sprawę, że są dwie szkoły podejścia do problemu. Jedna uważa, że notcha należy w miarę możliwości ukrywać, a druga uważa, że notch nie przeszkadza i obraz powinien być zmaksymalizowany w każdej sytuacji.

Osobiście nie przepadam za notchem, ale jeśli miałbym z nim żyć, zdecydowanie wolę podejście znane z iPhone’a i z Huawei Mate 20 Pro. Notch powstał przecież po to, by jak najbardziej powiększyć rozmiar ekranu.

A że przy tym zasłania część obrazu? Tak szczerze, zupełnie mi to nie przeszkadza, bo uważam, że korzyść z większej przekątnej jest ważniejsza. Tym bardziej, że sam skraj lewej krawędzi właściwie nigdy nie wnosi nic do obrazu, a zawiera jedynie fragment tła.

Tym samym Huawei Mate 20 Pro jest (prawdopodobnie – dodajmy dla porządku) pierwszym smartfonem z Androidem, który dobrze podszedł do problemu notcha.

A na sam koniec: czekam na pierwszego twórcę, który wykorzysta notcha iPhone’a i Huawei Mate 20 Pro na niekorzyść użytkownika. Aż się prosi o stworzenie kryminału, w którym na fragmencie za notchem od początku filmu wyświetlałoby się nazwisko mordercy, którego szukają bohaterowie!

Aktualizacja:

Podobne zachowanie notcha można wymusić w kilku innych smartfonach, m.in. w OnePlus 6. Wymaga to wymuszenia w menu niestandardowego wyświetlania tego elementu przy wybranych aplikacjach.

W Huawei Mate 20 Pro wypełnienie całego ekranu jest włączone domyślnie dla wszystkich aplikacji i działa po wyjęciu z pudełka. To duża zmiana, która dla wielu użytkowników definiuje sposób, w jaki będą korzystać ze smartfona. Według naszej wiedzy, Huawei Mate 20 Pro jest pierwszym smartfonem z Androidem, który domyślnie działa w taki sposób.

Dołącz do dyskusji