Szykuje się jedna z najciekawszych premier fotograficznych tego roku. Fujifilm chce przyćmić Canona i Nikona

Artykuł/Foto 20.09.2018
Szykuje się jedna z najciekawszych premier fotograficznych tego roku. Fujifilm chce przyćmić Canona i Nikona

Szykuje się jedna z najciekawszych premier fotograficznych tego roku. Fujifilm chce przyćmić Canona i Nikona

2018 rok obfituje w genialne premiery fotograficzne. Ba, może za kilka lat wspomnimy go jako rok śmierci lustrzanek. Teraz swoją cegiełkę do tego stanu rzeczy dołoży Fujifilm, które pracuje nad niewielkim średnioformatowym aparatem.

W 2018 roku widzieliśmy całe mnóstwo premier kapitalnych aparatów wyposażonych w duże, pełnoklatkowe matryce. Najpierw Sony pokazało A7 III, który zaskoczył możliwościami wideo i naprawdę rozsądną ceną. Później widzieliśmy bardzo mocne uderzenia od Canona i Nikona, czyli początki nowych bezlusterkowych systemów: Nikona Z i Canona EOS R.

Wszystkie nowe pełnoklatkowe bezlusterkowce prezentują się bardzo okazale. Każdy ma inne zalety, dzięki czemu na rynku robi się tak ciekawie, jak nie było od dawna. I choć wydawać by się mogło, że 2018 rok będzie rokiem pełnej klatki, to Fujifilm szykuje mocne premiery z jeszcze wyższej półki.

Fujifilm GFX 50R ma być miniaturowym średnim formatem. Brzmi jak oksymoron, ale to prawda.

Źródło: Fujirumors.com

Średni format to standard jeszcze większy od pełnej klatki, przez co w cyfrowym świecie jest dużą rzadkością. Analogowe klatki w średnim formacie miały rozmiar aż 6 cm na wysokość, podczas gdy cyfrowe odpowiedniki są znacznie mniejsze i mają ok. 44×33 mm. To jednak i tak zauważalnie więcej od formatu pełnej klatki, który ma wymiary 36×24 mm.

Fujifilm rozwija średnioformatowy system GFX, który został zaprezentowany pod koniec 2016 roku. Teraz mamy zobaczyć dwa nowe aparaty tego systemu.

Źródło: Fujirumors.com

Bardzo ciekawie zapowiada się Fujifilm GFX 50R, o którym na razie nie wiemy dużo, poza tym, że będzie miał podwójne gniazdo kart i wyłącznie cyfrowy wizjer. Wiadomo jednak, że aparat ma mieć kompaktową formę, oczywiście na tyle, na ile pozwala średni format. Korpus ma nawiązywać stylistyką do aparatów dalmierzowych. Wygląda więc na to, że Fujifilm pokaże własny odpowiednik bardzo ciekawego Hasselblada X1D.

Fujifilm GFX 50R ma być aparatem znacznie tańszym od innych średnioformatowych konstrukcji. Mówi się o poziomie cenowym 3600 dol. Dla porównania, Fujifilm GFX 50S kosztuje 5850 dol. (w Polsce 30,5 tys. zł).

Drugą nowością będzie Fujifilm GFX 100S z matrycą o rozdzielczości 100 megapikseli.

Aparat ba być średnioformatowym bezlusterkowcem z nową matrycą BSI o symbolu IMX461. Jej rozdzielczość wynosi aż 100 megapikseli, a fizyczny rozmiar to 44×33 mm. Fujifilm GFX 100S ma być zdecydowanie droższy od GFX 50R.

Nowe aparaty mamy zobaczyć już 25 września. Są to konstrukcje dla najbardziej wymagających fotografów, którzy tworzą zdjęcia m.in. do międzynarodowych kampanii reklamowych. Fujifilm GFX 50R może jednak sprawić, że średni format stanie się odrobinę bardziej przystępny dla zwykłego (choć zamożnego) entuzjasty fotografii. Do tego mały korpus powinien otworzyć drogę do gatunków fotograficznych, które wcześniej zupełnie nie kojarzyły się ze średnim formatem.

Dołącz do dyskusji

Advertisement