Zawody nowych technologii – to dzięki nim możesz zamówić pizzę w aplikacji

Zawody nowych technologii – to dzięki nim możesz zamówić pizzę w aplikacji

Zawody nowych technologii – to dzięki nim możesz zamówić pizzę w aplikacji

Mimo że język polski jest zazwyczaj elastyczny, to czasami widać, że nie nadąża z odzwierciedleniem zmian w otaczającym nas świecie. Wiele zawodów pojawiających się w ostatnich latach ma nazwę zaczerpniętą z języka angielskiego – pomimo tego, że istnieje odpowiednik w języku polskim.

Nie mam na myśli tutaj np. specjalisty od PR – bo stosunki publiczne faktycznie brzmią nieco niefortunnie. Z drugiej strony czasami powstaje polski odpowiednik, który dobry jest jedynie do czasu. Tak było w przypadku świetnego słowa informatyka – doskonały odpowiednik angielskiego computer science. Niestety, powstałe później słowo informatyk zaczęło oznaczać bardzo szeroką gamę zawodów. Tą nazwą obdarzamy zarówno zajmującego się tą dziedziną naukowca, jak i inżyniera zajmującego się infrastrukturą sieciową w przedsiębiorstwie oraz specjalistę dbającego o sprzęt biurowy. Wraz z pojawieniem się specjalistów od tworzenia oprogramowania, zaczęliśmy tym mianem nazywać również ludzi związanych z tym procesem – takich jak programiści, analitycy czy projektanci.

Każdy, kto przyjrzał się bliżej procesowi tworzenia oprogramowania, zauważy że nawet programista nie jest wystarczająco precyzyjnym słowem. W rzeczywistości programiści poszczególnych profili są w znaczący sposób od siebie różni. Nie ma możliwości łatwego zastąpienia specjalisty w jednym profilu innym – wdrożenie się w nową technologię może trwać i kilka miesięcy.

W zmienie profilu mogą pomóc kursy, na przykład takie, jakie organizuje polski Kodołamacz.

Skąd się biorą aplikacje?

Sprawdźmy to na przykładzie aplikacji, którą uruchamiamy na naszym smartfonie, oraz na specjalności ludzi, którzy nad nią pracowali.

Najpierw analiza

Każda aplikacja powstaje z jakiejś potrzeby biznesowej. Klient lub inwestor, który pragnie mieć w mobilnym sklepie własną aplikację, często nie ma kompetencji, aby opisać swoje potrzeby – zna się natomiast na swoim biznesie. Osobą, która pozwala przetłumaczyć język biznesu na język technologii, jest analityk systemowy.

To właśnie analityk pomaga przejść od pomysłu do projektu. Pozyskuje on wymagania od klienta, analizuje je (jak to analityk), a następnie specyfikuje wymagania w sposób zrozumiały dla deweloperów. Zazwyczaj projektuje też przebiegi danych, podstawowe interakcje, zarys architektury i podstawowy model danych.

Później doświadczenie użytkownika

Aplikacja musi mieć interfejs użytkownika. Od lat podchodzi się do jego projektowania pod kątem doświadczeń użytkownika. Projektowaniem ich zajmuje się specjalista od UX – ang. User eXperience.

UX design to projektowanie doświadczeń użytkownika – czyli dbanie o to żeby użytkownik miał pozytywne odczucia w trakcie użytkowania naszej aplikacji. Proces tworzenia obejmuje stworzenie modelu naszego użytkownika – poznanie go i jego potrzeb. Interfejs naszej aplikacji powinien odzwierciedlać sposób, w jaki pracuje i być dla niego intuicyjny.

Projektant UX powinien mieć oprócz umiejętności analitycznych dobre tzw. umiejętności miękkie. Musi umieć słuchać użytkownika i wykazać się empatią.

Narzędzia jakich używa UX designer pozwalają na zaprojektowanie tzw. przebiegów, czyli scenariuszy pracy z aplikacją, oraz na prototypowanie – pokazanie interfejsu aplikacji jeszcze zanim ona powstanie.

Dwie strony medalu – backend oraz frontend

Podział na backend (w skrócie: serwer) oraz frontend (w uproszczeniu: interfejs użytkownika) wynika z podziału aplikacji na warstwy. Ostatnio ogłoszenia z pracą dla programistów nie wyglądają już tak, jak wyglądały jeszcze niedawno – nie wymienia się konkretnych języków programowania („Java developer”) lecz mówi się o Frontend czy Backend developerach.

Backend

Aplikacje mobilne zazwyczaj nie przechowują całości swoich informacji na urządzeniu mobilnym. Współpracują z backendem, dającym dostęp do danych i możliwość manipulowania nimi poprzez odpowiednie API (application programming interface). Często to na serwerze dzieje się cała magia – przechowywane są nasze dane, dokonywane są bardziej złożone obliczenia, przetwarzane i przeskalowywane są obrazy.

Jakimi językami programujemy na backendzie? Na backendzie króluje Java i technologie .NET, ale również i Python czy Ruby. Zaczyna pojawiać się również Javascript – szczególnie w formie popularnego frameworku Node.js.

Specjalista od Javy może się, według raportu opublikowanego przez NoFluffJobs, spodziewać zarobków od 9 tys. zł do 14 tys. zł na umowę o pracę.

Frontend

Frontend, jak sama nazwa wskazuje, jest tym, co stoi frontem to użytkownika. Programista frontendowy musi umieć stworzyć taki interfejs i połączyć go z back-endem czyli zintegrować z usługą, która jest udostępniana najczęściej jako tzw. REST API.

Frontend to dziedzina, która rozwija się bardzo dynamicznie, złośliwi wręcz mówią, że dzień bez nowego modnego frameworka javascriptowego to dzień stracony. Najpopularniejsze ostatnio to Angular, React oraz Vue.

Wszystko, z czym wchodzimy w interakcję jako użytkownicy aplikacji, to właśnie frontend. Nic więc dziwnego, że zapotrzebowanie na specjalistów w tej dziedzinie jest ogromne. Ile mogą zarobić tzw. frontendowcy?

Frontendowiec, według raportu przygotowanego przez NoFluffJobs, może otrzymać ofertę miesięcznego wynagrodzenia od 8 tys. zł do 13 tys. zł na umowę o pracę.

Twórcy aplikacji to nie monolit

Wśród twórców aplikacji są różni specjaliści. Ich praca kształtuje produkt, którego używamy i nawet nie zdajemy sobie sprawy, że zarówno wygląd interfejsu użytkownika jak i współdziałanie pomiędzy serwerem a programem na naszym urządzeniu, zostało logicznie zaprojektowane i zaimplementowane. Żebyśmy mogli zamówić taksówkę czy pizzę z dowozem lub wysłać do kogoś zdjęcie, pracowało nad aplikacją i oprogramowaniem serwerów wiele osób.

Różne kwalifikacje oznaczają również więcej możliwości – dzięki różnym specjalnościom każdy znajdzie tu coś dla siebie. Programistą aplikacji mobilnych, frontendowcem lub backendowcem możemy zostać również po intensywnym kursie, tzw. bootcampie, organizowanym przez Kodołamacz.

Dołącz do dyskusji