Nowa myszka Logitecha wygląda pokracznie, ale chcę ją mieć. Logitech MX Vertical to szczyt ergonomii

Artykuł/Technologie 20.08.2018
Nowa myszka Logitecha wygląda pokracznie, ale chcę ją mieć. Logitech MX Vertical to szczyt ergonomii

Nowa myszka Logitecha wygląda pokracznie, ale chcę ją mieć. Logitech MX Vertical to szczyt ergonomii

Logitech postawił sobie chyba za punkt honoru tworzenie produktów, które cały świat uzna za dziwaczne. I chwała im za to! Zwłaszcza gdy – jak w przypadku Logitech MX Vertical – z dziwacznością idzie w parze coś więcej.

Pamiętacie czasy, gdy najważniejsza w sprzęcie elektronicznym była użyteczność, a nie wygląd? Ja też nie.

Żarty żartami, ale produkty takie jak ergonomiczne klawiatury, trackballe czy pionowe myszki jeszcze 10-15 lat temu nie dziwiły nikogo. Było to w miarę logiczne, że osoby spędzające mnóstwo czasu przed ekranem komputera (co wtedy nie było jeszcze normą) potrzebują innych akcesoriów niż ludzie siadający do komputera tylko okazjonalnie.

Z biegiem lat, w miarę jak komputery stały się dobrem powszechnym, producenci jakby zapomnieli o tym, że długotrwałe przesiadywanie przed ekranem jest szkodliwe. Że „ładna myszka” niekoniecznie musi oznaczać „myszkę nadającą się do pracy”.

Logitech na szczęście nigdy nie zapomniał o potrzebach ludzi pracujących.

I w ostatnich latach udowadnia to mocniej niż kiedykolwiek. Żadna inna firma nie oferuje tak kompletnego portfolio ergonomicznych urządzeń wskazujących. Od lat na biurkach ludzi spędzających długie godziny z myszką w dłoni leżą gryzonie z serii MX, najpierw Performance MX, potem MX Master i MX Master 2s.

Jakiś czas temu Logitech wypuścił w świat trackball – Logitech MX Ergo – czyli produkt już niemalże zapomniany przez przeciętnego użytkownika. Teraz zaś idzie o krok dalej, wprowadzając do sprzedaży… pionową myszkę. Przyznaję, nie spodziewałem się, że jeszcze kiedykolwiek zobaczę nowy produkt w tej kategorii, a tym bardziej ze stajni tak popularnego producenta.

Logitech MX Vertical to szczyt ergonomii.

Ten dziwacznie wyglądający stworek, to w istocie myszka nachylona o 57 stopni. Taki układ sprawia, że trzymamy na niej dłoń w najbardziej naturalnej dla nadgarstka pozycji, tym samym nie nadwyrężając stawów i ścięgien.

Nie licząc nietypowej orientacji, Logitech MX Vertical jest… dość standardowym gryzoniem. Sensor optyczny ma rozdzielczość 4000 DPI, a oprócz tradycyjnego zestawu prawego i lewego przycisku oraz rolki, dostaniemy dwa przyciski pod kciukiem i jeden na szczycie konstrukcji, służący do błyskawicznej zmiany czułości sensora.

Akumulator ma starczyć na „wiele tygodni pracy” i w końcu – W KOŃCU – naładujemy go poprzez USB-C, a nie, jak w innych konstrukcjach, starym standardem microUSB. MX Vertical wspiera też autorską technologię Flow, pozwalającą podłączyć gryzonia do kilku komputerów na raz i przesuwać kursor między ekranami, a nawet kopiować pliki niewielkich rozmiarów.

Wielka szkoda, że zabrakło miejsca dla drugiej rolki przewijania, niczym w MX Master, ale cóż – widać nie można mieć wszystkiego.

Logitech MX Vertical - nowa ergonomiczna myszka.

Logitech MX Vertical trafi do sprzedaży we wrześniu.

Już teraz jednak można zamówić ten nietypowy produkt w przedsprzedaży. Niestety tanio nie będzie. Na stronie producenta, podobnie jak MX Ergo i MX Master 2s, nowy Logitech MX Vertical został wyceniony na 479 zł.

Powiedziałbym, że to drogo, ale… leczenie zespołu cieśni nadgarstka jest wielokrotnie droższe. Patrząc z tej perspektywy, MX Vertical to wręcz okazja. Nie mogę się doczekać, aż postawię tego dziwaka na biurku!

Dołącz do dyskusji

Advertisement