E-kantor Fritz Exchange nie wypłaca pieniędzy. Regulator wezwał firmę do zaprzestania zawierania nowych umów

Artykuł/Bankowość 29.08.2018
E-kantor Fritz Exchange nie wypłaca pieniędzy. Regulator wezwał firmę do zaprzestania zawierania nowych umów

E-kantor Fritz Exchange nie wypłaca pieniędzy. Regulator wezwał firmę do zaprzestania zawierania nowych umów

Opóźnione przelewy stały się problemem już w czerwcu i lipcu. Skargi klientów trafiły do Komisji Nadzoru Finansowego. Po tym jak e-kantor Fritz Exchange nie wypłaca pieniędzy, KNF wezwała spółkę do zaprzestania zawierania kolejnych umów z klientami.

Finansowy stół jest coraz pojemniejszy. Miejsca przy nim nie są zarezerwowane już tylko i wyłącznie dla banków. Do głosu dochodzą inne instytucje finansowe i startupy. W sukurs tym tendencjom idą nowe regulacje prawne. I rzeczywiście dzisiaj nie brakuje dobrych rozwiązań, chwalonych przez klientów z jasną wizją rozwoju.

“Nie polecam, dramat, trzymajcie się z daleka.”

Ale skoro przy stole jest więcej miejsca, to też większe prawdopodobieństwo, że zajmą je także ci już nie tak rzetelni. Chyba takim przykładem, analizując tylko wpisy klientów jest e-kantor Fritz Exchange. Opinie o spółce są krytyczne:

Nie polecam, w zeszłym miesiącu czekałam 10 dni na realizację przelewu w CHF. Obecnie czekam od 01.08 na przelew i nie mam żadnej informacji z ich strony, na wiadomości odpisują jednym szablonem, na infolinię nie idzie się dodzwonić, a w siedzibie nikogo nie ma. Coraz mniej nadziei na odzyskanie pieniędzy, a ratę za kredyt trzeba spłacić i się dodatkowo zapożyczyć, dramat… – pisze Ewelina.

Po latach bezproblemowej współpracy kantor nie przelał na moje konto pieniędzy. Obecnie czekam już tydzień, sprawa zostanie zgłoszona na dniach do prokuratury i na policję. Infolinia nie działa, przez email przesyłają farmazony dotyczące zmiany regulaminu albo nie odpisują wcale. Nie polecam, trzymajcie się z daleka od tego kantoru – dodaje w połowie sierpnia Katarzyna.

E-kantor Fritz Exchange nie wypłaca pieniędzy.

Problemy zaczęły się już w czerwcu i lipcu. Wtedy klienci skarżyli się na opóźnienie w wypłatach. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów stwierdził wówczas, że żadna skarga od klientów do nich nie dotarła a ci chcąc odzyskać swoje pieniądze powinni udać się na policję. W końcu w sprawę włączyła się Komisja Nadzoru Finansowego. Wezwała e-kantor do zaprzestania podpisywania nowych umów z klientami i bezzwłoczną wypłatę należnych środków. Oprócz tego KNF podjęła ze swojej strony działania wyjaśniające.

Na razie nie wiemy na czym one polegają i czym mogą się skończyć. Wiadomo, że e-kantor Fritz Exchange nie wypłaca pieniędzy. Tymczasem nieświadomi niczego klienci dalej mogą korzystać z usług. Ale już na nieco innych zasadach. W zakładce „aktualności” znajdziemy komunikat dotyczący realizacji transakcji.

Działając zgodnie z wytycznymi Komisji Nadzoru Finansowego, z dniem 24.08.2018r. Fritz Group informuje, że transakcje walutowe realizowane za pośrednictwem platformy wymiany walut Fritz Exchange będą realizowane tylko i wyłącznie w trybie transakcji natychmiastowych D0. Oznacza to, że spółka nie będzie realizować depozytów środków finansowych Klientów i wszystkie wpłaty dokonane w danym dniu, muszą zostać rozliczone i wypłacone przez klienta w tym samym dniu, bez możliwości zachowania depozytu środków na dzień następny. Ponadto, spółka podejmuje działania mające na celu zwrot środków powierzonych Spółce przez klientów, w ramach usług świadczonych na podstawie ustawy o usługach płatniczych. Zwrot środków będzie dokonywany sukcesywnie, w miarę pojawiających się możliwości realizacji zwrotów – czytamy na stronie Fritz Exchange.

Restrukturyzacja w sądzie.

Z podanych przez „Rzeczpospolitą” informacji wynika, że e-kantor Fritx Exchange nie składa broni. Spółka złożyła w Sądzie Rejonowym w Krakowie wniosek w sprawie: „podjęcie działań restrukturyzacyjnych w celu poprawy sytuacji finansowej i zaspokojenia roszczeń klientów w zakresie niezrealizowanych transakcji płatniczych”.

Dołącz do dyskusji