Amazon opłacił armię botów-pracowników, którzy wychwalają go w internecie. Efekty są koszmarne

Artykuł/Technologie 25.08.2018
Amazon opłacił armię botów-pracowników, którzy wychwalają go w internecie. Efekty są koszmarne

Amazon opłacił armię botów-pracowników, którzy wychwalają go w internecie. Efekty są koszmarne

Amazon uczy, jak się nie reklamować, jeśli masz problem z wizerunkiem. Firma płaci za publikowanie tweetów, które opiewają pracę w jej magazynach. Wyglądają na szyte tak grubymi nićmi, że cumy kotwiczne są przy nich jak delikatna pajęczyna. 

Amazon to firma o wielu twarzach. Z jednej strony najbardziej pożądany pracodawca w Stanach Zjednoczonych, z drugiej korporacja, o pracy, w której krążą opowieści zdolne krew w żyłach zmienić w mrożony napój. Teraz dochodzi do tego trzecia twarz, a raczej twarze. Armia pracowników Amazonu szczerze i z pełnym oddaniem wychwala w mediach społecznościowych pracę w magazynach.

Zachwyceni swoją pracą prawdziwi pracownicy Amazonu prześcigają się na Twitterze w tym, żeby podzielić się swoim szczęściem z pracy w magazynach.

https://twitter.com/bornwithatail_/status/1032997153424195584

Użytkownik Twittera Flamboyant Shoes Guy zwrócił uwagę na zadziwiającą liczbę osób, które z entuzjazmem i zapałem bronią czci Amazonu. Rozpisują się w ćwierkającym medium społecznościowych na temat świetnych warunków pracy w jego magazynach. Lekko niepokojące jest może tak żarliwe oddanie sprawie. Może ono ustępować chyba tylko zapałowi krzyżowców walczących za prawdziwą wiarę, choć szansa, że przemawia przeze mnie po prostu zazdrość osoby, której nigdy symultanicznie tyle osób nie wychwalało.

Ci apostołowie magazynowego systemu pracy są nie tylko jednomyślni w swojej ocenie pracodawcy. Zachowują się niczym jedno amazońskie plemię połączone misją, specyficzną subkulturą i nomenklaturą. Wszystkie konta wyglądają bardzo podobnie (minus zdjęcia, te mają inne), mają charakterystyczny biały uśmiech w tle, ich Twitterowe opisy są stworzone z tego samego wzoru, a różnią się jedynie zmiennymi, a każde jedno ma dopisek Amazon FC Ambasador. Jeśli Amazon nie zatrudnia jedynie bliźniaków jednojajowych, to przynajmniej muszą dolewać coś do wody.

Jeśli już musisz zatrudniać pracowników, żeby chwalili cię jako miejsce pracy, to po pierwsze współczuję, po drugie rób to lepiej.

W wypowiedzi dla TechCrunch firma tłumaczy, że FC Ambassadors to program prowadzony przez Amazon w celu przekazania światu prawdziwej historii tego, jak się u nich pracuje. Oczywiście pracownicy, biorąc w nim udział, dostają za to dodatkowe wynagrodzenie. Co niewątpliwie uwiarygadnia szczerość ich wypowiedzi i entuzjazmu.

Na bogów, Amazonie! Czemu reklamujesz się czymś, co albo wygląda jak fatalna szeptanka, albo armia botów? Jesteś jedną z największych firm świata, twój szef jest jednym z najbogatszych ludzi świata, stać cię na więcej!

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji