Zdjęcia Google pozwolą regulować stopień rozmycia. To tylko jedna z nowości

Artykuł/Foto 22.06.2018
Zdjęcia Google pozwolą regulować stopień rozmycia. To tylko jedna z nowości

Zdjęcia Google pozwolą regulować stopień rozmycia. To tylko jedna z nowości

Nadchodzące wersja Zdjęć Google będzie zawierać kilka ciekawych nowości, na czele z możliwością zaawansowanej kontroli nad stopniem rozmycia w zdjęciach portretowych.

Właśnie trwa udostępnianie aplikacji Zdjęcia Google w wersji 3.23. Aktualizacja nie wnosi żadnych zmian widocznych na pierwszy rzut oka, ale przez fanami Androida nic się nie ukryje. W kodzie aplikacji wewnątrz pliku. apk znaleziono nowe funkcje, które na razie są niewidoczne, ale najpewniej trafią do aplikacji w kolejnych aktualizacjach. Zobaczmy, nad czym pracuje Google.

Zdjęcia Google pozwolą kontrolować stopień rozmycia tła w zdjęciach portretowych.

Coraz więcej smartfonów umożliwia stosowanie trybu portretowego, w którym można rozmywać tło za fotografowaną postacią. Czasami można edytować ten efekt w aplikacji aparatu, a czasami edycja jest też dostępna w galerii producenta smartfona.

Zdjęcia Google póki co nie miały narzędzi do edycji rozmycia, ale to się zmieni. Do aplikacji – najpewniej do zakładki edycji – trafią dwa nowe suwaki, które pozwolą zmieniać poziom rozmycia, a także kontrolować zakres głębi ostrości. Można będzie sprawić, że rozmycie zaczyna się od razu za fotografowaną osobą, albo kilka metrów za nią.

Druga nowość pozwoli oszczędzić miejsce zajmowane przez zdjęcia na koncie Google.

Do tej pory aplikacja Zdjęcia Google pozwalała zwalniać miejsce w pamięci smartfona. Mogliśmy usunąć lokalne zdjęcia, które zostały już przesłane do usługi, dzięki czemu można było zaoszczędzić nawet kilka gigabajtów miejsca, a wszystkie zdjęcia i tak były widoczne w aplikacji, o ile tylko mieliśmy dostęp do internetu.

Teraz w aplikacji pojawi się nowa funkcja, która pozwoli zwolnić miejsce na koncie Google. Jeżeli przechowujesz tam oryginały zdjęć, które zajmują miejsce na koncie, będziesz mógł je skompresować do formatu, który Google nazywa „Wysoka jakość”. Skompresowane zdjęcia nie odejmują miejsca na naszym koncie Google. Warto pamiętać, że przestrzeń na koncie Google jest współdzielona pomiędzy Zdjęciami, Gmailem i Dyskiem.

Wcześniej identyczną opcję zwolnienia miejsca na koncie można było znaleźć w ustawieniach Zdjęć Google w przeglądarce, ale aplikacja nie miała takiej możliwości. Jeżeli zamierzasz skorzystać z kompresji oryginalnych zdjęć, masz możliwość pobrania wcześniej oryginalnych plików korzystając z eksportu danych z konta Google. Można wybrać eksport samych zdjęć.

Bardzo jestem ciekaw nowej funkcji kontroli nad rozmyciem.

Szczególnie jestem ciekaw tego, z jakimi smartfonami będzie kompatybilna i czy nie okaże się, że kompatybilność zamyka się tylko do zdjęć zrobionych w aplikacji Aparat Google. W tej kwestii wszystko będzie się sprowadzać do API wykorzystywanego przez danych producentów smartfonów.

Zastanawiam się też, na ile wiarygodne efekty będzie w stanie zapewnić Google. Już teraz widać jednak, że możliwości aplikacji będą słabsze niż dedykowanych rozwiązań do edycji zdjęć na iOS, w których można nie tylko kontrolować stopień rozmycia, ale też zupełnie zmieniać charakter bokeh. Pamietajmy, że rozmycie ma symulować obiektyw portretowy, a przecież portretówek jest mnóśtwo. Niektóre nowoczesne obiektywy mają bokeh budyniowy, czyli bardzo gładki, a inne – zwłaszcza te manualne, sprzed kilku dekad – tworzą nerwowe, poszarpane wzory. Takie efekty można symulować na iOS, ale na Androidzie – póki co – nie.

Dołącz do dyskusji