Peryskop w aparacie i ładowanie w 15 minut. Taki będzie Oppo Find X

Artykuł/Sprzęt 11.06.2018
Peryskop w aparacie i ładowanie w 15 minut. Taki będzie Oppo Find X

Peryskop w aparacie i ładowanie w 15 minut. Taki będzie Oppo Find X

Na przyszły tydzień szykuje się nam mocna premiera mobilna z dość niespodziewanej strony. Oppo Find X to nie tylko powrót chińskiego producenta do Europy, ale także niespotykane rozwiązania techniczne w skali całego rynku smartfonów.

Chiński producent Oppo być może nie jest dobrze znany polskim klientom, ale na rodzimym rynku jest jednym z największych graczy. Będąc w Pekinie i Shenzhen widziałem potężne salony tej firmy, które bez kompleksów stały obok sklepów Samsunga. Wraz z premierą modelu Find X, Oppo wejdzie do Europy, o czym świadczy miejsce premiery, którym jest Paryż.

Czy Oppo będzie drugim Xiaomi? To się okaże, ale Oppo Find X ma powody, by zwrócić na siebie uwagę.

Oppo Find X zadebiutuje 19 czerwca, ale już dziś wiemy o smartfonie prawie wszystko. Zaskakuje przede wszystkim jego aparat oraz zupełnie nowy system superszybkiego ładowania o nazwie Super VOOC. Ta technologia jest w stanie naładować ogniwo o pojemności 2500 mAh do pełna w ciągu 15 minut. Pięć minut na kablu pozwoli naładować akumulator od zera do 45 proc. Na razie nie wiemy, jak ta technologia sprawdzi się przy akumulatorze o pojemności 3645 mAh, bo właśnie takie ogniwo będzie miał Oppo Find X.

Według przecieków, smartfon ma też dysponować aparatem z pięciokrotnym zoomem optycznym. Jeśli będzie to aparat, którego prototyp widzieliśmy na targach MWC 2017, można będzie czuć pewien niedosyt.

Prototypowy aparat wykorzystywał układ bardzo przypominający peryskop. Za obiektywem mieściło się lustro, które odbijało tor optyczny o 90 stopni. Ta sztuczka sprawiła, że w niewielkim smartfonie znalazło się miejsce na tor ruchu soczewek przy zoomowaniu optycznym. To bardzo ciekawa technologia, natomiast Oppo zastosowało pewną sztuczkę. Zoom optyczny ma krotność x3, a powiększenie x5 jest realizowane jako hybryda zoomu optycznego i cyfrowego.

W nowym smartfonie obok peryskopowego obiektywu znajdzie się też standardowy. Matryce będą miały rozdzielczość 16 i 20 megapikseli. Przednia kamerka ma mieć rozdzielczość aż 25 megapikseli.

Pozostałe parametry to ścisła czołówka.

Oppo Find X ma być wyposażony w topowy procesor Qualcomm Snapdragon 845 wspierany przez 8 GB RAM. Całość ma działać pod kontrolą najnowszego Androida 8.1 Oreo, a więc można przypuszczać, że smartfon pod względem wydajności będzie mógł konkurować z najlepszymi konstrukcjami 2018 roku.

Pamięć 128 GB będzie musiała wystarczyć, bo nie znajdziemy opcji rozszerzenia jaj o karty microSD. Wymiary smartfona mają wynosić 156,7 × 74,3 × 9,4 mm, a masa – 186 gramów.

Bardzo ciekawie zapowiada się ekran, w którym nie znajdziemy notcha. Zamiast tego znajdziemy zakrzywienia bocznych krawędzi, które znamy ze smartfonów Samsunga. Podobieństw do koreańskich smartfonów będzie więcej, bo Oppo Find X ma być wyposażony w panel AMOLED o proporcjach 19,5:9 o rozdzielczości 2340×1080 pikseli. Przekątna tego ekranu ma wynosić aż 6,42 cala.

Szykuje się bardzo mocna premiera.

O podzespoły możemy być spokojni, ale bardzo mnie ciekawi, jak Chińczycy wycenią nowy model. Dystrybucja w Europie na pewno przełoży się na większe wydatki organizacyjne i marketingowe, więc bardzo możliwe, że zobaczymy prawdziwie europejską (czyt. wysoką) cenę. O tym przekonamy się już w przyszłym tygodniu, 19 czerwca, podczas premiery w Luwrze.

Dołącz do dyskusji

Advertisement