Mogło wam umknąć, że Instagram zmienił profil całego serwisu. Dzisiaj gra już w innej lidze

Mogło wam umknąć, że Instagram zmienił profil całego serwisu. Dzisiaj gra już w innej lidze

Mogło wam umknąć, że Instagram zmienił profil całego serwisu. Dzisiaj gra już w innej lidze

Jeśli Instagram wdraża nowości, raczej na pewno dotyczą one sekcji Stories. Tak jest też tym razem. Paradoksalnie, wszystkie te kolorowe nowinki sprawiają, że Instagram staje się zupełnie nowym, znacznie bardziej dojrzałym medium.

Na Instagram Stories, czyli w relacjach znikających po 24 godzinach, już od dłuższego czasu można stosować interaktywne dodatki, np. hashtagi lub oznaczenia innych użytkowników. Twój znajomy może cię oznaczyć na zdjęciu w swojej relacji, o czym zostaniesz powiadomiony.

Teraz pojawia się nowość. Materiały w Stories, na których jesteś oznaczony, możesz od razu udostępnić w swojej relacji. W powiadomieniu dostajemy możliwość dodania materiału do swojej relacji, gdzie takie zdjęcie bądź film będzie żył przez kolejne 24 godziny.

Po dotknięciu powiadomienia przechodzimy do standardowej edycji Relacji, gdzie możemy np. nanieść dodatkowe napisy lub naklejki. Po udostępnieniu relacji pojawi się w niej nazwa autora pierwotnego materiału. Widzowie mogą przejść na profil tej osoby.

Ta zmiana sprawia, że Stories stają się jeszcze bardziej społecznościowe.

Jakiś czas temu Instagram wprowadził fundamentalną zmianę, czyli możliwość obserwowania hashtagów tak samo, jak obserwuje się prawdziwych użytkowników. Od tamtej pory każdy hashtag ma swój profil, który wyglądem nie różni się od zwykłego profilu. Widać na nim nie tylko dodane zdjęcia, ale także relację Stories. I właśnie ta nowość jest bardzo istotna dla przyszłości serwisu.

Przypomniałem sobie o tym śledząc relacje z Orange Warsaw Festival. Hashatgi #OWF i #OrangeWarsawFestival zawierały cały przekrój imprezy, a dodatkowo hashtagi poszczególnych artystów pozwalały śledzić praktycznie całe ich koncerty. Filmiki i zdjęcia setek różnych użytkowników były zebrane w jedną relację.

Ja wiem, że Instagram – a zwłaszcza sekcja Stories – kojarzy się z zabawą, ale dzięki nowościom ten serwis upodabnia się do Twittera. A to oznacza granie w zupełnie innej lidze.

Największą siłą Twittera jest możliwość śledzenia osób i wydarzeń na żywo, bezpośrednio, bez czekania, aż informacja zostanie przemielona przez serwisy publicystyczne. Mamy dostęp do samego źródła, co tak naprawdę zmienia wszystko. Do informacji nie docieramy poprzez artykuły na stronach, powiadomienia w aplikacjach newsowych, czy RSS-y. Widzimy tweeta w momencie, gdy został wysłany.

Biorąc pod uwagę, że Twitter jest powszechnie używany przez polityków, dziennikarzy, świat mediów, czy artystów, daje nam to najszybszą metodę docierania do informacji. Często są to ważne informacje, o dużym znaczeniu gospodarczym czy kulturowym.

Za sprawą możliwości śledzenia relacji zawierających konkretne hashtagi, to samo dzieje się na Instagramie, tyle że w wersji wizualnej. Zamiast 280 znaków mamy zdjęcia i filmy. Dostajemy dostęp do relacji dziesiątek, setek, a może nawet tysięcy osób, które pokazują dane wydarzenie na żywo. I ponownie – nie oglądamy tam materiału obrobionego, przetworzonego przez media. Mamy dostęp do surowego zapisu prosto ze smartfonów.

W ten sposób można śledzić nie tylko festiwal muzyczny, ale też ważne wydarzenia, jak np. bezpośrednie następstwa groźnych wypadków, czy wydarzenia, które za kilka godzin obiegną świat. Instagram Stories stają się rewelacyjną metodą do śledzenia imprez masowych. Jeśli nie do końca czujecie, o czym piszę, sprawdźcie za sześć dni footbolowe hashtagi i ich relacje na Stories. Poczujecie się, jakbyście byli na Mundialu.

Dołącz do dyskusji

Advertisement