Apple Pay w Polsce? Super, ale wciąż jesteśmy wykluczeni z większości nowych usług i produktów Apple’a

Felieton/Bankowość 19.06.2018
Apple Pay w Polsce? Super, ale wciąż jesteśmy wykluczeni z większości nowych usług i produktów Apple’a

Apple Pay w Polsce? Super, ale wciąż jesteśmy wykluczeni z większości nowych usług i produktów Apple’a

Debiut Apple Pay w Polsce cieszy mnie ogromnie, bo to jedna z tych usług, która diametralnie zmienia codzienne życie. Jednak usługa mobilnych płatności Apple’a to istotna, choć zaledwie kropla w morzu wciąż niedostępnych w Polsce usług tej amerykańskiej firmy.

Co więcej, z każdym kolejny miesiącem możemy mówić o coraz poważniejszej segregacji technologicznej związanej z miejscem zamieszkania. Nie brakuje współczesnych myślicieli, którzy uważają, że wykluczenie cyfrowe będzie powodem wielkich tarć społecznych XXI w.

Lista niedostępnych dla Polaków usług i produktów Apple’a jest naprawdę długa

Zacznijmy od najważniejszych. Wciąż nie doczekaliśmy się w Polsce debiutu Siri, czyli głosowego asystenta z elementami sztucznej inteligencji napędzającego iPhone’y i Apple Watche. Siri jest już dostępna w tak egzotycznych krajach jak: Chile, Malezja, Arabia Saudyjska, czy Tajlandia (nie mówiąc oczywiście o większości państw Europy Zachodniej), a w Polsce nie.

Ba, wcale się nie zapowiada na to, by w przewidywalnej przyszłości Apple udostępnił Siri w naszym kraju. To między innymi z powodu… Microsoftu, którego usługi Bing napędzają szereg opcji Siri. Tych Microsoft w Polsce nie oferuje, więc i Siri byłaby mocno niefunkcjonalna. Zaklęte koło technologicznego wykluczenia.

Brak Siri determinuje nieobecność w Polsce szeregu innych usług Apple’a

Nie wszyscy wiedzą o tym, że w polskiej wersji macOS brakuje niezwykle przydatnej usługi Sugestie w Spotlight, czyli zaawansowanego algorytmu wyszukiwania łączącego zasoby naszego komputera z serwisami online, w tym z niektórymi usługami Siri. Co ciekawe, wyjeżdżając za granicę z kupionymi w Polsce Makami, serwis działa. Warto sprawdzić, co tracimy. Chociaż może nie, bo robi się wtedy mocno przykro.

Oficjalnie Apple nie dystrybuuje w Polsce najnowszego sprzętu hardware’owego w swojej ofercie, czyli inteligentnego głośnika HomePod. Powód? Brak Siri. To właśnie namiastka sztucznej inteligencji służy bowiem do podstawowej obsługi HomePoda.

Nie ma też u nas innego ciekawego produktu hardware’owego w ofercie Apple’a, którego notabene z wielką chęcią bym kupił – Apple Watcha w wersji LTE eSIM. Nasi lokalni operatorzy nie wspierają najnowszych osiągnięć technologicznych w postaci eSIM, więc nawet kupno takiego Watcha za granicą nic nie da.

Długa jest już ta lista braków usług i produktów Apple w Polsce, prawda?

Och, ale to nie koniec. Nie działa u nas aplikacja Apple News – jedno z rozwiązań, na które Apple mocno stawia w najnowszych, testowanych właśnie wersjach swoich systemów operacyjnych. Nie działa też wyszukiwanie wewnątrz odręcznych notatek zrobionych za pomocą Apple Pencil. Nie kupimy seriali w polskiej wersji sklepu iTunes. Nie działają też podpowiedzi w polskiej wersji QuickType, czyli systemowej klawiatury w iPhone’ach i iPadach. Mocno wykastrowane są także mapy Apple – nie ma w nich dostępnych w Stanach Zjednoczonych rozkładów jazd dla transportu publicznego, map centrów handlowych i lotnisk, nie ma również spektakularnej funkcji Flyover.

Ach, byłbym zapomniał – nie ma też u nas stacjonarnych sklepów Apple Store. Owszem Apple sprzedaje u nas produkty online, mocno rozwinięte są także siatki sprzedaży oficjalnych resellerów, ale każdy, kto kiedykolwiek kupował sprzęt Apple’a za granicą, doskonale wie, co w Polsce tracimy.

Doskonale wiem, co wielu z was teraz myśli – a po cholerę mi te wszystkie najnowsze usługi Apple’a!

Otóż sprawa wykluczenia z najnowszych osiągnięć technologicznych, który od kilku lat coraz szybciej się nasila to nie jest błachy problem li tylko braku działania w Polsce i tak kiepskiej usługi Siri. To początek czegoś niezwykle groźnego, co za kilkanaście, może kilkadziesiąt lat może skutkować, czymś nieodwracalnie złym.

Wystarczy poczytać mądrych ludzi, tj. izraelski historyk Yuval Noah Harari, który przestrzega przed tym, że wykluczenie technologiczno-cyfrowe będzie determinować życie ludzi na Ziemi. Już wkrótce rozwój technologii może doprowadzić do powstania zupełnie nowego gatunku Super Człowieka, który po integracji ciała z technologią odetnie się od ograniczeń homo sapiens. I ten, kto będzie miał dostęp do technologii będzie żył dłużej (ba, może nawet poskromi śmierć), lepiej i na zupełnie innym poziomie poznawczo-eksperymentalnym.

Dołącz do dyskusji

Advertisement