Yanny czy Laurel? Istnieje szansa, że dziś pokłócicie się o to z przyjaciółmi

News/Social media 16.05.2018
Yanny czy Laurel? Istnieje szansa, że dziś pokłócicie się o to z przyjaciółmi

Yanny czy Laurel? Istnieje szansa, że dziś pokłócicie się o to z przyjaciółmi

Pamiętacie niebieską/złotą sukienkę, która w zależności od tego, kto na nią patrzył, wydawała się innego koloru? Znów jest dobra okazja, żeby się pokłócić ze znajomymi. Tym razem o Yanny i Laurel.

Tajemniczy plik audio pojawił się na nieocenionym Reddicie. Usłyszycie na nim jedno imię, inne osoby też usłyszą jedno imię, ale z dużym prawdopodobieństwem inne. Zanim jednak rozpoczniecie trwającą godziny kłótnie w pracy lub zdecydujecie się zerwać ze swoim kłamliwym partnerem, który twierdzi, że słyszy „Yanny”, mimo że przecież wyraźnie na nagraniu słychać Laurel, powinniście się nieco wstrzymać (kochanie, przepraszam, wróć).

The Verge zbadał sprawę w szlachetnych odruchu uratowania nas wszystkich przed szaleństwem i poprosił Larsa Riecke’a neurokognitywistę z Maastritch University i Bharatha Chandrasekaran z University of Texas w Austin o wyjaśnienie sprawy.

Yanny czy Laurel?

Kojarzycie z pewnością te obrazki, na które patrząc, można zobaczyć albo staruchę z profilu, albo młodą dziewczynę? To audio jest ich odpowiednikiem.

Plik został zanieczyszczony, jak mówi Bharath Chandrasekaran, co sprawia, że nasz mózg musi sam domyślić się tego, czego nie usłyszy. Mówiąc inaczej: czego nie usłyszy, to zmyśli, a co zmyśli, zależy od co najmniej kilku czynników. Mózg korzysta z wszystkich informacji, jakie ma, także ze wskazówek wzrokowych. Dlatego napisane na teście imiona mogą mieć wpływ na to, co słyszycie. Naukowiec nie tłumaczy jednak, dlaczego patrząc na te same imiona, skupimy się na innych i w efekcie słyszymy co innego.

Tajemnica kryje się prawdopodobnie w częstotliwości.

Z wiekiem coraz gorzej słyszymy wysokie częstotliwości, dlatego osobom nieco starszym z życiowym doświadczeniem może być trudniej usłyszeć imię Yanny, które jest nadawane na wyższej częstotliwości. W pliku audio ten efekt mógł zostać dodatkowo spotęgowany przez odpowiednio obniżenie i podwyższenie częstotliwości nagrania.

To, co słyszymy, może też zależeć od sprzętu, na którym puszczamy plik. Jeśli więc wszyscy w pokoju zgadzacie się, że słyszycie to samo, nie martwcie się. Jest duża szansa, że będziecie się mogli pokłócić po puszczeniu go jeszcze raz, na innym urządzeniu.

Jednak to, co powiedzieli naukowcy, nie wyjaśnia wszystkiego. Nadal dwie osoby w tym samym wieku, słuchające na jednym urządzeniu tego samego pliku, mogą słyszeć dwa różne imiona. I na razie możemy się co najwyżej pospierać dlaczego tak się dzieje.

A teraz do konkretów — co wy słyszycie?

Dołącz do dyskusji

Advertisement