Banki odwróciły się plecami i nie pozostawiły wyboru. Giełda BitBay wynosi się z Polski

Artykuł/Bankowość 30.05.2018
Banki odwróciły się plecami i nie pozostawiły wyboru. Giełda BitBay wynosi się z Polski

Banki odwróciły się plecami i nie pozostawiły wyboru. Giełda BitBay wynosi się z Polski

Wiecie jak wygląda sinusoida? Raz w górę, raz w dół. I właśnie tak muszą czuć się w Polsce kryptoinwestorzy. Jak usłyszą dla siebie dobre informacje, to mogą spokojnie przyjmować zakłady, że za chwilę pojawią się te złe. Tak jak dzisiaj, kiedy giełda BitBay informuje o zawieszeniu działalności w naszym kraju.

Kryptowaluty nie mają łatwego życia w kraju nad Wisłą, oj nie mają. Nie chodzi o to, że są ciągle na cenzurowanym i z bitcoinem trzeba się bawić u nas w partyzantkę. Rzecz w niezdecydowaniu. Czy zacząć wreszcie traktować cyfrowy pieniądz, jak na przykład nasi zachodni sąsiedzi, gdzie jedna z największych giełd papierów wartościowych realnie interesuje się kryptowalutami?  Czy może bardziej pasuje podejście a’la Zimbabwe, gdzie kryptowaluty traktowane są jak narzędzie „prania pieniędzy, finansowania terroryzmu, unikania opodatkowania i oszustw”.

Banki już wcześniej mówiły „nie”.

Owo niezdecydowanie czuć było na kilometr, gdy Ministerstwo Finansów z komunikatu na komunikat pogrążało się w interpretacyjnym chaosie w sprawie rozliczenia podatkowego transakcji opłacanych kryptowalutami.  Oliwy do ognia dodawały mnożące się swego czasu interpelacje prawników. Jedni z nich wymyślili, że cyfrowy pieniądz winien być traktowany jak bursztyn, bo też jest „darem ziemi”.

Nieco bardziej przejrzyste stanowisko w kwestii kryptowalut mają banki funkcjonujące w naszym kraju. Trend wyznaczył NBP i KNF. Oba organy jeszcze pod koniec zeszłego roku wydały stosowne ostrzeżenia w tej sprawie. Niebawem tym tropem poszły na początek cztery banki (BZ WBK, mBank, PKO BP i Alior Bank), które wypowiedziały umowy firmom, prowadzącym platformy umożliwiające inwestowanie w kryptowaluty. Jednocześnie banki zarzekały się jak najgłośniej tylko umiały, że taka taktyka nie dotyczy klientów indywidualnych.

Giełda BitBay ma już dość.

Inne banki w Polsce albo nie podjęły jeszcze ostatecznej decyzji albo zapowiadały podobny krok jak pierwsza czwórka. Nie do końca więc dziwi, że właśnie stosunek banków w naszym kraju do kryptowalut legł u podstaw decyzji zawieszającej działalność giełdy BitBay w Polsce.

Działalność giełdy BitBay w Polsce wymaga współpracy z polskim bankiem. Niestety ostatni polski bank gotowy świadczyć nam usługi bankowe podjął jednostronną decyzję o zakończeniu współpracy z BitBay sp. z o.o. ze skutkiem na koniec maja. W tych okolicznościach dalsze świadczenie wysokiej jakości usług przez giełdę BitBay w Polsce nie jest możliwe. W związku z tym BitBay sp. z o.o. wypowiada zawartą z Użytkownikami umowę o świadczenie usług z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia. Okres wypowiedzenia upływa 17 września 2018 roku – czytamy w komunikacie giełdy BitBay.

W poszukiwaniu regulacji prawnych.

Jeżeli to decyzje banków bodaj najbardziej dzisiaj determinują kondycję rynku kryptowalut w naszym kraju, to warto zastanowić się nad podstawą prawną, która pozwala im podejmować takie a nie inne stanowiska. Tak samo pomyśleli w kantorze bitcan.pl i zlecili analizę tych regulacji.

Prawnicy uznali, że banki w Polsce, zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, nie mogą dowolnie decydować kto jest ich klientem, a kto nie ma na to żadnych szans.

Zgodnie z przyjętymi w polskim prawie rozwiązaniami, podmioty świadczące zawodowo usługi oferowane publicznie, nie mają prawa do swobodnego i nieuzasadnionego wyboru klienteli. Innymi słowy, przedsiębiorca wykonujący działalność w określonym zakresie, w tym przypadku Bank wykonujący działalność m.in. w zakresie prowadzenia rachunków bankowych, nie może dowolnie określać kategorii podmiotów, którym wyłączy możliwość zawierania takich umów – czytamy w analizie.

Polska nie chce? Zapraszamy na Maltę.

W komunikacie giełdy BitBay bardzo wyraźnie zaakcentowana jest informacja o zakończenia działalności w Polsce – tak jak informacja, że to wcale nie musi oznaczać końca współpracy z tą kryptowalutową giełdą.

Zachęcamy do kontynuowania współpracy z marką BitBay. Po zalogowaniu do konta na stronie bitbay.net Użytkownik będzie miał możliwość otworzynia swojego konta BitBay na Malcie. Giełda prowadzona będzie przez nowego dostawcę na Malcie przy wykorzystaniu takiego samego oprogramowania co dotychczas giełda BitBay w Polsce, w oparciu o domenę bitbay.net i znak towarowy BitBay – informuje i zachęca swoich użytkowników giełda BitBay.

Będą jeszcze dobre czasy dla kryptowalut?

Mimo że Ministerstwo Finansów obiecało, że pracuje nad zasadami rozliczania podatkowego, to trudno dzisiaj rysować jednoznacznie i wyraźnie przyszłość cyfrowego pieniądza w naszym kraju. Jak najbardziej cieszą takie inicjatywy, jak ta giełdy EXMO, która niedawno uruchomiła mechanizm cashback. Tylko z tego powodu naprawdę nie można zbytnio snuć planów. Zwłaszcza że podmioty instytucjonalne w naszym kraju kryptowalutę nadal traktują bardziej wrogo niż przyjaźnie.

Dołącz do dyskusji

Advertisement