Dell pozostawił to, co dobre, ale nie zmienił tego, co złe. Oto nowy Dell XPS 15

News/Technologie 04.04.2018
Dell pozostawił to, co dobre, ale nie zmienił tego, co złe. Oto nowy Dell XPS 15

Dell pozostawił to, co dobre, ale nie zmienił tego, co złe. Oto nowy Dell XPS 15

Modły windowsiarzy z całego świata zostały wysłuchane. Jedna z najlepszych maszyn pracująca pod kontrolą okienek, a zarazem arcyrywal MacBooka Pro 15 – czyli Dell XPS 15 – właśnie doczekał się nowej wersji.

Na pierwszy rzut oka zmian nie widać. Dell konsekwentnie trzyma się obranej lata temu linii stylistycznej i kolejny raz serwuje nową odmianę flagowego XPS-a 15 w identycznej obudowie. Wielu użytkowników uważa, że czas na zmianę; ja z kolei bardzo szanuję tę konsekwencję, kompletnie niespotykaną w świecie maszyn z Windowsem.

No dobrze, skłamałem – jest zmiana. W najwyższych wersjach przycisk uruchamiania jest teraz zintegrowany z czytnikiem linii papilarnych do obsługi Windows Hello. Polać temu, kto zauważyłby ten szczegół, gdyby o nim wcześniej nie wiedział.

Nowy Dell XPS 9570 najważniejsze zmiany skrywa pod maską.

Choć z zewnątrz Dell XPS 15 się nie zmienił, pod maską doszło do niemałego zamieszania.

Po pierwsze – słabawy układ graficzny z modelu 9560, czyli GeForce’a GTX 1050, zastąpiła ciut mocniejsza odmiana: GTX 1050Ti z 4 GB pamięci vRAM. Jeśli właśnie wydaliście z siebie jęk zawodu, wcale się nie dziwię; wszyscy chyba liczyliśmy na to, że nowy Dell XPS 15 będzie wyposażony w mocniejszego GTX-a 1060. Twórcy tłumaczą jednak, że to wymusiłoby spore zmiany konstrukcyjne, szczególnie w układzie chłodzenia, co w konsekwencji oznaczałoby nową obudowę. Może następnym razem.

 

Nowy Dell XPS 15 9570 otrzymał jednak potężny upgrade w postaci nowych procesorów Intela 8 gen. Coffee Lake-H. W najsłabszym wariancie będzie to Core i5-8300H (ten wariant będzie też sprzedawany ze słabszym GPU, GTX-em 1050).

Warianty środkowe napędzać będzie Core i7-8750H, natomiast najdroższe specyfikacje to już nie lada gratka dla tych, którzy wymagają topowej wydajności – znajdziemy w nich bowiem nowy, sześciordzeniowy procesor Intel Core i9.

Podobnie jak w modelu 9560, tak i tutaj laptop będzie dostępny w konfiguracjach z 8, 16 lub nawet 32 GB RAM-u oraz kombinacjami napędów sięgających od 128 SSD + 1 TB HDD aż po SSD o pojemności 1024 GB.

Mam też dobrą wiadomość dla tych, którzy planują rozszerzyć możliwości laptopa zewnętrzną kartą graficzną – w przeciwieństwie do poprzednika, nowy Dell XPS 15 9570 ma porty Thunderbolt 3 o pełnej, czterozakresowej przepustowości (40 Gbps), co oznacza kompatybilność z eGPU oraz znacznie lepszą przepustowość przy transferze danych.

Na tym koniec zmian.

Wszystko inne jest po staremu. Co oznacza, że jest w większości bardzo dobre. Dell XPS 15 nadal dostępny będzie w dwóch wersjach wyświetlacza: z matowym, nie dotykowym panelem Full HD lub dotykowym panelem o rozdzielczości UHD, pokrywającym 100 proc. przestrzeni barwnej Adobe RGB.

Całe szczęście, w przeciwieństwie do Della XPS 15 2-w-1 producent nie zdecydował się zastąpić portu kart SD portem microSD. Nadal możemy więc włożyć kartę z aparatu bezpośrednio w złącze na obudowie laptopa.

Dzięki energooszczędności nowych chipów Intela wariant z ekranem Full HD ma pracować na jednym ładowaniu nawet do 21 godzin, choć pojemność akumulatora nie uległa zmianie. Ciekawe, jaki czas pracy zaoferuje najdroższa wersja, z nowym, sześciordzeniowym procesorem Core i9.

Dell pozostawił to, co dobre, ale nie zmienił tego, co złe.

Niestety największe fizyczne wady Della XPS 15 również pozostały bez zmian. Fatalnie umiejscowiona kamerka do wideorozmów nadal będzie zaglądać użytkownikom do nozdrzy (choć tym razem przesunięto ją przynajmniej na środek dolnej ramki), a fatalnie umiejscowione głośniki nadal będą grać w kierunku podłogi (choć tym razem zyskały optymalizację Waves Maxx Audio).

Nie wiadomo też, czy Dellowi udało się w końcu rozwiązać problem z coil whine’em, który trapi XPS-y od kilku generacji. To będziemy musieli zweryfikować samodzielnie, testując maszynę.

Nowy Dell XPS 15 9570 trafi do sprzedaży 16 kwietnia w Stanach i na początku maja w Europie.

Nie znamy jeszcze polskich cen, ale za oceanem pozostały one bez zmian. A to oznacza, że jeśli ktoś potrzebuje mobilnej maszyny o najwyższej wydajności, nie musi szukać dalej.

Jeżeli również u nas nie zmienią się ceny Della XPS 15, to za najdroższy wariant, wyposażony w procesor Intel Core i9, grafikę GTX 1050Ti, 32 GB RAM-u i 1024 GB pamięci na dane przyjdzie nam zapłacić tyle, co za bazową wersję MacBooka Pro 15 czy Surface Booka 2 15.

Patrząc pod kątem wydajności – Dell właśnie przyćmił wszystkich rywali, kosztując przy tym od nich zauważalnie mniej.

Dołącz do dyskusji

Advertisement