„Zawodowy szachista może zrobić tydzień przerwy od grania. Ja od kilku lat nie miałem przerwy od Starcrafta”

Artykuł/Gry 04.03.2018
„Zawodowy szachista może zrobić tydzień przerwy od grania. Ja od kilku lat nie miałem przerwy od Starcrafta”

„Zawodowy szachista może zrobić tydzień przerwy od grania. Ja od kilku lat nie miałem przerwy od Starcrafta”

Magnus Carlsen, mistrz świata w szachach, może wziąć miesiąc urlopu od gry i po powrocie dalej dzielić i rządzić. Ze Starcraftem tak nie ma. Już po tygodniu traci się dużo prędkości. Sam nie miałem przerwy od kilku ładnych lat – mówi Mikołaj Elazer Ogonowski, jeden z najlepszych polskich graczy w Starcrafta.

Podczas IEM 2018 w Katowicach udało mi się porozmawiać z dwoma, spośród najlepszych graczy w Starcrafta na świecie. Polakami: Arturem Nerchio Blochem i Mikołajem Elazer Ogonowskim.

Artur “Nerchio” Bloch

 

Jak zaczęła się wasza przygoda z grami i e-sportem?

Elazer: Pamiętam, że po powrocie z przedszkola często widziałem ojca grającego w pierwszą Cywilizację. To właśnie on pokazał mi i mojemu bratu bliźniakowi Warcrafta i Brood Wara. Jak mieliśmy dwa komputery, zawsze na siebie graliśmy.

Nerchio: Na początku grałem w wiele rożnych tytułów. Później zauważyłem scenę koreańską i po wyjściu Starcrafta II chciałem spróbować swoich sił na scenie profesjonalnej. No i jestem tu, gdzie jestem.

Jak do waszej pasji podchodziło otoczenie?

Nerchio: Niektórzy kręcili nosem na długie godziny spędzane przed komputerem, ale to się zmieniło, kiedy zacząłem jeździć na turnieje po całym świecie. Teraz nie ma już zdziwienia, że takie coś jak e-sport istnieje.

Jak się wam tu grało w Katowicach? Lepiej przed polską czy zagraniczną publicznością?

Nerchio: Biorąc pod uwagę moje wyniki mogę powiedzieć, że przed polską. Wszystkie katowickie mecze rozgrywane przed publicznością poszły mi świetnie. Te na zapleczu już gorzej. Wiadomo, jest więcej stresu, ale staram się wyciszyć.

Jak cechy waszym zdaniem są najważniejsze w przypadku graczy Starcrafta?

Elazer: Trzeba się uczyć na własnych błędach, wyciągać wnioski z porażek i celować w stanie się lepszym w każdej grze. Klikać też trzeba intensywnie, ale to da się wyćwiczyć. Taktyka jest o wiele ważniejsza.

A jak spędzacie ostatnie dni przed ważnym turniejem?

Nerchio: Na treningu. Staram się rozpracować przeciwnika. Oprócz tego ważne jest podejście mentalne, brak stresu.

Elazer: Kiedyś potrafiłem grać 50 gier dziennie i studiować przeciwników. Teraz przygotowuję się bardziej ogólnie – nie na konkretną grę, a na cały turniej.

Jakiś “plan B”? Co byście robili, gdyby nie było Starcrafta?

Nerchio: Wiele osób rzuca edukację zaraz po liceum na rzecz grania, ale mi udało się gdzieś tu wcisnąć studia, więc się nie obawiam. Gdyby nie było Starcrafta dalej pozostałbym w tym samym środowisku i pewnie byłbym programistą.

Mikołaj “Elazer” Ogonowski



Dołącz do dyskusji

Advertisement