K2-155d to kolejna super-Ziemia, na której mogło rozwinąć się życie

Artykuł/Nauka 13.03.2018
K2-155d to kolejna super-Ziemia, na której mogło rozwinąć się życie

K2-155d to kolejna super-Ziemia, na której mogło rozwinąć się życie

Japońscy astronomowie odkryli 15 nowych planet w układach znajdujących się w naszym nie tak dalekim sąsiedztwie. Na kilku z nich mogą panować warunki nadające się do życia.

Zespół odpowiedzialny za odkrycie dwóch układów oświetlanych przez czerwone karły wywodzi się z Tokyo Institute of Technology’s Department of Earth and Planetary Sciences i pracował pod kierownictwem Teruyukiego Hirano.

Naukowcy korzystali z danych zebranych podczas kosmicznej misji K2 oraz z obserwacji przeprowadzonych przez hawajski teleskop Subaru i hiszpański Nordic Optical Telescope. Co odkryli?

Układ K2-155

Jego centralnym punktem jest czerwony karzeł, wokół którego orbitują aż trzy super-Ziemie, czyli planety o podobnej budowie (na ile możemy to ocenić) do naszej, ale o większych gabarytach. Na powierzchni jednej z tych planet – K2-155d, jak wynika z symulacji komputerowych przeprowadzonych przez zespół Hirano, może występować woda w stanie ciekłym. Do tego ta super-Ziemia znajduje się w ekosferze gwiazdy K2-155.

Zanim jednak zaczniemy wysyłać misje w poszukiwaniu życia na planecie oddalonej od naszego układu o ok. 200 lat świetlnych, należy pamiętać, że orbituje ona wokół czerwonego karła.

Czerwone karły to najchłodniejsze, najsłabsze i najpowszechniejsze gwiazdy we Wszechświecie. Właściwości te sprawiają, że są one bardzo dobrymi celami do poszukiwań planet pozasłonecznych. Właśnie dlatego astronomowie przyglądają im się coraz częściej.

Czerwone karły stają się coraz bardziej interesujące.

Odkrycia związane z super-Ziemiami znajdującymi się w pobliżu czerwonych karłów publikowane są z coraz większą częstotliwością. Pytanie tylko, czy na którejś z tych planet, na których w teorii mogło rozwinąć się życie, rzeczywiście panują sprzyjające do tego warunki.

Z badań przeprowadzonych w 2014 r. przez Ofera Cohena z Harvard-Smithsonian Center wynika, że planety znajdujące się dostatecznie blisko czerwonych karłów, żeby na ich powierzchni występowała woda w stanie ciekłym, narażone są na bardzo intensywne promieniowanie ultrafioletowe i rentgenowskie.

Nie są to zbyt korzystne warunki do ewolucji. Chyba że organizmy powstałe w takim środowisku dość szybko wykształcą odpowiednie mechanizmy chroniące przed promieniowaniem. Na razie możemy sobie przerzucać się teoriami na ten temat. Żadna z odkrytych super-Ziemi orbitujących wokół tych obiecujących czerwonych karłów nie znajduje się dostatecznie blisko, żeby wysłać tam jakąkolwiek sondę.

Dołącz do dyskusji

Advertisement